Paź 31, 2018
1184 Wyświetleń
8 0

Jak zgubić cmentarz?

Napisany przez

Bolesławiecka wspólnota mojżeszowa w XIX i XX w. nie należała do licznych. Najwięcej członków, bo 194 osoby, liczyła w 1880 r.

Trudno orzec na ile prawdziwe są informacje dotyczące średniowiecza. Już na początku XIX w. nie było dokumentów potwierdzających zamieszkiwanie Żydów w mieście w XIII-XV wieku. Wprawdzie E. F. Buqoi w 1821 r. powoływał się na tylko jemu znane manuskrypty Matheusa Rutharda i Valentina Polusa, które miały ten fakt potwierdzać, ale późniejsi kronikarze sceptycznie odnosili się do tych informacji (Bergemann, Wernicke).

Jeśli faktycznie jednak Żydzi mieszkali w mieście, to zapewne zostaliby z niego wypędzeni lub zamordowani po kazaniach wędrownego kaznodziei – Jana Kapistrana w 1454 r. Niektórzy autorzy przyjmują nieco fantastyczną tezę, że w 1749 r. , na wysokości Domu dziecka istniała jeszcze żydowska nekropolia. Na wykonanej w tymże roku rycinie autorstwa Friedricha Bernharda Wernera w tym miejscu jest charakterystyczne oznaczenie cmentarza z kaplicą. Trudno jednak uwierzyć, że po niemalże trzystu latach taki obiekt jeszcze by istniał.
Ale z całą pewnością Żydzi w mieście bywali i odgrywali znaczącą rolę w handlu. Friedrich Zimmerman w opisie Śląska z 1786 r. podał, że w Bolesławcu odbywały się cztery jarmarki rocznie. Ich dni ustalono na podstawie świąt kościelnych i były to wtorki po: invocavit czyli pierwszej niedzieli wielkie­go postu, po św. Marku tj. 25.IV, po Wniebowzięciu tj. po 15.VIII i po dniu św. Szymona Judy tj. 28.X. Jednakże termin ten mógł być przesuwany w przypadku kolizji ze świętami żydowskimi.

Większa społeczność żydowska zaczęła w mieście osiedlać się na początku XIX w. 11.III 1810 r. otwarta została koszerna jadłodajnia, a 22.III 1815 r. zawarto pierwszy od niepamiętnych czasów ślub wyznaniowy na którym byli chrześcijańscy goście. 12.VIII zaś wykonano pierwsze obrzezanie.

11.VI 1814 r. wspólnota zobowiązana została do założenia cmentarza. 28.II 1816 r. Komora Śląska sprzedała jej za 20 talarów teren u zbiegu dzisiejszej ulicy Jeleniogórskiej i Komuny Paryskiej. W tym samym roku wykonany został dookoła niego przez mistrza murarskiego Gottloba Zahna mur. W styczniu 1817 r. Moritz Zaller, Meier Schindlower oraz Israel Hülse przekazali fundusze na budowę domu przedpogrzebowego. W 1824 r. wzdłuż muru posadzono lipy.

Z lewej plan z 1883 r., po prawej z 1932 r.

Plan z lewej strony pochodzi z Chronik der Stadt Bunzlau… E. Wernickego, cmentarz opisany jest dziś rzadko stosowanym słowem Jüdischer Kirchhof, plan z prawej strony opublikował Stadtbauamt w 1932 roku.

Teren ten zapełnił się i w 1927 r. cmentarz powiększono o dodatkowe 6 metrów. Zapewne z racji na ciasnotę kilka lat później gmina wyznaniowa wnioskowała o areał pomiędzy ulicami Gdańską a Lubańską. Ale po dojście do władzy NSDAP zupełnie zmieniły się warunki i prasa miejska w 1938 r. informowała, że ta sprawa jest już nieaktualna. Gdy zlikwidowano gminę żydowską właścicielem nekropolii został Reichsvereinigung der Juden in Deutschland. W 1942 r. Zjednoczenie zmuszono do sprzedaży nekropoli. Rok później wyliczono cenę gruntu na 349 RM za 699 m² powierzchni. Administracja miejska 10.III 1944 r. podpisała stosowną umowę i miasto wzięło na siebie koszt likwidacji grobów oraz muru.

Zrealizowanie tych zamiarów nastąpiło jednak w zupełnie innych realiach. 27.X 1965 r. Miejska Rada Narodowa podjęła uchwałę nr 23/87/65 o wystąpieniu „do Ministerstwa Gospodarki Komunalnej o zlikwidowanie cmentarza nieczynnego /wyznania mojżeszowego/ położonego w Bolesławcu u zbiegu ulic Jeleniogórskiej – Komuny Paryskiej.” Całą uchwałę można znaleźć na stronie stronie http://www.kirkuty.xip.pl Fizyczna likwidacja nagrobków i muru przeciągnęła się jednak do lat siedemdziesiątych.

Historia tego cmentarza została opisana w licznych materiałach.

