Lis 7, 2009
1960 Wyświetleń
0 0

Konkurs na cud – errata

Napisany przez

bory

Wracam do sprawy konkursu na plan promocji Borów Dolnośląskich. Starostwo szukało kogoś, kto taki plan przygotuje i znalazło. Wygrał wydawca m.in. dziennika Fakt, spółka Axel Springer Polska i zupełnie poważnie podchodzi do sprawy, przygotuje plan i twierdzi, że to wcale nie wymaga tak wielkiego wysiłku, jak opisałem w tekście Konkurs na cud.

– Nasza firma wzięła udział w przetargu ogłoszonym przez starostwo powiatowe w Bolesławcu na plan promocji Borów Dolnośląskich. Przetarg wygraliśmy i zamierzamy w terminie przygotować mediaplan promocji. Jako jeden z największych wydawców prasy w Polsce mamy do tego niezbędne doświadczenie i specjalistów. Sądzimy, że termin wykonania zlecenia założony przez bolesławieckie starostwo jest całkowicie realistyczny – informuje Anna Gancarz-Luboń, PR manager Axel Springer Polska Sp. z o.o.

Wychodzi na to, że się pomyliłem.

O swoich intencjach w komentarzach do Konkursu na cud napisałem: “Dlaczego opublikowałem swoje wrażenia z lektury BIPu bez dogłębnego zbadania sprawy? Dlatego, że jeśli istnieje najmniejsze choćby prawdopodobieństwo, że konkurs jest ustawiony, to może takie wypociny są w stanie komuś pokrzyżować plany, albo obudzić w nim odrobinę poczucia przyzwoitości.

Napisałem też, że krytyczne podejście do powiatowych zamówień publicznych nie powinno dziwić po sprawie z drukowanym POrtalem.  Napisałem również, że tytuł  nadany linkowi do mojego tekstu na Bolec.info mnie też się nie podoba.

Podtrzymuję to wszystko.

Napisałem również, że zrealizowanie zamawianego przez starostwo planu w wyznaczonym czasie jest mało realistyczne. Co ciekawe, powiat przewidział na koszty realizacji tego zlecenia kwotę dziesięciokrotnie wyższą niż zaproponował Axel Springer. O czym to świadczy?

Przeszacowałem ogrom pracy niezbędnej do wykonania zlecenia. Powiat przeszacował wartość pracy potrzebnej do wykonania zlecenia?

Nie wiem, czy mój tekst Konkurs na cud, tak jak miało się stać, wpłynął na przebieg wypadków. Raczej nie.

Niewątpliwie w tamtym tekście sugerowałem, że konkurs może być ustawiony. Ta sugestia była wówczas, w mojej ocenie, uprawniona. Miałem podstawy, żeby tak przypuszczać i to nie tylko te, które zawarte są w tekście. Dzisiaj, w świetle faktów, które się zdarzyły, tamta sugestia wydaje się nieuprawniona, a udowodnienie jej podstaw stało się niemożliwe.

W tej sytuacji pozostaje przeprosić, co niniejszym czynię.

—————————————————————-

I jeszcze kilka słów o tekście na ten temat opublikowanym na drukowanym POrtalu: Moralizowanie i lekcja niezależności w wykonaniu moralnych autorytetów i przykładnie niezależnych zwykle niesie ze sobą ciekawe treści. Tutaj niestety jedyna ciekawa treść to zdjęcie starosty, który ma wyglądać na człowieka skupionego. Wygląda jakby się modlił. Do aparatu fotograficznego redakcji drukowanego POrtalu? A może do aparatu firmy obsługującej kampanię wyborczą PO? A może  do aparatu firmy drukującej ogłoszenia starostwa? A może do aparatu firmy odpowiadającej za utrzymanie strony internetowej i kont mailowych starostwa?

Gubię się w tym, zwłaszcza czytając wspomniany tekst na drukowanym POrtalu. No bo jeśli ktoś siedzi okrakiem na barykadzie, to nie widzę po której jest stronie. Wydaje mi się, że czasem lepiej być tylko po jednej ze stron, nawet jeśli człowiek ponosi ryzyko strzelenia sobie w stopę. Tak jak ja w tekście, o którym piszę wyżej.

Gubię się w tym do czyjego aparatu modlitewnie składa ręce starosta, ale jedno wiem: do moich aparatów nikt się modlić nie chce, nie muszę robić sesji zdjęciowych politykom ani studyjnymi fotkami ilustrować newsów. I bardzo mnie to cieszy.

———————————————————————-

Dawcą natchnienia do dymka był Tryton.

Kategorie:
dymki · Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Konkurs na cud – errata

  • Ok, byłeś natchnieniem, dopisuje to pod tekstem.

