Wrz 9, 2012
2597 Wyświetleń
0 0

Szkodniki, palanty, chińszczyzna, popelina – refleksje nad kindersztubą władzy

Napisany przez

To zdjęcie ilustrowało na Bolec.info newsa o tym, że Piotr Roman i Kazimierz Marczewski poobrażali się na siebie. Ten drugi tuż przed świętem ceramiki puścił w gazecie Bolec.info i na portalu wywiad z bolesławickimi ceramikami, którzy delikatnie zjechali BŚC i współpracę miasta ze swoim środowiskiem. Piotr Roman w rewanżu na publicznym spotkaniu stwierdził, że gazeta Bolca i mister Marczewski to szkodniki BŚC. Fotografia którą widzicie powyżej została zrobiona na otwarciu kiermaszu ceramicznego w Zakładach Ceramicznych “Bolesławiec”. Na tej samej imprezie, na której pan prezydent “obraził” Kazimierza Marczewskiego.

Oczywiście nie została ona zrobiona w momencie, gdy Roman definiował pojęcie lokalnego szkodnika, ale jeśli wyobrazimy sobie, że to jest właśnie ten moment, fotografia pięknieje. Pójdźmy tym torem.

Z lewej strony stoi Piotr Roman z gazetą Bolec.info w ręku (wyobraźmy sobie, że to ta wraża gazeta)… i ruga. Jak każda władza rozpieszczona upadkiem dziennikarstwa i brakiem krytyki jest oszołomiony faktem*, że ktokolwiek skrytykował (żeby było śmieszniej, nie zrobiła tego gazeta, a ceramicy – gazeta udostępniła im swoje łamy zgodnie ze swoją społeczną rolą).

Wydatki na promocję Bolesławca w Bolesławcu, jak możemy wnioskować z tej sytuacji, prawdopodobnie wzrosną przed następnymi wyborami. Media wymykają się władzy z rąk. Bolec szczypie ratusz, Istotne też rozpieszczają rzadko i głównie wtedy gdy miejskie inicjatywy to dzieła bokemcece albo PWiK (faktury i konfitury rymują się nieprzypadkowo).

Obok miłościwie nam panującego Piotra Romana stoi dyrektorka bokemcece, pani Ewa Lijewska-Małachowska. Gdybym robił z tego zdjęcia bobrzański komiks, czyli dymek, napisałbym nad nią w chmurce oznaczającej myślenie a nie mówienie, takie oto dramatyczne słowa: “Jak powiedzieć to samo co Piotr innymi słowami?”.  Jak wiemy z publikacji Bolec.info, nie udało się.

Obok stoi przewodniczący rady miasta, pan Józef Pokładek, który ma problem dwukrotnie większy niż pani Ewa, bo musi wymyślić trzecią wersję formalną treści tych samych, co niestety jest zadaniem dla niego niełatwym. I złośliwość ta z mojej strony, aczkolwiek świadomie niekulturalna, jest uzasadniona. Miałem wątpliwą przyjemność przechodzić przez plac Piłsudskiego w sobotę podczas BŚC tuż po Gliniadzie. W sali Forum odbywała się jakaś feta radnych, którzy kochają Unię Europejską, bo dała im tablicę czy inny sztandar i kasę na 52 728 ławek. Jakiś dywersant z bokemcece (pewnie będzie dyscyplinarka) wpadł na pomysł retransmisji audio tej fety za pomocą nagłośnienia na scenie na placu Piłsudskiego. Plac był puściutki jak to podczas imprezy na którą ponoć setki tysięcy ludzi do nas przyjeżdżają. Pod sceną stał jeden człowiek. Tylko jeden. Mimo to słuchanie dukania przewodniczącego było dla mnie żenujące. Tak, to było dukanie.

Po minie i wymownym ułożeniu rąk starosty Cezarego Przybylskiego widzimy, że cios ceramików w prezydenta nie zmartwił włodarza powiatu. Zacieranie rąk nie ma oczywiście żadnego związku z programową nieagresją Bolec.info wobec starostwa czy też innymi fakturami. To jedynie zacieranie rąk. Bez podtekstów. Bo kiedy Kali…

Następny stoi dyrektor MDK, czyli mój rodzony brat. Oczywiście z wrodzonym nam taktem trzyma akurat tę gazetę, którą piętnuje pan prezydent i wygląda tak, jakby ta gazeta co najmniej mu ciążyła jak głaz u szyi kulturalnej współpracy miasta i powiatu. Żeby było śmieszniej to on naprawdę trzyma akurat tę gazetę, niegodziwiec jeden. I nie wierzę w to, aby pan prezio wierzył że to przypadek – to na pewno była prowokacja przeciw miłościwie nam panującemu. Skutek tego faux pas mojego brata dyrektora może być jednak bardzo korzystny dla teatromanów – bokemcece pewnie znowu zamówi do kina kilka spektakli tak jak przy okazji otwarciu teatru.

