Mar 17, 2013
881 Wyświetleń
0 0

Kolejny rok za nami – znaczy za Glinoludami z Bolesławca :)

Napisany przez

Rok spektakularny i tak bogaty w wydarzenia, że nawet Prezydent Bolesławca nie miał wyjścia i nie mógł NIE przyznać nam nagrody za promocję Bolesławca – co oczywiście doceniamy mając nadzieję, że zrobił to z pełnym przekonaniem i stanowi to początek dobrej współpracy. Radiowa Trójka, Urząd Marszałkowski woj. dolnośląskiego, Festiwal FETA w Gdańsku to kolejni, którzy poddali się urokowi Parady – że nie wspomnę już o “starych” wiernych przyjaciołach.

A już za chwilę “pękną” trzy miesiące roku 2013-go… Z tyłu głowy kotłuje się już myśl o nadchodzącej nieuchronnie kolejnej, już SIÓDMEJ, Gliniadzie. I coroczne dylematy – Co? Jak? Gdzie? Jaki program? I przede wszystkim“CZY W OGÓLE”? Czy warto robić coś, co jest albo, w dłuższej perspektywie czasu, niedoceniane przez miejscowych decydentów albo skrytykowane przez etatowych malkontentów. I na dodatek robić to poświęcając swój czas prywatny i własne pieniądze. Ale, tak jak w polityce, to ludzie głosują swoimi nogami co roku tłumnie stając na trasie przemarszu Parady i czynnie uczestnicząc w happeningu. Odpowiedź na rozterki jest więc oczywista – WARTO TO ROBIĆ – po pierwsze dla gości Święta Ceramiki a po drugie dla własnej satysfakcji i poczucia uczestnictwa w organizacji jednego z najbardziej spektakularnych ulicznych przedsięwzięć artystycznych. Nawiasem mówiąc los zawsze oferuje nam coś w rodzaju matriksowego “blue pill” i “red pill” – albo łykasz “czerwoną pigułkę” i działasz ponosząc konsekwencje swojej decyzji i przekonując się jak wiele “uroków” ma działalność społeczna (jak ktoś trafnie powiedział – jedyna w Polsce rzecz za darmo to nienawiść) albo łykasz “niebieską” i zapominasz o wszystkim pozostając w błogiej nieświadomości i nie będąc opluwanym.

Jednak zanim przyjdzie czas na bolesławiecką siódmą edycję Gliniady przed nami kilka wydarzeń które wprowadzą nas w sierpniowy klimat. Gliniada dawno nie gościła w Berlinie (to już dwa lata od ostatniego wyjazdu)!. Kusi nas ten majowy wyjazd niesamowicie – tym bardziej że swoją deklarację wyjazdu razem z nami zgłosiło już kilka grup związanych ze “sztuką ulicy”. Niestety plany i chęci to jedno a realne możliwości (koszty!) to drugie – udział w Karnaval der Kulturen to przywilej i nobilitacja dla uczestników a więc nie należy tu się spodziewać od organizatorów jakiegokolwiek kompensowania kosztów uczestnictwa. Ale na szczęście nic nie jest jeszcze przesądzone.

Czerwiec to przedsięwzięcie przez nas planowane od zeszłego roku – prezentacja regionu bolesławieckiego w czeskiej Pradze. Przy okazji najwiekszego muzycznego festiwalu w Czechach – UNITED ISLANDS of Prague odbędzie się prezentacja dorobku i bogactwa regionu bolesławieckiego połączona z happeningiem artystycznym w którym to bolesławieckie Glinoludy wskrzeszą do życia mityczną postać GOLEMA – postać szalenie ważną dla kultury czeskiej. W przedsięwzięciu bierze udział Urząd Marszałkowski woj. dolnośląskiego, Urząd Miasta w Bolesławcu, Bolesławieckie Bractwo Ceramiczne oraz bolesławieccy artyści – Kasia Sas, Marek Zyga, Studio Borowski, Edward Szutter, Czesław Matyjewicz…

A potem Gliniada :). Już trwają ustalenia dotyczące lokalizacji “miasteczka glinoludowego” – szczegóły wkrótce. I przede wszystkim wydarzenie na skalę kilkulecia – gościć będzie u nas Radiowa Trójka – z Bolesławca wyemitowane zostanie “na żywo” notowanie Listy Przebojów Trójki.

P.S. Nowe Bobry. Nowa odsłona nienowego bytu. Nowa “twarz” bytu wysokich lotów. Na szczęście tu nigdy nie było tej najmniej skomlikowanej internetowej gawiedzi, trolli, hejtów… To portal dla obytych intelektualnie, poszukujących odpowiedzi i kontestujących. I oby tak było dalej. Ale to od nas wszystkich zależy powodzenia tej transformacji. Życzę Bernardowi powodzenia!

Tak na marginesie – Bobrzanie, w swoim “ekumeniźmie społeczno-politycznym” , tolerowaniu autorów różnych “opcji” – vide Dariusz Kwasniewski, Cezariusz Rudyk, Maciej Małkowski, Bruner, Nkostas, Cemoi007 – w nieodparty sposób nasuwają mi skojarzenia z Via Sudetiką. VIA SUDETICA to niesamowity fenomen. Grupa przyjaciół o totalnie różnym światopoglądzie i poglądach politycznych – od strony “prawej” do “lewej” i od “racjonalizmu” do żarliwego katolicyzmu – i to paradoksalnie we wszytkich możliwych kombinacjach. Ludzi niezależnych od siebie w swoich przekonaniach ale potrafiących współpracować. I podobnie jest z Bobrzanami.

WIOSNO NAPIERAJ!! :)

Kategorie:
Via gra : )

Prezes Via Sudetica, strażak, cyklista.

Komentarze do Kolejny rok za nami – znaczy za Glinoludami z Bolesławca :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
550 zł zebrano podczas nocy YouTube w Teatrze Starym

Ten m.in. film można było obejrzeć w piątek w Teatrze Starym podczas pierwszej nocy YouTube. Przez cztery i pół godziny...

Zamknij