    Bernard Łętowski 10/11/2009 13:46 Odpowiedz
  • Nie byłem pomysłodawcą “dymka”. No… może natchnieniem :-)

    Tryton 10/11/2009 13:37 Odpowiedz
  • Teraz dopiero wpadłem na to o jakmi wywiadzie piszesz.Gratuluję Benedykcie. Gratuluję porażki.

    qmenuauto 10/11/2009 13:17 Odpowiedz
  • Przykro mi że cię zawiodłem, jakoś się może po tym otrząsnę.

    Na bobrzanie.pl jest jednak kilku innych autorów a wkrótce będą kolejni. U nich może znajdziesz mniej frazesów. Pozdrawiam.

    Bernard Łętowski 10/11/2009 12:18 Odpowiedz
  • Benedykcie. Widzę że emocje cie poniosły. Myslalem, że stać cię na odpowiedź na proste pytanie. Niestety twoje gadanie to puste frazesy, tyle że okrąglutkie, piękniusie.

    qmenuauto 10/11/2009 11:40 Odpowiedz
  • @kminku,
    masz rację
    buca usunąłem
    ale tylko z komentarza : )

    Bernard Łętowski 10/11/2009 10:00 Odpowiedz
  • @Bernard – “o ile nie okaże się, że jesteś pewnym bucem”
    Jako szef nie daj się ponosić emocjom. Już inny szef – pewnej partii na “P” pokazał TU jak nie należy tego robić – ale od tej partii nie należy zbyt wiele wymagać, bo oni mają szyte wszystko przez agencje PR. :))))

    kminek 10/11/2009 02:13 Odpowiedz
  • @Hegemonie,
    dymek wymyślił Tryton tutaj:
    https://bobrzanie.pl/blog/2009/11/05/letowski/fakt

    Bernard Łętowski 10/11/2009 00:11 Odpowiedz
  • Tupnij nogą jeszcze : )
    Krzysiu, kolego Krzysia, elter ego Krzysia… czy kim ty tam jesteś…
    A jakie masz wrażenie po obejrzeniu programu? Powtórzę, bo nie skumałeś: “Dla mnie treść tego wywiadu wystarczająco odpowiada na wszystkie aluzje. Jeśli dla ciebie nie, to mi przykro.”
    Jeśli zaś ta tematyka interesuje cię tak bardzo a mój program aż tak cię zafrapował, mój numer telefonu znajdziesz w dziale Autorzy bobrzanie.pl. (tylko zaczekaj z dzwonieniem do jutra)
    Zadzwoń, poszukamy wolnej chwili i obiecuję ci rozmowę oraz odpowiedzi na twoje pytania (o ile nie okaże się, że jesteś pewnym człowiekiem, z którym rozmawiać mi się nie chce). Twój problem polega na tym, że ty odpowiedzi nie rozumiesz jak wykazałeś to poniżej pisząc, że z mojej odpowiedzi nic nie wynika.

    Bernard Łętowski 09/11/2009 23:54 Odpowiedz
  • Odniosłeś się, ale nic z tego nie wynika. Moje pytanie brzmi: program był finansowany czy nie był? Interpretacji dokonam po odpowiedzi.

    qmenuauto 09/11/2009 23:35 Odpowiedz
  • @qumenucośtam
    Na chrzcie dostałem na imię Bernard.
    Skoro wyczytałeś u niejakiego Krzysztofa ciekawy wątek to zapewne, jak znam życie, był on już odpowiednio zinterpretowany i wiesz co masz myśleć : ).
    Nie wątpię, że obejrzałeś wywiad, o który ci chodzi. Jeśli go obejrzałeś to powinieneś sam wyrobić sobie zdanie. Jeśli po obejrzeniu uważasz, że ten wywiad był ustawiony, to jest dopiero ciekawy wątek. Dla mnie treść tego wywiadu wystarczająco odpowiada na wszystkie aluzje. Jeśli dla ciebie nie, to mi przykro.
    Naprawdę aby uważać mnie za kogoś w służbie Piotra Romana trzeba mieć duże poczucie humoru.

    Bernard Łętowski 09/11/2009 23:09 Odpowiedz
  • Wyczytałem u Krzysztofa dość ciekawy wątek finansowania programu Benedykta przez Urząd. Czy możesz szanowny Benedykcie odnieść się do tego? Obiektywnie rzecz jasna.

    qmenuauto 09/11/2009 19:35 Odpowiedz
  • W całej tej sprawie najbardziej podoba mi się powyższy “dymek” :)
    P.S.
    I zgadzam się z Rudym.
    Lepiej trzy razy przeprosić, ni raz dać d… :)
    Tak trzymaj Bernard !

