Mar 8, 2019
1021 Wyświetleń
5 0

Gdy z fuzji w dawnym Bolesławcu strzelano

Napisany przez

Teren pomiędzy dzisiejszym Zespołem Szkół Elektronicznych a komendą policji znajdował się stosunkowo daleko od murów średniowiecznego miasta. Ograniczająca go od zachodu ulica nosiła nazwę Altjäschwitzerstraße. Po raz pierwszy pojawiła się w dokumencie z 1609 r. Dziś to ulica Tyrankiewiczów.

Za sprawą tej ustronności w tej okolicy swoje umiejętności strzeleckie rozwijali członkowie Schützenverein – stowarzyszenia strzeleckiego. Ich tradycja wywodzi się sprzed ponad 1000 lat i wiąże się z ćwiczeniami mieszkańców, którzy w ten sposób przygotowywali się do obrony swych miast przed wrogimi wojskami, rabusiami lub do czynnej walki. Według kronikarza Bergemanna już w 1422 r., pomiędzy szubienicą a Judengasse (ul. Żydowska), przy Eichenbusche (dębowy zagajnik) miał był w Bolesławcu pierwszy dom strzelecki. Z tych trzech punktów orientacyjnych pewna jest tylko szubienica, która znajdowała się pomiędzy dzisiejszym komisariatem a przedszkolem. Kilka lat temu, w jej prawdopodobnej lokalizacji, przy wykonywaniu schodów znaleziono ludzkie kości, o czym informowały portale internetowe. Niestety nie podano później, o szczątki z jakiego okresu chodzi, a być może były to zwłoki skazańców grzebane w miejscu wykonania kary. Powracając jednakże do tematyki domu strzeleckiego przy sklepieniu sali znajdowała się w nim inskrypcja z chronogramem:

sVb VMbra aLarVM DVarVM ope et InDVstrIa
haeC DoMVs nostra posIta est

Miłośnicy historii miasta zauważyli może pewne podobieństwo do inskrypcji znajdującej się na południowej ścianie ratusza. Tłumaczenie tej nieistniejącej brzmi następująco: W cieniu podwójnego orła, przy jego wsparciu i pomocy zbudowany został ten dom. Pod pojęciem podwójny kryje się oczywiście dwugłowy orzeł, jaki w heraldyce występuje w herbie Habsburgów. Ale zagadkowo przedstawiała się powstająca ze zsumowania wielkich liter liczba – 5688.

Wieloletni dyrektor Muzeum Miejskiego i pasjonat Bolesławca, który pochowany jest na Cmentarzu Mikołajskim w Görlitz – Artur Schiller tak wyjaśnił to zagadnienie.
Potwierdził istnienie inskrypcji, bo z racji na dziwną liczbę, zostało opisana przez lwóweckiego inspektora leśnego. Bergemann nieco koloryzujący swe dzieło, z sobie tylko znanych powodów, podzielił tę liczbę przez 4, co uwiarygodniło podany przez niego rok 1422. Ale to nie zgadza się z faktami, ponieważ w tym roku Bolesławiec i Śląsk były pod panowaniem królów czeskich.

Artur Schiller podjął się swojej interpretacji. Wyszedł w swych rozważaniach od wyliczonego przez Sethusa Calvisiusa początku świata. Uwspółcześniając wyliczenie, w obecnym 2019 roku, mamy 5968 rok od powstania świata. 5968-5688=280. A przed tylu właśnie laty powstał nowsza siedziba stowarzyszenia. Zagadką pozostanie dlaczego bolesławianie zastosowali datowanie według Calvisiusa.

Na początku XIX wieku ten dom strzelecki był już w tak złym stanie, że zburzono go i w 1826 r. zaczęto budowę nowego budynku, który jest już znany ze sporej ilości widokówek. Do jego powstania przyczynili się mieszkańcy miasta i Starych Jaroszowic, którzy bezpłatnie z lasu miejskiego (Zeche) dostarczyli kilka fur drewna. 30.VIII odbyło się pierwsze strzelanie i użycie nowej siedziby. Jednakże dopiero królewska uczta wydana w następnym roku zwieńczyła wszystkie prace. Klasycystyczna budowla z portykiem miała trzy balkony, które cieszyły się popularnością wśród zgrzanych winem i tańcem mieszkańców. Surową formę ocieplały jasne pilastry oraz znajdujący się poniżej dachu jasnoniebieski fryz z białymi rogami myśliwskimi.

W tym samym czasie powstał po wschodniej stronie ulicy Ladehaus – budynek magazynowy lub pomocniczy; tuż za nim znajdowała się strzelnica.

