Gru 18, 2017
679 Wyświetleń
6 3

Magdalena Bernauer, czyli jak upamiętniono prawnuczkę reformatora

Napisany przez

W umieszczonych na ścianach fary epitafiach utrwalona jest nie tylko pamięć o zmarłych, ale zawiła historia religijna ziem śląskich. Płyciny umieszczone na południowej ścianie upamiętniają  zmarłych w okresie, gdy w mieście dominowała konfesja luterańska.

Poddawane obecnie konserwacji są oczyszczane, co czasem spłyca detale rzeźbiarskie. Stąd tekst ilustrowany jest zdjęciami wykonanymi przed usunięciem wiekowej patyny.

Marcin Luter, augustiański mnich i wykładowca uniwersytetu w Wittenberdze, widząc niegodziwości w Kościele spisał swe tezy chcąc je przedyskutować w gronie hierarchów i naukowców. Z różnych powodów z akademickich problemów urosła kula, która w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła oblicze religijne Europy.

Il. 1 M. Luter i F. Melanchton – fragment obrazu Alegoria zreformowanego Kościoła

W Bolesławcu stosunkowo wcześnie, bo już 8. maja 1524 r. odprawione zostało nabożeństwo według nowego porządku. Zdecydowana większość mieszkańców zmieniała konfesję, a fara stał się ich główną świątynią. Stan ten trwał do 29. stycznia 1629 roku, gdy przybył do miasta franciszkański przeor z pomocnikiem i który dwa dni później odprawił pierwszą od lat mszę katolicką. Później jeszcze, w zależności od obsadzających miasto wojsk, dochodziło do zmian, ale ostatecznie podpisanie pokoju westfalskiego pozbawiło protestantów świątyni. Dopiero wojny śląskie i przejście pod panowanie pruskie przyniosły wolność religijną i budowę kościoła ewangelickiego w miejscu dawnego zamku. Choć gwoli sprawiedliwości przyznać należy, że w pierwszych latach reformacji wolność ta też nie była nieograniczona.

W kontekście przemian religijnych i historii regionu istotne jest epitafium upamiętniające Magdalenę Bernauer. Za sprawą przodków zmarłej w tej renesansowej płycinie kryją się wielkie postaci Śląska,  Łużyc i Europy.

Zwieńczenie epitafium przyozdobione jest leżącym Chronosem z klepsydrą oraz krzyżem oplecionym wężem. Taki wizerunek jest ściśle związany z symboliką śmierci i przemijania oraz wiary w życie wieczne. Czaszka na której wspiera się bóg czasu i klepsydra są symbolami przemijania. Krzyż to symbol zbawiciela, wąż zaś wbrew pierwszemu skojarzeniu jest nie tylko symbolem grzechu pierworodnego. W Księdze Liczb Starego Testamentu znajduje się przypowieść o wywyższeniu miedzianego węża. Podobizna śmiertelnego gada została wykonana przez Mojżesza po zesłaniu przez Boga na tracących wiarę Żydów plagi węży. Od tej pory każdy z członków mojżeszowego ludu, gdy spojrzał po ukąszeniu na figurę unikał śmierci (Lb 21, 6-9).

Jest to jeden ze starotestamentowych ustępów, który odczytuje się jako zapowiedź wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Ewangelia św. Jana tak nawiązuje do Starego Testamentu: „I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” (J 3, 14-15, tłumaczenie Towarzystwa Biblijnego w Polsce, 1975).

Il. 2 Fragment obrazu Tablica Prawa i Łaski

Poniżej znajduje się płycina z chrześcijańską inskrypcją:

Vita quid? Exilium vita. Mors? Ianua vitae

Quid tumulus? Vitae mox redivivia sedes

Lethia laeta dies quod trieste ac si quid acerbi

Id relevant Christi vulnera terra tegit.

Czymże jest życie? Wygnaniem śmierci. Śmierć? Drzwiami życia.

Czym grób? Życie wkrótce z niego powstanie.

Cieszy dzień śmierci, gdyż jego nieprzyjemność i gorycz

łagodzą rany Chrystusa, a ziemia przykrywa.

