Mar 18, 2011
1266 Wyświetleń
0 0

Znicz do zębów

Napisany przez

Napisałem tu swego czasu tekst o wypadkach na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, gdy “kwiat polskich młodych, wykształconych, z dużych miast” i grupa innych trendy-patriotów bluzgała nienawiścią w stronę ludzi modlących się pod krzyżem. Tamta sytuacja już się nie powtórzyła. Pewnie też nigdy się nie powtórzy, bo sądzę, że po przekroczeniu wszelkich barier cywilizowanych zachowań niewielu już da się tak zmanipulować do podobnego bezczelnego chamstwa.

Okazało się jednak, że “twórcze” nawiązanie do tamtego czasu jest jeszcze możliwe. I tym razem podjęła się tego już “władza” bezpośrednio, nie wysługując się podpuszczoną tłuszczą, której tym razem nie udało się zorganizować do “spontanicznych” manifestacji. (Garstka zwołanych przez Tarasa na 10 marca ludzi rozpierzchła się podobno w pośpiechu, gdy na Krakowskie weszło kilka tysięcy ludzi.) Ta “władza” otworzyła drzwi do całkiem nowego traktowania, ugruntowanej w naszej kulturze, tradycji zapalania zniczy. Oto bowiem to, co dla kogoś może być symbolem pamięci o zmarłych, dla “władzy” może oznaczać po prostu śmiecie.

Oglądany film “Rozkaz: zgasić pamięć!” budził we mnie najgorsze skojarzenia. Pokazuje on, jak w środku nocy po uroczystościach z 10 marca, upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej, warszawskie służby porządkowe w pośpiechu gaszą palące się znicze i wyrzucają je do śmieci. Nie zawsze “władzę ludową” z czasów PRL-u stać było na taką “odwagę” w zagospodarowywaniu ówczesnych miejsc pamięci, tworzonych przez niepokornych obywateli. A jeśli już to czyniła, to pod tym samym pretekstem dbania o czystość i porządek. Zawsze też działo się to w nocy, choć wybierano takie godziny, by już naprawdę nikt niczego nie zauważył. A rano jak gdyby nigdy nic: sekretarz partii widział czyściutkie ulice, a ci niepokorni zastanawiali się, czy wczoraj nie było tylko snem.

Obecnie nie ma już jednak miejsca na choćby i skrawek jakiegoś romantyzmu. Znicze, pamięć, patriotyzm … toż to jeden śmieć, a więc do wora.

Suplement do całej tej sytuacji dodali zaś politycy. Kaczyński bystrze zaatakował, zadając Tuskowi infantylny dylemat: co by czuł, gdyby do kosza wrzucono fotografie jego rodziców? Ale kuriozalnie zabrzmiała apologia tej bezceremonialnej akcji służb porządkowych, na którą pokusił się Żelichowski z PSL-u i historyczny doradca prezydenta Nałęcz. Zdaniem tych znawców polskich zwyczajów wyznaczają one miejsce dla zniczy jedynie na cmentarzu, a nie na chodniku. I jeszcze bardziej powiało PRL-em. Wyraźny brak argumentów zastąpiono brukową logiką prostych skojarzeń: znicz – cmentarz, kielnia – budowa, pisarze do piór, a pasta do zębów.

Kategorie:
Mazurkiewicz

Komentarze do Znicz do zębów

  • Jeśli ktoś decyduje na podstawie odczuć – sam jest sobie winien!
    Tu powstaje pytanie o wzmiankowany m.in. przez Satyra program wyborczy.
    IMHO rzeczywistym (a nie deklarowanym!) programem wyborczym PO było dorwanie się do koryta. Racjonalnie myślący człowiek wie, że cuda zdarzają się zbyt rzadko by na nie liczyć. Ale co ważniejsze – nie da się zrealizować wzajemnie wykluczających się celów. A oni obiecali wszystkim wszystko.
    Nie wiem na jakiej podstawie @Lolka i @Stary Satyr wnioskują w sprawie braku programu wyborczego PiS. Ten był publikowany w 2005 roku a potem (o zgrozo!) w sporej części realizowany. Zmiany w tym programie też zostały upublicznione

    nKostas 19/03/2011 13:55 Odpowiedz
  • To jasne, że Ty,@NKOSTAS napisałeś o faktach, ale @Tryton i Pan Bogdan napisali o odczuciach :
    http://www.youtube.com/watch?v=Zvb47wLbn10

