Lis 7, 2018
1156 Wyświetleń
10 0

Stasik wybierał między PiS a PiS

Napisany przez

Hektolitry pomyj wylały się na Karola Stasika na bolesławieckich forach i nie tylko. Jak on śmiał związać się koalicją z PiS-em zamiast z Bezpartyjnymi Piotr Romana? Jak to możliwe, że Tomasz Gabrysiak nie będzie starostą? Jak człowiek od lat identyfikowany z PO mógł podać rękę tym ohydnym wyznawcom Kaczyzmu?

A ja go chyba rozumiem…

Proszę działaczy Platformy Obywatelskiej o wybaczenie, ale w mojej osobistej ocenie PO w Bolesławcu istnieje tylko w teorii. De facto i te, i poprzednie wybory samorządowe, partia ta próbowała ogarnąć lokalnym komitetem pod nazwą Platforma Samorządowa Powiatu Bolesławieckiego. Dlaczego? Na pewno m.in. po to, aby na listach wyborczych zgodzili się wystąpić ludzie, którzy z PO nie chcieliby być identyfikowani. Sama partia przydawała się tylko w wyborach parlamentarnych, gdy bolesławieckie struktury wystawiały jakiegoś kandydata, zwykle zresztą w roli słupa, bez szans na sukces.

Platforma Samorządowa Powiatu Bolesławieckiego wprowadziła do Rady Powiatu 4 radnych, z których tylko Karol Stasik był członkiem partii. Był, bo już się z niej wypisał. To najsmutniejszy dla miłośników PO dowód na siłę ich partii w Bolesławcu. W Radzie Miasta Platforma Samorządowa ma obecnie dwóch radnych, tylko jeden należy do PO.

Mówienie w tej sytuacji o tym, że PO zawarła w Bolesławcu koalicję z PiS to co najmniej nadużycie, ale chętnie powielane przez ogólnopolskie media, bo chwytliwie brzmi i “się klika”.

Dla mnie jednak nawet, gdyby Karol Stasik wszedł w koalicję z Bezpartyjnymi Piotra Romana, to i tak wszedłby w koalicję z PiS. Państwo PiS, którego nie jestem zwolennikiem, to dla mnie ogólnopolska inkarnacja lokalnego eksperymentu politycznego od lat 16 realizowanego w Bolesławcu. Nasz mały neoPRL, którego wersję hard na co dzień oglądamy w TVPiS, istnieje od lat.

Popatrzcie na układ towarzysko-polityczny-medialny funkcjonujący w tym mieście, na kryteria doboru “fachowców”, obejrzyjcie jakiś program TVPiS i lokalnej telewizji z okresu kampanii. Przypomnijcie sobie wyborcze wstęgi i otwarcia, retorykę, etykę uzależnioną od arytmetyki… Ale i siermiężność tego wszystkiego wyhodowaną na PRL-owskich wzorcach propagandowych. Kto się Polskiej Kroniki Filmowej naoglądał za młodu, temu to już z głowy nie wyleci.

Moje wrażenie, że Bolesławiec od lat jest idealnym państwem PiS w skali mikro potęguje oczywiście przeszłość polityczna prezydenta miasta, który z Kaczyńskim na jednym ulotce chciał się nawet do sejmu dostać. Dlatego w wyborach prezydenckich w Bolesławcu, o czym pisałem na wiele miesięcy przed nimi, w sensie światopoglądowym – wyboru nie było. Mieliśmy, w mojej ocenie, trzech kandydatów PiS: Romana, Ogrodnika i Małkowskiego. No i Rudyka, którego wyborcy potraktowali mniej więcej tak poważnie, jak on ich.

Dlatego też dylemat Karola Stasika z mojego czysto subiektywnego punktu widzenia wyglądał tak: PiS Russa, czy “PiS” Romana?

Coś sprawiło, że wybrał PiS Russa, żegnając wicestarostę Gabrysiaka (śmiem przypuszczać, że prezydent Roman nie pozwoli długo pozostawać takiemu fachowcowi bez zajęcia) i nie wchodząc w rolę przystawki dla Bezpartyjnych (przystawki w sensie kulinarnym).

Karol Stasik zręcznie wymanewrował z nowymi koalicjantami Bezpartyjnych, którzy przecież zdobyli najwięcej mandatów w nowej Radzie Powiatu a swój sukces już nawet uczcili. Niestety, jak wieść gminna niesie, przeszarżowali w koalicyjnych negocjacjach i sami popchnęli tym Stasika do szukania alternatyw. Karol Stasik pewnie słono za swoją decyzję zapłaci, ale ma tego świadomość. Napisał to jasno w swoim liście do wyborców:

“Wiem też, że wielu z Państwa – wyborców Platformy Samorządowej Powiatu Bolesławieckiego odwróci się ode mnie i ludzi ją tworzących. Rozumiem to.”

Ja też rozumiem, ale rozumiem również Karola Stasika. Bo teraz to jego koalicja jest Sprite, a Bezpartyjni – pragnienie.

Problem tylko w tym, że w sensie współpracy powiatu i miasta, zwłaszcza w zakresie możliwości finansowych, brak porozumienia z ludźmi prezydenta Romana to co najmniej sikanie pod wiatr. I coś mi się wydaje. że może się okazać sikaniem pod huragan.

Kategorie:
Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Nie masz doświadczenia i pomysłu na siebie? Wpadnij do nas!

  W XPO Logistics najważniejsze dla nas jest to, że chcesz pracować. Proponujemy Ci 26 dni urlopu niezależne od tego...

Zamknij