W zasadzie trudno dziś orzec, jaki los spotka teren dawnej nekropolii. Czy pozostanie terenem zielonym, czy kości rozryją koparki i na wierzchu przybędzie kilka metrów kostki brukowej.

Do pewnego momentu była ona objęta ochroną w ramach Gminnej ewidencji zabytków. Za jej przygotowanie odpowiedzialny jest gospodarz gminy (wójt, burmistrz, prezydent). Żeby sprawa była klarowna należy przedstawić dwa opublikowane w różnych latach fragmenty ewidencji w zakresie dotyczącym nekropolii.

1. W ewidencji opublikowanej 29.I 2014 r. pod pozycją 177 jest „cmentarz żydowski ul. Jeleniogórska i Komuny Paryskiej”.

2. W ewidencji opublikowanej 3.III 2016 r. pod pozycją 21 jest „miejsce po d. cmentarzu żydowskim, ul. Ptasia”. Zauważyć trzeba, że przy ulicy Ptasiej jest zdewastowany cmentarz ewangelicki. Ulica Jeleniogórska zniknęła zupełnie.

Nastąpiła więc cudowna translokacja, którą zatwierdzili P.T. Prezydent oraz Radni Rady Miasta, którzy w 2018 r. uchwalili Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Bolesławiec, którego elementem jest wspomniana ewidencja. W powiązaniu z możliwym już przekształceniem jeszcze zielonej działki w teren użytkowy jest to pozbawienie jej ochrony i kroczące przygotowanie do utraty kolejnego fragmentu historii miasta.

Sukces ma wielu ojców, z porażkami jest nieco gorzej. Pracownica Urzędu Miasta twierdzi, że wszystko jest w porządku, jeden z radnych (a może bezradnych) z zamiłowaniem do historii stwierdził, że dokumenty przygotowują prawnicy miejscy i za to nie odpowiada. Któż by nie chciał tak podchodzić do obowiązków, za które z tytułu diety wpływa określona kwota na konto?

Tak więc radnych należy prosić o solidną pracę a czytelników tekstu o stawanie się watchdogami! Żeby prawo lokalne nie było tak byle jakie, jak państwowe. A powiedzenie Historia magistra vitae est nie było tylko pustym hasłem.

E pluribus unum, opisujący tę historię już został ostrzeżony, że narobi sobie problemów. Czy będzie go czekał los Totaliter est demens den schicken wir zu Klemens (zdanie to wiąże się z mieszkaniem i pracą w Bolesławcu pewnego doktora żydowskiego pochodzenia, który w Berlinie ma swoją ulicę, to jest jednak historia na inną opowieść)? A może powinien mieć oczy z tyłu?

ps. w razie zainteresowania autor chętnie podzieli się historią owego doktora.

©Tadeusz Łasica

Kategorie:
blogi · historia

Komentarze do Jak zgubić cmentarz?

  • ciekawe co to za mądrala radny powiedział że wszystko uzgodnione, chyba w komórce nsdapa

    Adam 01/11/2018 12:29 Odpowiedz
  • … a tak z innej beczki… ciekaw jestem jaki jest obecny status działki – skweru u zbiegu ulic Kubika i Wąskiej… jeszcze niedawno należała do żydowskiej gminy wyznaniowej… chyba z Legnicy… bez prawa do zabudowy

    cemoi07 01/11/2018 11:14 Odpowiedz
  • Dziękuję bardzo za uwagę. Sam się ponownie dzięki Panu przekonałem, że nawet siebie trzeba trzy razy sprawdzać. Pozwoliłem sobie nanieść poprawkę usuwając ten błędny ustęp. Wiem, że to taki “Rok 1984”, ale nie chcę żeby głupstwa były powielane przez moją nieuwagę.

    Tadeusz Łasica 01/11/2018 08:15 Odpowiedz
  • ,,Historia tego cmentarza została opisana w licznych materiałach. Za sprawą omyłkowego opisu w uchwale z 1965 r. (nie ul. Komuny Paryskiej a Podgórna) błędna lokalizacja pojawia się w monografii Bolesławca i obowiązujących miejskich dokumentach” Cmentarz znajdował się przy zbiegu ulic Komuny Paryskiej i Jeleniogórskiej. Ulica Podgórna zaczyna się dopiero za skrzyżowaniem.

    Piotr Kaczmarczyk 01/11/2018 08:01 Odpowiedz
    • Dodam jeszcze, że w dwóch miejskich wydawnictwach tj. Przewodniku jubileuszowym i albumie z pocztówkami z 2011 r. są załączone mapki, gdzie krótki odcinek Komuny Paryskiej na linii NW-SE oznaczono jako Podgórną. Moje przekonanie nie wzięło się znikąd.

      Tadeusz Łasica 09/11/2018 20:21 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Wygodne krzesło do domowego gabinetu – co wybrać?

Pracujesz w domu? Spędzasz dużo czasu przy komputerze? W takim przypadku warto pomyśleć o zakupie odpowiedniego krzesła do biurka. Dobranie...

Zamknij