Jednakże to co najistotniejsze znajduje się w centralnej kompozycji. Bardzo istotna jest jej oryginalna treść. Dokładny odpis wygląda następująco:

ALTISSIMI

TANDEM IN REFVGIO

BEATAE

MAGDALENAE

IACOBI BEHRNAVERI . D.

Illustr . Nobit Statuum Lusatiae

SUPerioris : antea hac in RePub

MEDICI ordinary . ex coniuge

CHRISTINA . C . C . PEVCERR . F . NEPT

PH : MELANCTHONIS PRONEPTE

FILIOLAE

N . BEVTHANIAE VIADRI . m . DC . XX .

KAL. ixbr . Ɵ . BOLESLAVIAE BOBERI .

aetatis. an. i. m. i. d. V. h. xy .

Terris ita exulanti at , ad CELi

mansionem properanti

H . Mon . P . Parens

Oprócz wielu skrótów znajduje się w nim grecka litera theta, która jest skrótem od słowa θάνατος – śmierć. Jego tłumaczenie brzmi następująco:

Niebiosa nareszcie stały się schronieniem błogosławionej Magdaleny Bernauer, córki sławnego jegomościa, szlachcica Łużyc Górnych, a wcześniej tu w Republice medyka zwyczajnego. Dziecko zrodzone ze związku z Christiną Peucer, prawnuczka Filipa Melanchtona. Urodzona w kalendy września (czyli 1.09) 1570 w Bytomiu nad Odrą, zmarła w Bolesławcu nad Bobrem i przeszła do wieczności w wieku jednego roku, jednego miesiąca, pięciu dni i godzin dziesięciu. Tak pośpiesznie odeszłaś z ziemi do niebios. Pomnik ten postawili rodzice.

Tłumaczenie inskrypcji w jednym miejscu jest jednak ciągle domysłem, gdyż problem stwarza litera y umieszczona w czwartym rzędzie od dołu. Powojenni autorzy powołują się na przewodnik z 1937 r., gdzie odczytany został ten fragment jako tekst „annos I, menes I, dies vero XXII”. W konfrontacji z oryginałem widać jednak zdecydowaną różnicę.

Umieszczone na epitafium herby umożliwiają wraz z inskrypcją pełniejsze omówienie przodków zmarłej.

Il. 3 Herby z epitafium M. Bernauer

Jej drzewo genealogiczne przedstawia się następująco.

Magdalena Bernauer

Jakub Bernauer  +  Christina Peucer

Bernauer + Eybeswaldt                              Kaspar Peucer + Magdalena Melanchton

Większość przodków zmarłej pochodziła ze znaczących rodzin mieszczańskich, które miały swoje herby. Warto niektórym z nich poświęcić nieco uwagi. Jej ojciec – Jakub Bernauer pochodził z Budziszyna, jego matka była jedynym przodkiem Magdaleny wywodzącym się ze stanu szlacheckiego i jej herb znajduje się w herbarzu Siebmachera.

Jakub Bernauer był doktorem i osiadł w Bolesławcu 26. sierpnia 1606 r., gdzie objął posadę medyka. Wcześniej piastował to samo stanowisko na Górnych Łużycach. W 1615 roku opuścił Bolesławiec i w Bytomiu Odrzańskim został profesorem i rektorem tamtejszego gimnazjum.

Pod pojęciem likwidowanego obecnie typu szkoły krył się jednak zupełnie inny rodzaj placówki oświatowej. Początek tego typu szkół wiąże się z Marcinem Lutrem, który w 1520 r. wezwał w jednym ze swych pism szlachtę i władze do poprawienia poziomu szkolnictwa. W jego następstwie zaczęły powstawać gimnazja akademickie, będące szkołami wyższymi.

Bytomskie gimnazjum założone zostało w 1601 r., funkcjonowało w nim dwanaście katedr i miało prawo nadawania tytułu bakalarza oraz magistra. Kres istnienia protestanckiej uczelni nadszedł wraz z ostrą rekatolicyzacją, którą zakończyła się wojna trzydziestoletnia.