    Lolka 19/03/2011 13:26 Odpowiedz
  • @Lolka Stan deficytu budżetowego, % wzrostu PKB, zadłużenia zagranicznego państwa, poziom bezrobocia, ilości zatrudnionych urzędników, wysokości poszczególnych podatków, akcyz i innych danin na rzecz państwa to nie jest kwestia czyichkolwiek odczuć.
    Wynikają one z publikowanych liczb w oficjalinych dokumentach m.in. GUS.
    Są łatwo weryfikowalne. I dobrze znane tym, którzy się interesują i chcą je znać!
    Ja napisałem o faktach a nie moich odczuciach.

    nKostas 19/03/2011 12:30 Odpowiedz
  • Panie Bogdanie, ależ ja właśnie wspomniałem o tym, że właściwym miejscem na palenie zniczy są miejsca tragicznych śmierci. Cmentarze traktuję również jako pomniki ku pamięci, a niekoniecznie jako groby ze zwłokami. Wszystko to o czym Pan pisze byłoby właściwe gdyby właśnie nie owa polityczna gęba. Krzyż nie jest tylko i wyłącznie sybolem śmierci, ale przede wszystkim znakiem Zbawienia i zupełnie nie przeszkadza mi w przestrzeni publicznej, a wręcz pomaga. Nieprzeszkadza mi, czyli ustawiony jest w takim miejscu i w taki sposób, że zapewniony jest mu szacunek.
    “Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” Mt.5,3-13

    Tryton 18/03/2011 18:19 Odpowiedz
  • Do Trytona
    Nie powtórzyło się to, co było istotne w tamtych sierpniowych ekscesach, czyli nachalna retoryka pogardy i nienawiści do inaczej myślących. Każdy ma prawo manifestować swoje przekonania o ile czyni to zgodnie z prawem. A jednodniowi fani Chucka Norrisa tym razem osiągnęli to, co im się należało czyli obojętność. Jeszcze raz jednak dali się poznać, jako ludzie, którzy drugiego człowiek potrafią bez żenady potraktować przedmiotowo. Ot jaja sobie zrobili z Chucka.

    Doprawdy nie mogę natomiast pojąć skąd to przeświadczenie o tym, że znicze i kwiaty w Polsce związane są jedynie z cmentarzami. Przecież prosta obserwacja rzeczywistości pokazuje, że jest inaczej. W ten sposób czci się pamięć o ludziach i wydarzeniach. Pojawiają się na miejscach bezpośrednio albo tylko pośrednio związanych z nimi. Mało jest np. krzyży i zniczy przy nich przy drogach, w miejscach, w których wydarzyły się tragiczne wypadki? A śmierć, a potem jej rocznice, Jana Pawła II? Znicze i kwiaty pojawiały się i nadal się pojawiają w całej Polsce w przeróżnych miejscach. A rocznice Powstania Warszawskiego?, albo rocznice wielu, wielu lokalnych wydarzeń i lokalnych bohaterów, o których się pamięta?

    Pamięć o ludziach bądź wydarzeniach nie posługuje się kategoriami “miejsca pracy” czy “miejsca zamieszkania”. Miejsca, w których pojawiają się kwiaty bądź znicze dyktują raczej serca tych, którzy pamiętają, a nie decyzje administracyjne. A dla zrozumienia tego, co działo się co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu warto na chwilę zapomnieć o politycznej gębie przyprawianej z uporem tym zdarzeniom. Wtedy może łatwiej będzie uświadomić sobie, że pamięć o tragicznej śmierci prezydenta, generalicji, parlamentarzystów, szefów instytucji państwowych, prezesów stowarzyszeń i innych ludzi ważnych dla Polski i Polaków, że pamięć o nich wszystkich to nie jest ani dzika fanaberia, ani coś, czego należałoby się wstydzić. Wręcz przeciwnie, wstyd to nam może być wtedy, gdy dojdzie do nas myśl o tym, że tak szybko i łatwo zapomnieliśmy o nich wszystkich.

