Lis 9, 2018
1597 Wyświetleń
8 4

Synagoga w Bolesławcu – powstanie i zniszczenie

Napisany przez

Synagoga w Bolesławcu była obiektem wyróżniającym się w panoramie miasta. Oktagonalny kształt zwieńczony kopułą z gwiazdą Dawida i zaakcentowanymi narożami stanowił jedyny w swoim rodzaju budynek. Zbudowana została przed linią murów obronnych, na terenie górnego bielnika.

Wieloletni przedwojenny dyrektor Muzeum Miejskiego Artur Schiller był jednym z niewielu autorów, którzy pisali na temat synagogi z wykorzystaniem źródeł historycznych powstałych w czasach jej budowy, takich jak wydawane również w Bolesławcu gazety.

Artur Schiller był również jedną z osób, która z pewnością widziała budowę i zniszczenie synagogi. Może nie chcąc tworzyć zbyt długiego tekstu zawęził swój opis z okazji jubileuszu pięćdziesięciolecia tylko do skróconej relacji z otwarcia synagogi. Nie wykorzystał też innych informacji prasowych. Nie są one może tak bogate, jak by się oczekiwało, ale wnoszą one wiele dotychczas niepublikowanych faktów.

Wmurowanie kamienia węgielnego nastąpiło we wtorkowe popołudnie 29.V.1877 r. Deszczowa pogoda nie zniechęciła przybyłej publiczności. Na miejscu zebrali się członkowie gminy synagogalnej z zaproszonymi gośćmi, pośród których byli starosta Reichenbach, burmistrz Stahn, pracownicy magistratu, radni oraz duchowni parafii ewangelickiej. Uroczysty akt zaczęto pieśnią „Jeżeli Pan domu nie zbuduje”, po czym urzędnik religijny1 Tintner wygłosił uroczystą mowę przy prowizorycznym ołtarzu. Przewodniczący gminy synagogalnej – bankier Teichmann odczytał przygotowany dokument. Opisano w nim historie domów modlitw powołanej do życia w 1812 r. wspólnoty.

Podstawę kapitału do budowy synagogi stanowił zapis testamentowy zmarłego w 1863 r. kupca Hülse w wysokości 6000 marek. W 1876 r. licząca 179 dusz gmina zebrała 8000 Mk. Miasto dołożyło 4500 mk, a z przeprowadzonej loterii uzyskano dodatkowo 6800 mk (w jej ramach sprzedano we wrześniu 1875 r. 5000 losów à 3 mk, wygranymi były umiarkowane kwoty pieniędzy). Koszt budowy oszacowano na 50500 mk. Projekt przygotował cieśla Zschetzschingck, wykonawstwem zajął się mistrz murarski Bergmann. Budowę zaczęto 8.X 1876 r. Według planów prace wewnętrzne miały zostać wykonane do 1.VII 1878 r., budynek zaś miał być gotów do 1.IX 1878 r.

Do szklanej kapsuły oprócz przeczytanego dokumentu włożono monety sprzed reformy walutowej z 1875 r. oraz nowe marki wraz z najświeższym egzemplarzem Tagesblattu (lokalna gazeta). Podczas wkładania jej do kamienia węgielnego chazan śpiewał po hebrajsku psalm 121, po czym odczytał go po niemiecku. Następnie wygłosił przemówienie mistrz murarski Bergmann i zarząd z honorowymi gośćmi wykonał trzy uderzenia młotkiem w kamień węgielny. Na zakończenie odśpiewano pieśń „Tak dopełniła się uroczystość poświęcenia przy tutejszym kamieniu węgielnym” (So ward die Weihe dann vollzogen am Grundstein dieser Stätte hier).

W notatce prasowej podano jeszcze niewielki opis przyszłej budowli. Na planie ośmiokąta zaplanowano piaskowcową podmurówkę, na której wzniosą się ceglane ściany, które przełamią łukowe okna, a całość wieńczyć będzie kopuła. Jej usytuowanie przy południowej stronie promenady określono jako nad wyraz korzystne i, że z pewnością budynek stanie się ozdobą miasta.