    Hegemon 09/11/2009 19:06 Odpowiedz
  • @Rudy,
    witaj na bobrzanie.pl : )

    Bernard Łętowski 09/11/2009 12:39 Odpowiedz
  • Przeprosiny sie należaly. To jasne, bo tym razem alarm byl przedwczesny. Tylko niech to nie oslabia czujności rewolucyjnej :) Ja chcę wiedzieć jak wydawane są publiczne pieniądze. Kto, choćby formalnie nie naruszal obowiązujących przepisów, zachowuje sie nieetycznie.

    Rudy 09/11/2009 12:27 Odpowiedz
  • Lepiej nieraz strzelić ze ślepaka, aby pogonić kota tym co lepkie na publiczne pieniążki łapki mają.

    Tryton 08/11/2009 15:46 Odpowiedz
  • Nasze państwo jest chore, bo ryba psuje się od głowy:((

    Althea8 08/11/2009 14:38 Odpowiedz
  • Żyjemy w państwie, w którym próby walki z korupcją zostają wypalone przez rząd gorącym żelazem. Ściga się nie złodziei, a policjantów.
    Tymczasem Corruption Perception Index, za Transparency International, plasuje Polskę na 28 miejscu na 31 badanych – przed Rumunią i Bułgarią.
    Urzędnicy to nie są święte krowy – a ludzie, którzy biorą się za tę robotę, nie z przymusu, a z wyboru. I na każdym kroku trzeba im to przypominać.
    Wiedza o tym co się dzieje w sprawie finansów, NASZYCH – obywatelskich instytucji – to nie jest ich ŁASKA – a NASZE ŚWIĘTE PRAWO.
    Ci ludzie żyją za pieniądze podatników i zarządzają tymi finansami.
    Kolejne pytanie jakie powinno się zadawać (państwo dziennikarze!) – brzmi: dlaczego krytyczne remonty infrastruktury miejskiej, przede wszystkim drogowej – odbywają się listopadzie – gdy WILGOTNOŚĆ, PRZYMROZKI – a za kilka tygodni również MRÓZ spowodują, że trwałość tych nawierzchni zostanie ograniczona do 2-3 lat.
    Wiecie Państwo skąd biorą się te wszechobecne dziury? To nie jest fuszerka – czy złodziejstwo wykonawców (choć bywa, że również) – rozlatujące się drogi zawdzięczamy trybowi ich finansowania – a co za tym idzie kalendarzowi wykonania.
    W specyfikacji robót podana jest – lub powinna być norma dla wilgotności i temperatury wykonania prac. Nie ma w tym aspekcie dowolności.
    Obecnie w Bolesławcu remonty nawierzchni wykonywane są na granicy normy wilgotności i temperatury. Dziury pojawią się za rok lub dwa. Za remonty – zapłacicie Państwo.
    A urzędnicy zaplanują je na listopad.

    kminek 08/11/2009 13:12 Odpowiedz
  • Przeszacowane to słowo dość często używane w tym artykule, ale nic to.
    Bernardzie jak ktoś kiedyś wspomniał: “Błędów nie popełniają tylko ci co nic nie robią”
    Dodam tylko, że W.Churchill miał rację, czasem się potkniemy, ale później wstajemy i idziemy dalej.
    p.s.
    Zastanawia mnie, czy ten komentarz podobnie jak poprzedni, też zostanie zgrabnie usunięty:)

    Malko 08/11/2009 10:11 Odpowiedz
  • U nas na Zabobrzu powiadają,że państwo stanowiące złe prawo nie jest dobrym państwem,władza bez mądrej opozycji jest złą władzą,media zależne nie są niezależne,a Polak potrafi :-)

    Lolka 08/11/2009 07:26 Odpowiedz
  • Bardzo ciekawe. Należy jednak zadać pytanie o to – jak to działa. AS – robi tę ro robotę za 1000 zł – twierdząc, że jest firmą doświadczoną. Dwie firmy dolnośląskie – w tym dość oblatane w temacie, jak wynika z lektury strony internetowej, Centrum Rozwoju Lokalnego – stawia kwotę 4 razy wyższą, zaś – również bardzo doświadczona w branży doradczej firma Softblue z Bydgoszczy – chce robić tę robotę za 30 razy większą kasę!
    Mówimy o tej samej robocie. Wyobrażacie sobie coś podobnego w budowlance, albo motoryzacji?
    Firma A robi ten sam remont za 5 tysięcy, firma B za 50 000 a firma C za pół bańki.
    Państwo Polskie i Samorządy – to jest raj dla przewalaczy. Takie są wnioski.

    kminek 07/11/2009 17:18 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
trzydejest

Zamknij