Cze 11, 2017
3049 Wyświetleń
6 0

Występ Neo-nówki pokazał brak wyobraźni władz

Napisany przez

Nie, nie chodzi o brak wyobraźni członków kabaretu, choć sam osobiście ich wyobraźnią, kiedy tylko zdarzyło mi się zetknąć z jej płodami, nigdy nie byłem zachwycony. Dzisiejszy występ pokazał brak wyobraźni ludzi rządzących Bolesławcem.

Budowa 10 lat temu amfiteatru nad Bobrem na terenie MOSiR jest jedną z większych głupot popełnionych przez władze miasta. W 2009 roku napisałem, jako pracownik Gazety Wrocławskiej, tekst o tym obiekcie zatytułowany: „Amfiteatr do gry, ale wyłącznie w tenisa” (aby przeczytać wystarczy kliknąć w tytuł).

W skrócie: tekst jest o tym, że wybudowano obiekt, na którym odbywa się maksymalnie jedna impreza rocznie, wywalono w kosz kupę kasy (chyba około miliona złotych), a bolesławianie i tak nie mają z tego pożytku. Przez minione osiem lat nie zmieniło się nic, poza tym, że amfiteatr jest używany jeszcze rzadziej niż na początku istnienia no i wyremontowano obiekt w parku Waryńskiego, co przyspieszy porastanie mchem amfiteatru przy Spacerowej.

Ale ktoś sobie wymyślił, że zrobi tam występ Neo-nówki i, jak pokazywały tłumy ciągnące na MOSiR, wymyślił nieźle. Sprzedaż biletów wsparta przez reklamę na Bobrzanach i Bolec.Info (a zapewne również przez fundusze socjalne paru firm) oraz przez niewyrafinowane poczucie humoru kabaretu, dała dobry efekt.

Ale pokazała też, że wielki obiekt na Spacerowej nie ma parkingu. Bolesławianie postanowili pojechać na kabaret autami, co zresztą doskonale dowodzi głupoty lokalizowania go ładny kawałek od centrum. Tyle, że nie mieli gdzie tych aut postawić, więc postawili je głównie po obu stronach Spacerowej. Nie wszyscy opanowali trudną sztukę parkowania a policja zainteresowała się korkami, gdy ulicę blokowały już dziwnie postawione i pozostawione samochody. Straży miejskiej nie widziałem, urzędników paru owszem, w tym wysoko postawionych, ale nie wyglądali na takich, których dopadły jakieś refleksje na temat braku miejsc parkingowych przy miejskiej inwestycji.

Wyjazd z MOSiR (pokonanie tylko ulicy Spacerowej) o godzinie 20 zajął mi prawie 30 minut. Oczywiście gdyby dotyczyło to tylko mnie, nie miałoby to znaczenia, ale takich jak ja było więcej.

Stojąc w korku zastanawiałem się jak można wybudować obiekt na 1500 miejsc zakładając, że natchnieni nazwą ulicy bywalcy obiektu przyjdą pieszo. Jak bardzo trzeba nie mieć wyobraźni, żeby takie rzeczy wymyślać?

Występ Neo-nówki prawdopodobnie okazał się komercyjnym sukcesem. To może sprawić, że ktoś jeszcze będzie chciał tam zorganizować jakąś imprezę. Pozostaje mieć nadzieję, że pomyśli o organizacji ruchu, parkingach, czy też rabatach dla tych, którzy przyjdą na imprezę piechotą. Bo jak władze nie myślą, to ktoś zawsze musi myśleć za nie.

 

FOTO: Krystian Kawa

Tagi artykułu:
· · · · ·
Kategorie:
Łętowski
http://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (fotopestka.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Występ Neo-nówki pokazał brak wyobraźni władz

  • Pingback: Amfiteatr imienia Chuck’a Berry’ego – bobrzanie.pl – to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo

  • Panie Bernardzie,
    Specjalnie przygotowałam poprawioną wersję artykułu :
    Nie, nie chodzi o brak wyobraźni członków kabaretu, choć sam osobiście ich wyobraźnią, kiedy tylko zdarzyło mi się zetknąć z jej płodami, nigdy nie byłem zachwycony. Dzisiejszy występ pokazał brak wyobraźni ludzi mieszkających w Bolesławcu.
    Budowa 10 lat temu amfiteatru nad Bobrem na terenie MOSiR jest jednym z większych osiągnięć władz miasta. W 2009 roku napisałem, jako pracownik Gazety Wrocławskiej, tekst o tym obiekcie zatytułowany: „Amfiteatr do gry, ale wyłącznie w tenisa” (aby przeczytać wystarczy kliknąć w tytuł).
    W skrócie: tekst jest o tym, że wybudowano obiekt, na którym odbywa się maksymalnie jedna impreza rocznie, pozyskano na to fundusze unijne a bolesławianie i tak nie mają z tego pożytku. Przez minione osiem lat nie zmieniło się nic, poza tym, że amfiteatr jest używany jeszcze rzadziej niż na początku istnienia no i wyremontowano obiekt w parku Waryńskiego, co przyspieszy porastanie mchem amfiteatru przy Spacerowej.
    Ale ktoś sobie wymyślił, że zrobi tam występ Neo-nówki i, jak pokazywały tłumy ciągnące na MOSiR, wymyślił nieźle. Sprzedaż biletów wsparta przez reklamę na Bobrzanach i Bolec.Info (a zapewne również przez fundusze socjalne paru firm) oraz przez niewyrafinowane poczucie humoru kabaretu, dała dobry efekt.
    Ale pokazała też, że wielki obiekt na Spacerowej nie ma parkingu. Bolesławianie postanowili pojechać na kabaret autami, co zresztą doskonale dowodzi ich braku wyobraźni oraz lenistwa. Tyle, że nie mieli gdzie tych aut postawić, więc postawili je głównie po obu stronach Spacerowej. Nie wszyscy opanowali trudną sztukę parkowania (co tylko potwierdza powyższe) a policja zainteresowała się korkami, gdy ulicę blokowały już dziwnie postawione i pozostawione samochody. Straży miejskiej nie widziałem, urzędników paru owszem, w tym wysoko postawionych, ale nie wyglądali na takich, których dopadły jakieś refleksje na temat kultury parkujących.
    Wyjazd z MOSiR (pokonanie tylko ulicy Spacerowej) o godzinie 20 zajął mi prawie 30 minut. Oczywiście gdyby dotyczyło to tylko mnie, nie miałoby to znaczenia, ale takich jak ja było więcej.
    Stojąc w korku zastanawiałem się jak można wybudować obiekt na 1500 miejsc zakładając, że natchnieni nazwą ulicy bywalcy obiektu przyjdą pieszo. Jak bardzo trzeba liczyć na wyobraźnię mieszkańców, żeby takie rzeczy wymyślać?
    Występ Neo-nówki prawdopodobnie okazał się komercyjnym sukcesem. To może sprawić, że ktoś jeszcze będzie chciał tam zorganizować jakąś imprezę. Pozostaje mieć nadzieję, że pomyśli o organizacji ruchu, parkingach, czy też rabatach dla tych, którzy przyjdą na imprezę piechotą. Bo jak mieszkańcy nie myślą, to ktoś zawsze musi myśleć za nich.

    a 12/06/2017 13:51 Odpowiedz
    • Ok, czyli winni są ci, którzy założyli, że kupując bilet na imprezę dostaną także możliwość parkowania : )
      Niewinni są ci, którzy tworzą obiekt na imprezy masowe mają w nosie wygodę osób pragnących z obiektu skorzystać.

      Przypomina mi to sytuację z otwarciem Złotego Potoku. Najpierw otwarto a potem zaczęto zastanawiać się nad przejściem dla pieszych i parkowaniem. A mandaty się sypały.

      Bernard Łętowski 12/06/2017 13:55 Odpowiedz
  • A gdyby tak założyć że to właśnie parkującym po obu stronach ulicy brakło wyobraźni ……

    a 12/06/2017 13:43 Odpowiedz
    • Oczywiście im też, ale to skutek, a ja piszę o przyczynie.
      Ciekawostka: Wynajmujący obiekt MOSiR i policja wiedziały o imprezie z dużym wyprzedzeniem. To też a propos wyobraźni…

      Bernard Łętowski 12/06/2017 13:46 Odpowiedz
  • Oooo jaaa Berni, a co to ludzie parkingu sie spodziewali nowiutkiego? Jak go tam nigdy nie bylo to chyba wiadomo,ze autem sie lepiej nie wybierać bo z miejscem bedzie problem. W Zgorzelcu tez nie ma parkingu i nikt nie robi afery.Co prawda samochody poustawiane ciasno jeden obok drugiego w promieniu kilometra,ale kazdy sie liczy z tym. A Ty Berni poprostu sie czepiasz bo chcesz za wszelką cene utrzymac swoje zdanie o tym ze amfiteatr to zly pomysl,a tu sukces i lipa.😂

    Patt Tryc Ja 12/06/2017 10:29 Odpowiedz
    • No faktycznie sukces : )
      10 imprez przez 10 lat? Z czego jakaś połowa z frekwencyjnym sukcesem. Tak to mniej więcej wychodzi.
      Wyobraź sobie, że wczoraj pojawiłaby się potrzeba dotarcia na teren MOSiR karetki albo straży pożarnej. A tu nawet VW Sharan nie mógł przejechać między pozostawionymi na spacerowej autami.

      Bernard Łętowski 12/06/2017 10:33 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title