Niemczyzna z dawnych wieków słynie z wielokrotnie złożonych zdań. Takowe znalazły się również w opisie atmosfery i podsumowaniu uroczystości. Jego mniej lub bardziej doskonałe tłumaczenia ma następującą formę: „Jeśli religijna zgoda wśród mieszkańców Bolesławca swój wyraz znalazła już w ustach mówcy we wstępie do uroczystej przemowy, tak przyjacielskie i obywatelskie współżycie członków różnych stanów i wyznań wyraziło się w rozprawianych na poważnie i wesoło opowieściach podczas objedzonej do ostatnich okruchów biesiady. Mianowicie pełniący zaszczytną funkcję przewodniczącego pan Teichmann ugościł w swoim domostwie dostojnych gości obfitym stołem radosnej ofiary i na ile pozwalało pomieszczenie, również honorowych chrześcijańskich gości, wraz z członkami zarządu gminy wyznaniowej. Chyba wszystkich gości ogarnął przecudowny nastrój, który minął dopiero z końcem dnia.”

Prace postępowały bardzo szybko, gdyż już na początku listopada dekarze obijali kopułę blachą miedzianą, a dach pokrywano łupkiem. Wtedy też zdarzył się niestety wypadek, który zakłócił dotychczasowy przebieg budowy. Jego ofiarą był cieśla Altmann z wioski Sand (dziś teren Bolesławca, okolice ulicy 10 marca i Masarskiej), który bez związku ze swoimi zadaniami, wszedł na rusztowanie i spadł z niego. Obrażenia były na tyle poważne, że trafił do szpitala, a miasto obiegła plotka o jego śmierci, co nie znalazło na szczęście potwierdzenia.

Kolejne informacja na temat synagogi pojawia się 10.IX. Doniesiono w niej, że prace malarskie we wnętrzu zostały zakończone i całe prace wykonywane są teraz na zewnątrz. Gotowy był już szeroki chodnik od promenady do wejścia , a „pan ogrodnik miejski” zakładał dookoła obiektu małe założenie parkowe. Autor cieszył się, że świątynia z jej strzelistą kopułą jest wyjątkową ozdobą południowej części promenady oraz panoramy miasta. Jest też godnym szacunku świadectwem ofiarności małej gminy (wyznaniowej), którą chrześcijańscy bracia i siostry chcieliby brać za przykład. Na koniec sprostowano termin uroczystego otwarcia, który nie jak w innym miejscu podano, nastąpi 17 a nie 15.IX.

Artur Schiller podał, że w dniu otwarcia przed południem odbyła się wewnętrzna uroczystość w sali zebrań gminy żydowskiej, w której wzięli udział jej przedstawiciele oraz rajcy miejscy. Kupiec Friedländer podziękował za owocną pracę i odsłonił upamiętniającą to wydarzenia marmurową tablicę.

Obszerna notatka w Niederschlesiescher Courier ukazała się dwa dni po uroczystości. We wstępie złożone zostały wyrazy uznania budowniczym i rzemieślnikom oraz kierującemu budową bankierowi Sachsowi. Wspomniano również inicjatora budowy – kupca Hülse, któremu poświęcono w kruchcie pamiątkową tablicę.

Właściwa uroczystość rozpoczęła się o godzinie 17.00. Najpierw klucz do bożnicy od mistrza murarskiego Bergemanna przejął przewodniczący Teichmann. Ten przekazał go burmistrzowi Stahnowi, który wygłosił przemówienie i otworzył synagogę, po czym weszli do niej zaproszeni goście. Wejście przyozdobione było inskrypcją: „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze”.

Wśród gości byli przedstawiciele władz miejskich i regionalnych, szkół, duchowni ewangeliccy oraz pracujący przy budowie rzemieślnicy. Uroczyste nabożeństwo zapoczątkowane błogosławiącym powitaniem przeplatanym chóralnym śpiewem psalmu 18 – „Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie!” rozpoczął urzędnik religijny Tintner. Następnie odmówiono modlitwę ze śpiewem modlitwy Ma towu2Jak piękne są namioty Jakuba” i przy psalmie 24, 7-10 otwarto szafę ołtarzową. Przy dalszych liturgicznych śpiewach kantor z rabinem Freundem z Görlitz przenieśli dwa cenne zwoje Tory. Potem odmówiono modlitwę za króla oraz gminę i przy akompaniamencie chóru schowano zwoje oraz zamknięto szafę.

Dr Freund wszedł następnie na kazalnicę i wygłosił kazanie, które znalazło ogólne wyrazy uznania. Wychodząc ze starej izraelickiej przypowieści wykazał w wyborny i wzniosły sposób, jak nowa bożnica stanie się po wsze czasy świadectwem ducha wiary, światła i miłości, które panują w żydowskim narodzie, ludzkości i tutejszej gminie żydowskiej.

Po dr. Freundzie głos zabrał kantor Tintner objaśniając symboliczne znaczenie Aaron ha Kodesch (w oryginale heilige Lade – szafa na torę), wiecznej lampki (ewige Lampe) Ner Tamid i wygłoszonych z kazalnicy słów.