    Bogdan M. 18/03/2011 17:36 Odpowiedz
  • @NKOSTAS, ale ja nie pamiętam takiej prosperity,brak lecytyny chyba :D

    Lolka 18/03/2011 15:29 Odpowiedz
  • Czy poniosą podatki, rozwalą gospodarkę kolej i armię, obrabują emerytów z ich składek, zadłużą kraj powyżej wszelkich dopuszczalnych granic, Lolka i tak szcześliwsza, niż kiedy gospodarka kwitła, ceny były niskie, a podatki i bezrobocie spadały.
    Masochizm?

    nKostas 18/03/2011 14:35 Odpowiedz
  • Emocje w stylu : Jaka piękna tragedia, jaki piękny tragiczny życiorys, aż dech zapiera… Jeśli tym patetyczno-patologicznym narcyzmem narodowym, a nie programem PIS chce wygrać wybory, to tylko się cieszyć.
    PS
    Masz rację, Satyr.

    Lolka 18/03/2011 14:29 Odpowiedz
  • No dobra – przyznam się;-)
    Wypadło mi z klawiatury parę błędów i niezręczności stylistycznych. Nie raczyłem po prostu sprawdzić tego co napisałem pod wpływem wysokiego ciśnienia. Nie jest to moim zwyczajem i za to serdecznie przepraszam!

    nKostas 18/03/2011 13:53 Odpowiedz
  • Trytonie, nie uzurpuję sobie prawa do posiadania racji.
    Ja , tylko , prezentuje własne zdanie :-)

    Stary Satyr 18/03/2011 13:47 Odpowiedz
  • Niezręcznie jest mi , jako zwolennikowi skrajnie prawicowych poglądów gospodarczych (libertariańskich), bronić programu socjalizującego PiS. Nie chcem, ale muszem!
    Najpierw jednak o patriotyzmie. Otóż mnie też bliższy jest patriotyzm “z XIX wieku”. Nowocześni “patrioci”, ku mojemu ubolewaniu, zajmują się głównie hodowaniem w Polakach kompleksów narodowych. Zacytujmy choćby wypowiedź obecnego premiera – Patrioty nr 1: “Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość – to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu” (…) Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w Krainę mitu. Sama jest mitem” (“Znak”, nr 11-12, z 1987 r.)
    Można by tu przytoczyć (ale nie zrobię tego, bo się brzydzę) np. takiego Tuza Kultury Polskiej jak Kazimierz Kutz. GazWyb to “nowoczesny patriotyzm” w każdym niemal numerze od pierwszej do ostatniej strony. “Nowoczesny patriotyzm” to fetowanie wzorcowego rasisty-polakożercy JT Grossa, na jednej tygodniowo lekcji historii w szkołach (do tego poszatkowanej i zakłamanej niemiłosiernie!). I to właśnie “kręci młode pokolenie”.
    A co do “programu wyborczego” – młodym wykształconym z wielkich miast potrzeba cudotwórców, co obiecają wszystkim wszystko. Fakt, że nie nie zrobią nic nikomu ale za to spieprzą wszystko czego się dotkną, nie zmniejsza znacząco ich popularność. Czy poniosą podatki, rozwalą gospodarkę kolej i armię, obrabują emerytów z ich składek, zadłużą kraj powyżej wszelkich dopuszczalnych granic, nawet nie muszą zmienić żadnego z ministrów! Młodych i wykształconych z wielkich miast co najwyżej zajmować będą niedostatki tego Kaczora Który Przeżył.