Il. 1 Widokówka z 1898 r. i stan współczesny

Na jej końcu znajdował się zapewne sporych rozmiarów kulochwyt ze schronem-tarczownią, gdyż z jego korony, jak podawał z pewnością pamiętający go Artur Schiller, widać było Śnieżkę.
Konkurencje strzeleckie przyciągały oczywiście wielu mieszkańców. Zamożniejsze grupy społeczne wzdłuż strzelnicy zbudowały swoje loże. Były to pięć budowli, formą zbliżonych do pawilonów, w których można było schronić się w czasie złej pogody, spędzać czas i bawić się przed rozpoczęciem głównych uroczystości. Jako pierwsza powstała w 1797 roku, wysunięta najbardziej na wschód, kupiecka Johannis-Loge (Loża Jana) zwana tak od dnia otwarcia. Drugą była wysunięta najbardziej na zachód i zbudowana w 1799 r. Michaelsloge. Jako trzecia powstała w 1801 r. Wilhelms-Loge. 3.VIII 1833 r. otwarta została Concordia-Loge. Piąta nosiła najprawdopodobniej nazwę Jägerloge.
Wnioskować tak można z informacji z 1835 r., gdy funkcjonowały trzy stowarzyszenia strzeleckie, różniące się między sobą kolorami uniformów. W lipcu starszy niebieskich zaprosił na strzelanie czarnych. Po strzelaniu w tejże loży odbyła się wspólna potańcówka rodzin zielonych i czarnych.

Il. 2 Fragment planu z 1882 r. W jednej linii już tylko cztery loże.

Dom Strzelecki pełnił również funkcje rozrywkowe. Znajdowała się przy nim kręgielnia oraz odbywały się w nim różne imprezy, uroczystości czy koncerty. W 1870 r. Gewerbeverein (cech rzemiosł) postawił dodatkowo przy strzelnicy pawilon muzyczny.

Ale stateczna budowla służyła też bardzo poważnym celom. Pomiędzy 20.VI a 26. XI 1866 r. znajdował się w nim rezerwowy szpital, w którym leczono węgierskich i austriackich jeńców. W 1875 r. odbyły się w nim komisje wojskowe dla rezerwistów. Z 1904 r. zachowała się zaś wzmianka o przeprowadzeniu w nim egzaminu czeladniczego.

Z upływem lat zaczęło ubywać lóż. W 1904 r. stały już tylko Johanis- i Wilhelmsloge.

IL. 3 Fragment planu z 1904 r. z granicami gruntów i dokładniejszym zaznaczeniem budynków. Widoczny Dom Strzelecki, magazyn, a za nim strzelnica. Naprzeciw Domu Strzeleckiego pawilon muzyczny. Z lóż widoczne są już tylko Wilhelms- i Johanisloge.

W sporządzonym w 1909 r. przez Ilse Nitschke opisie znalazł się następujący ustęp: „Gdy zmalało zainteresowanie uczestnictwem w festynach, gdy coraz bardziej ubywało przytulności, właścicielom nie opłacało się remontować podupadłych domków; zdecydowano o wyburzeniu trzech z nich i zniszczono jedyną w swym rodzaju atmosferę placu. Każdy z małych domeczków w swej wyniosłej dostojności był monumentalny i stał w pięknej jedności z głównym budynkiem, podczas gdy cudowna zieleń lip niczym miłującymi ramionami obejmowała dachy i scalała w pełną jedność.”

Il. 5 Schützenhaus po pożarze, zdjęcie z Bunzlauer Stadtblatt z 1934 r.

Opis ten powstał w związku z pożarem, który strawił poddasze Domu Strzeleckiego. Doszło do niego 29.VI 1908 r. Z racji na niekorzystne usytuowanie budynku względem Altjäschwitzerstraße podjęto decyzję o jego wyburzenia.

Minęły jeszcze tylko cztery lata i zawody strzeleckie zniknęły z tej okolicy. Rozbudowujący się Südend i pobliskie szkoły były zapewne powodem przeniesienia strzelnicy w bardziej ustronne miejsce na Looswitzerstraße (ul. Łasicka). Otwarto ją 31.V 1912 roku. Dziś najwyraźniejszym śladem starej strzelnicy jest rząd lip, które zostały opisane przez Ilse Nitschke. Z tą różnicą, że dziś mają około 170 lat. Wtedy miały zaledwie 60.

Il. 6 Rząd lip wyznaczający linię strzelnicy.

©Tadeusz Łasica

Kategorie:
historia

Komentarze do Gdy z fuzji w dawnym Bolesławcu strzelano

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
„Witaj Maluchu” – bezpłatnie przez rok do Naszego Zoo w Görlitz!

Od pięciu lat wszyscy rodzice zgłaszający narodziny dziecka w bolesławieckim Urzędzie Stanu Cywilnego otrzymują bezpłatny bilet wstępu do Naszego Zoo...

Zamknij