Pierwsza strona statutu Gminy Synagogalnej w Bolesławcu z 1877 r. Courtesy of the Department of Special Collections, Stanford Libraries.

Po przemówieniu rozległ się napisany przez Cäsara Laxa, z muzyką G. Reßlera, hymn „Wznieście do góry wasze chóry pochwalne“ (Braust empor, ihr Jubelchöre). Podczas śpiewu drugiej części zapalono wieczną lampkę. Na zakończenie nabożeństwa odmówiono modlitwę.

Przez kilkadziesiąt kolejnych lat bożnica służyła swojej wspólnocie, która jednak ciągle się zmniejszała. Jeśli w 1880 r. było 180 członków, tak w 1933 r. było ich tylko około 85. Jej członkowie byli powszechnie szanowanymi obywatelami, którzy wnieśli olbrzymi wkład w rozwój miasta. Byli też lojalnymi poddanymi cesarstwa. Kurt Behmack jako uczestnik walk podczas I wojny światowej, był pierwszym Ślązakiem odznaczonym najwyższym militarnym odznaczeniem niemieckim – krzyżem żelaznym. Po dojściu NSDAP do władzy zaczęły się wobec nich szykany, pogłębione po wprowadzeniu ustaw norymberskich.

Koniec miejskiej synagogi nadszedł 9.XI 1938 roku. W nocy spalono świątynię i splądrowano ostatnie sklepy należące do osób sklasyfikowanych jako Żydzi mieszkańców. Następny poranek opisał niemiecki kabarecista Dieter Hildebrandt, który jako jedenastolatek jechał rowerem do szkoły i zobaczył zniszczenia. Ulice były puste i nie było widać bojówek nazistowskich. W szkole nauczyciele wyjaśnili podczas lekcji, jakie były przyczyny tych dramatycznych wydarzeń. Inny opis tego strasznego poranka zamieszczony w Bunzlauer Heimatzeitung zatytułowano „Po prostu się zdarzyło” (Es ist einfach passiert).

W następnych dniach wydano zarządzenie zobowiązujące władze miast do aresztowania mężczyzn żydowskiego pochodzenia. W Bolesławcu do tego nie doszło, gdyż burmistrz stwierdził, że nie ma wystarczającej liczby miejsc w areszcie. Nieco później aresztowano kantora i umieszczono go w obozie w Dachau. Po czterech tygodniach został jednak z niego zwolniony. W 1939 r. wyjechał z rodziną do Holandii, skąd próbowali wyjechać do Palestyny. Rok później zbrodniczy system dopadł ich ponownie i cała rodzina znalazła się w 1942 r. w Bergen-Belsen. Oboje rodzice z córką mieli w ogromie Holokaustu to szczęście, że 2.VIII 1944 r. zostali umieszczeni w wagonach i wywiezieni do Turcji, gdzie grupa żydowskich więźniów została wymieniona w zamian za internowanych obywateli niemieckich.

Jego córka (zmarła 9.XI 2010 r. w Harrisburgu) Toni Klar tak opisała swą młodość: „Nie mam żadnej przeszłości, żadnych wspomnień młodzieńczej niewinności. Jako małe dziewczę byłam oddzielona od luteran i katolików, jakbym była w prywatnym liceum (a to była szkoła miejska). Jako Żydówka siedziałam w odrębnej ławce. Nie wiedziałam, jakby to było bawić się z przyjaciółmi lub umówić na spotkanie. Nie było dla mnie imprez, potańcówek. Zgroza wszystko zatarła, żadna suma pieniędzy tego nie przywróci. To jest to, co Hitler mi zrabował.”

1 Cultusbeamte – w pruskim systemie określenie osób pełniących funkcje nauczyciela religii, chazana i kantora. Moritz Tintner był jednym z dwóch bolesławieckich kantorów, którzy wydali śpiewniki żydowskich pieśni religijnych.

2 W tekście nie ma żadnych określeń judaistycznych na elementy wyposażenia świątyni. Zastosowano typowe chrześcijańskie nazewnictwo. W niniejszym tekście użyto określeń stosowanych w polskiej terminologii. W razie nieścisłości autor będzie wdzięczny za poprawki.

Tekst Tadeusz Łasica©

Kategorie:
historia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
„Nowa krew” w stadzie dżejranów

Viktor - pochodzący z węgierskiego Zoo Szeged, dwuletni samiec gazeli dżejran nowym mieszkańcem Naszego Zoo. Na początku tego roku poprzednik...

Zamknij