Wicestarosta Chwojnicki stara się, acz bez skutku, ukryć rechot, który wywołuje u niego irytacja Piotra Romana. Stara się jednak ambitnie i należy to docenić.

Karol Stasik ma najgorzej. Z jednej strony myśli o Romanie “dobrze mu tak”, z drugiej – miejskie umorzenia podatków dla ZC “Bolesławiec” kształtują również Karola Stasika, jako prezesa, byt. Tenże zaś kształtuje świadomość. Zatem nam, zwykłym ludziom, pozostaje tutaj jedynie współczuć.

Cały ten powyższy wywód to de facto kolejna konstatacja dramatycznego faktu. O ile pan prezio nie ma żadnego kłopotu z nami, Bolesławianami, to my zaczynamy mieć problem z nim i ze wstydem za niego. Objawów jego zdeformowanej kindersztuby pojawia się niestety coraz więcej i o czymś one świadczą. Pamiętamy palanta, pamiętamy sugerowanie radnym, że chodzą na pasku deweloperów, trudno też zapomnieć o chamskim stosunku wobec lokalnego przedsiębiorcy. Teraz jeszcze obrażanie się na medium i obrażanie medium, za to że nie kocha i nie chwali. Mnie to trochę niepokoi, bo facet jednak, chcemy czy nie, reprezentuje nasze miasto i jeśli pewnego dnia zacznie pokazywać środkowy palec komuś, kto mu nie zaklaszcze… Przyznajcie, że to jednak będzie trochę obciach.

Wracając do wątku głównego warto podkreślić, że Bolec.info to tegoroczny patron medialny Bolesławieckiego  Święta Ceramiki. Portal i gazeta Bolec.info nie zostały tymi patronami jedynie z własnej woli a po podjęciu takiej decyzji przez bokemcece (o ile przyjmiemy, że bokemcece samo podejmuje takie decyzje). Moja logika zadaje pytanie: Jeśli wybrany przez organizatorów patron medialny BŚC szkodzi BŚC to organizatorzy (trudno to ująć subtelniej) dali ciała? Przecież to niemożliwe, bo wówczas krytyka pod ich adresem byłaby uzasadniona.

———————————————————————–

*sformułowanie “władza jest oszołomiony” nie jest błędem w tekście a celową, acz niedoskonałą, próbą ujęcia rzeczywistości w słowa

Kategorie:
Łętowski · news
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Szkodniki, palanty, chińszczyzna, popelina – refleksje nad kindersztubą władzy

  • Dzięki za miłe słowo Ryszardzie. Jak to jest “Ostatnia wieczerza” to ta Leonarda z nożem : ) No i Odkupiciel jakiś mało wiarygodny : )

    Bernard 12/09/2012 06:42 Odpowiedz
  • Nie ukrywam że ogromne wrażenie wywarł na mnie komentarz Bernarda noszący tytuł ,,Szkodniki, palanty, chińszczyzna, popelina – refleksje nad kindersztubą władzy” odważny ( nie mylić ze złośliwością ) odnośnik do fotografii. A to że mamy demokrację, inaczej ma się rzecz z drukowaniem banknotów o dwustuzłotowym nominale, ja widzę tą fotografię jako współczesną replikę ,,Ostatnia wieczerza” na łonie natury, chociaż równie dobrze całe to mieszane towarzystwo można widzieć jako przedstawicieli inspektoratu odbierających odcinek drogi po gruntownej naprawie. Miejscowość jest dowolna. Główna postać na tej fotografii ( korona jest w naprawie ) czyli Pan Prezydent ośmiela się patrzyć najdalej, takie jest prawo wodza. Jedynie dyrektor MDK jest zażenowany tym bajzlem. Ja to tak widzę.

    Ryszard Gruchawka 11/09/2012 17:35 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Europejskie dni dziedzictwa

Ogólnopolskie  „Europejskie Dni Dziedzictwa” przebiegają w tym roku pod hasłem „Tajemnice codzienności”. Do projektu na terenie Bolesławca włączyły się: II...

Zamknij