Ale jeszcze większa sława i uznanie wiąże się z przodkami po kądzieli. Dziadkiem ze strony matki był pochodzący z Górnych Łużyc Caspar Peucer. Urodził się w rodzinie budziszyńskiego rzemieślnika – Gregora. Biegle posługiwał się językiem Serbów Łużyckich, jego matka miała słowiańskie pochodzenie. Człowiek renesansu, matematyk, astronom, lekarz, pisarz był przedstawicielem późnego niemieckiego humanizmu. Dzięki swojej zdolności zwrócił na siebie uwagę swoich nauczycieli w Budziszynie i trafił do słynnego złotoryjskiego gimnazjum Walentego Friedlanda, którego często spotyka się pod przydomkiem Trotzendorf z racji pochodzenia z podzgorzeleckiej Trójcy – Troitschendorf. W złotoryjskiej farze można obejrzeć upamiętniające go trójjęzyczne epitafium.

Stamtąd młody Peucer trafił na uniwersytet w Wittenberdze, gdzie u Filipa Melanchtona znalazł kwaterę i stał się przyjacielem domu. W domu mistrza poznał jego córkę Magdalenę, która została jego żoną. W ten życiowy sposób splotły się losy dwóch rodzin. W 1566 r. cesarz Maksymilian II nadał Peucerowi herb, który uwieczniono na bolesławieckim epitafium. Na jego pierwszym i czwartym polu znajduje się czerwona róża, a na polu drugim i trzecim złota gwiazda.

Il. 4 Pomnik C. Peucera w Budziszynie

Prapradziadek zmarłej – Filip Melanchton jest pośród przodków malutkiej Magdaleny, najznamienitszą personą na kartach historii. Powszechnie dziś znana forma nazwiska jest zgrecyzowaną wersją jego niemieckiego brzmienia – Schwartzerdt. W tamtych czasach bardzo modne było przekształcanie nazwisk na formy antyczne. Najczęściej wybierano lingua latina, ale w tym wypadku wybór padł na grekę, gdyż w tym języku specjalizował się Melanchton. Jego malowane bądź rzeźbione wizerunki można spotkać w wielu protestanckich kościołach. Wymieniany jest on obok Marcina Lutra jako główna postać Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Zbuntowany mnich – Marcin Luter jest twórcą podstaw nowego wyznania wiary, jego przyjaciel Filip Melanchton uchodzi za reformatora nauki i bywa określany nauczycielem Niemiec. Spokojny i zrównoważony często reprezentował porywczego Lutra w doktrynalnych sporach toczonych z przedstawicielami Kościoła rzymskiego. Operując polszczyzną nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie Melanchtonowi zawdzięczamy rozpowszechnienie nazwy Sudety, która użyta została pierwszy raz przez Ptolomeusza w II wieku. Choć trzeba przyznać, że nazwę tę można przypisać do olbrzymiego obszaru Europy rozciągającego się od Bramy Morawskiej aż do Gór Harcu.

Il. 5 Wizerunek F. Melanchtona obok jego grobu w Wittenberdze

Z zasad heraldyki bezsprzecznie wynika, że prawy dolny herb należy do Filipa Melanchtona. Widoczny jest na nim lew trzymający w łapach narzędzia męki pańskiej – młotek i cęgi. Ta pewność jednak może na pierwszy rzut oka zostać podważona, gdyż powszechnie stosowanym siglum Melanchtona jest opisywany w początkowych ustępach wywyższony miedziany wąż. Wątpliwość rozwiewa jednak XVI-wieczna strona budziszyńskiej kroniki pozyskana dzięki życzliwej pamięci dr. Uwe Kocha z Fundacji Mättiga w Budziszynie.

Il. 6 Herb Melanchtona z budziszyńskiej kroniki

Znajdujący się ponad herbem religijny tekst informuje o śmierci Filipa Melanchtona.

Kończąc opis epitafium nie można zapomnieć o krótkim, niemieckim napisie, jaki na szczęście umknął w latach czterdziestych XX wieku „usuwającym ślady niemczyzny”. Na dolnym gzymsie znajduje się ozdobna i częściowo zatarta zębem czasu inskrypcja Mein Elend auf dieser Erdt hatt Gott in gross Freude vorkert – Mą nędzę na tej ziemi zamienił Bóg w wielką radość.

Tekst i zdjęcia Tadeusz Łasica©
Kategorie:
historia · news

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Bożonarodzeniowe oświetlenie

Od pewnego czasu, w okolicach rynku można podziwiać choinkę, filiżankę z czajnikiem oraz luminację dróg prowadzących na rynek. Zapraszam do...

Zamknij