Lut 9, 2019
455 Wyświetleń
3 0

A może by tak na sanki?

Napisany przez

Obserwując wiadomości o stanie chodników po dramatycznych i niespodziewanych opadach śniegu w ilości dwudziestu centymetrów, wspomnieć można śnieżną zimę 1945 roku. Wtedy sytuacja była jednak dużo bardziej skomplikowana. Ledwie zakończona wojna, stacjonująca w mieście wszechwładna Armia Radziecka, polska administracja z burmistrzem, starostą oraz pełnomocnikiem rządu RP.

Archiwalia miejskie z tego pionierskiego czasu zachowały się w szczątkowym stanie. Można wszakże na ich podstawie powiedzieć, że prezydent wcale nie urzęduje na Rynku, gdyż nie ma stosownej uchwały. Zachował się tylko wykaz ulic i Marktplatz jest w nim Placem Limanowskiego (stosując interpretację pewnego pana z ratusza był to przedstawiciel lewackich idei zalewających dziś świat).

Zachowała się też, na pierwszy rzut oka, banalna korespondencja, którą czyta się dziś jak kabaret, choć wtedy nikomu do śmiechu z pewnością nie było.
Burmistrz miasta wystąpił z wnioskiem do Powiatowego Oddziału Propagandy i Informacji w którym „uprasza o natychmiastowe wydanie polecenia drukarni polskiej w Boleslawcu do nie zwocznego wykonania 50 afiszow według załaczonych wzorów po za zwykla kolejnoscia.” (pis. oryginalna)

W treści ogłoszenia sekretarz z burmistrzem wezwali „wszystkich mieszkancow miasta Boleslawca tak narodowosci polskiej jak i niemieckiej, ktorzy nie sa stale zatrudnieni, lub nie maja zadnego zajecia jak rownierz i tych, ktorzy z tytulu swego stanowiska prywatnegorozporzadzaja duzo wolny czasem, aby po ukazaniu sie nieniejszego zarzadzenia na murach miasta natychmiast zgłosili się przed ratuszem w Bolesławcu z łopatami, motykami i t.p. narzedziami celem oczyszczenia glownych ulic i placow miasta ze sniegu.
Akcja odsniezania miasta jest konieczna gdy taki stan rzeczy spowoduje zahamowanie ruchu kołowego i zagraza bezpieczenstwu publicznemu.”
Dalej znalazła się informacja o odpowiedzialności administracyjnej karnej i kontroli ze strony Milicji Obywatelskiej.

Jaki popłoch musiał zapanować, gdy po rozpoczęciu akcji inne czynniki wojsk radzieckich zaprotestowały, tak jak wynika to z ilustrującego tekst zdjęcia. Do rozwiązania problemu zaangażowano rządowego pełnomocnika.

Aktualnie urzędnicy miejscy razem ze swoim szefem nie mają nawet już na kogo zwalić, wszakże starosta z tego samego ugrupowania. Kilka miesięcy temu można było postawić tabliczkę, że droga jest w zarządzie starostwa. A teraz nadawać na swojego? Chyba, żeby zaproponować zdenerwowanym mieszkańcom sanki.
Bo na wspólną akcję odśnieżania przez dysponujących dużą ilością wolnego czasu raczej szans nie ma.

 

Tadeusz Łasica

ps. Tekst by nie powstał, gdyby nie zacna działalność Prezydenta Piotra Romana. Dzięki jego staraniom w mieście mamy poważną instytucję, z rzeczowymi pracownikami, która jest źródłem bardzo solidnej wiedzy o historii regionu.

Kategorie:
blogi · historia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak zapisać dziecko do wymarzonej szkoły w Bolesławcu?

Oto ogłoszenie opublikowane na portalu Bolec.Info. Czy nasi spece od edukacji przewidzieli taką determinację rodziców?

Zamknij