    Za „brak programu” wystarczy zestawienie zacytowane z jednego z bolesławieckich forów dyskusyjnych:
    “Socjaliści” z PiS:
    1. Wprowadzenie dwóch stawek w podatku PiT 18 i 32% zamiast obowiązujących trzech stawek- 19, 30 i 40%
    2. Likwidacja podatku od spadków i darowizn.
    3. Możliwość odliczenia pełnej kwoty podatku VAT przy zakupie samochodów w celach służbowych.
    4. Zwolnienie małych firm z obowiązku instalowania kas fiskalnych.
    5. Obniżenie składki rentowej.
    6. Zniesienie akcyzy na kosmetyki.
    7. Ułatwienia w przekazywaniu 1% podatku na organizacje pożytku publicznego.
    8. Zatrzymanie wzrostu zatrudnienia w administracji publicznej
    9. Wzrost gospodarczy: 2005- 3,3%; 2006- 6,2%; 2007- 6,7%
    10. Systematyczny spadek deficytu budżetowego

    Liberałowie z PO:
    1. Wzrost akcyzy na sprowadzane samochody
    2. Wzrost akcyzy na węgiel i koks
    3. Wzrost akcyzy na oleje opałowe
    4. Wzrost akcyzy na gaz ziemny opałowy i pozostałe paliwa gazowe opałowe
    5. Wzrost akcyzy na papierosy
    6. Likwidacja zwolnienia VAT na zakup aut z kratką
    7. Wzrost podatków od środków transportowych
    8. Wzrost podatków gruntowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, zbiornikami wodnymi i retencyjnymi, budynkami mieszkalnymi itp.
    9. Najdroższy gaz w UE
    10. Drastyczny wzrost cen gazu, energii, paliw, żywności
    11. Wzrost zatrudnienia w administracji publicznej o 30 000 etatów !
    12. Wstrzymanie nawet rozpoczętych budów i remontów dróg
    12. Wzrost gospodarczy: 2008- 5,0%; 2009- 1,8%; 2010- ?
    13. Planowana na 2010 rok (i następne lata) podwyżka podatku VAT.
    14. Drastyczny wzrost budżetu budżetowego…

    To ja już z dwojga złego, zdecydowanie wolę dziewiętnastowiecznych patriotów – socjalistów!

    nKostas 18/03/2011 13:45 Odpowiedz
  • Nie do końca Panie Bogdanie jest tak, że sytuacja się nie powtórzyła. 10 marca br. pod pałacem prezydenckim wesoła młodzież obchodziła urodziny Chucka Norrisa ku zadowoleniu przechodzących obok. Inną kwestią jest fakt, że znicze i kwiaty to się raczej składa w miejscu śmierci lub w miejscu pochowania zwłok. Czy w Zaduszki pali Pan znicze pod domem lub miejscem pracy zmarłego? czy raczej na cmentarzu? Wszystko to ma po prostu wymiar manifestacji politycznej w obliczu majestatu śmierci i braku szacunku do niej. Satyr z resztą też nie ma racji. Wybory wygrywa się właśnie emocjami, a nie programem wyborczym. walczy się zniczami, bo do wyborów częściej chodzą ludzie dla których takie gesty są ważniejsze aniżeli dupcia Dody elektrody i kolczyk w nosie Piroga.

    Tryton 18/03/2011 13:31 Odpowiedz
  • Pasta do zębów, a na pamięć lecytyna !

    Lolka 18/03/2011 13:20 Odpowiedz
  • Od dłuższego czasu zastanawiam się czy działania PiSu nie są aby wynikiem skutecznego lobbowania branży producentów zniczy:-)
    Ciekawe ile czasu musi jeszcze upłynąć nim zrozumiecie ,że wyborów nie wygrywa się zniczami i składaniem wieńców, tylko programem wyborczym.
    Szermujecie patriotycznymi hasłami rodem z XIX wieku gdy kraj był pod zaborami.Jakiego trzeba spin doktora by wyjaśnił ,że młodego pokolenia to nie kręci.

    Stary Satyr 18/03/2011 11:19 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
“Podróżnik kulinarny” TVN w Bolesławcu

W piątek rano w "Dzień Dobry TVN" można będzie zobaczyć Gromadkę, Bolesławiec i restaurację Opałkowa Chata.  "Podróżnik kulinarny" to część...

Zamknij