Lut 1, 2018
229 Wyświetleń
3 0

Przez malarstwo do podstaw wychowawczych

Napisany przez

„Żeby zostać dobrym artystą, trzeba być wspaniałym rzemieślnikiem” – powiedział Jan Powałka podczas otwarcia wystawy kolekcji swoich obrazów, oraz obrazów jego synów w BOKu 26go stycznia. Słowa te skłoniły me do pewnej refleksji.

Pracując na co dzień z dziećmi zaobserwowałam jak szybko poddają się one w szkoleniu nowych umiejętności i praktykowaniu starych. Jak łatwo odkładają narzędzia mówiąc “Proszę pani ale ja nie potrafię i nie będę już tego robił”, gdzie praktyka szczególnie w wieku przedszkolnym jest najważniejsza nie tylko dla rozwoju psychosomatycznego ale również dla stymulacji umysłu. Dzieci po prostu chcą być w czymś dobre od razu, bez pracy, bez starań, a co najważniejsze – bez porażek.

Przeraża mnie ten stan rzeczy, bo żeby być wspaniałym artystą, sportowcem, muzykiem czy fotografem trzeba pracować i to ciężko, praktykować, ćwiczyć… a przede wszystkim odnieść wiele porażek, które doprowadzą do szczytu. Zabawne lub raczej drażniące jest również to, że rodzice tychże dzieci nie oczekują nic więcej jak tylko słyszenie samych pochwał na temat swoich pociech. Coś w stylu “tak pani syn/córka byli najlepsi”. Nie ma wspólnych miejsc, nie ma przecież możliwości podzielenia medalu na dwoje.
A to przecież rodzice powinni wspierać dzieci w tym, aby popełniać błędy i kształtować się właśnie przez pomyłki a nie przez to by być naj, bo bycie naj przychodzi z czasem…. albo nigdy.

Kategorie:
news

Po latach wróciłam do Polski przywożąc ze sobą męża - Anglika. Staramy się odnaleźć w Polsce 2017. I dziwimy się nieustannie : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Spektakl “Pustostan”

Teatr Formalina, czyli grupa teatralna dorosłych działająca w Młodzieżowym Domu Kultury w Bolesławcu w ramach Pracowni Teatralnej FormaT zaprasza na spektakl pt....

Zamknij