wiosna_paintedbird
Lut 28, 2014
985 Wyświetleń
0 0

„Debil, zadowolony kretyn, bufon…”

Napisany przez
300x300px_cocodrilo-01

Cały wczorajszy dzień przeżyliśmy w cieniu doniesień medialnych o skandalicznym zachowaniu przedstawiciela Polski z ramienia PO w Parlamencie Europejskim, szefa Regionu Dolnośląskiego – Jacka Protasiewicza na frankfurckim lotnisku, i jego późniejszym, nie mniej bulwersującym tłumaczeniu się przed kamerami.

Wstyd na całą Europę, znów polski polityk arogancki i pijany jak… Polak.

Nasza chata skraja, chciałoby się mieć nadzieję, odcinając się i bagatelizując międzynarodowy wydźwięk kompromitującego incydentu, zaserwowanego urbi et orbi przez polskiego Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Nie będę, z uwagi na szacunek dla nerwów czytelników, przypominał tego, co strumieniami, w każdej formie, odcieniu i językach, wylewało się z łam gazet i portali internetowych.

Najtrafniejszym określeniem przypadku i jego autora, zdaje się być opinia posła Palikota, sformułowana przezeń w programie redaktor Olejnik – „ debil, zadowolony idiota, bufon, handlujący etatami w zamian za głosy”. Oczywiście ten katalog można by znacznie rozszerzyć, ale Protasiewicz niech Se pozywa Palikota, przynajmniej będzie miał przyjemność zetrzeć się z jednym z większych sejmowych krezusów i erudytów.

Nasza chata skraja, ale czy na pewno? Czy przypadkiem nie jest jak z kamykiem wrzuconym do morza gdzieś na antypodach, który, zdaniem fizyków, wywołuje falę na polskim morzu? Czy skandaliczne zachowanie Protasiewicza nie będzie miało żadnych reperkusji na bolesławieckim podwórku?

Warto bowiem wiedzieć, że Przewodniczący Protasiewicz jest spiritus movens i ojcem chrzestnym dla „bolesławieckiego” Marszałka i Starosty bolesławieckiego. To głównie dzięki tym Panom niedawno doszło do cudu w Karpaczu, i to dzięki dealowi z Protasiewiczem obaj piastują swe obecne stanowiska.

Marszałek Przybylski ma swoich własnych oponentów we Wrocławiu, już pierwszą świnię pozwolił Se podłożyć, a teraz dowiaduję się, że po wczorajszym dniu,  Pan Schetyna kurierem wysłał flaszkę przedniej whisky do celnego abteilungu na frankfurckim lotnisku. Zemsta może być bardzo słodka!

A co będzie, jak Tusk spuści rozsiewającego wokół siebie smrodek infamii Protasiewicza do drugiego szeregu? Albo w ogóle tam, gdzie jego miejsce – obok konesera cudzych zegarków?

Zresztą jak ćwierkają wrocławskie wróble, „bolesławiecki” Marszałek jest i tak tylko na chwilę. Gorzej, że nasz nowy Starosta, kolega ze studiów na polonistyce i komiliton Protasiewicza w  szemranym cudzie, stracić może protekcję swego ojca chrzestnego, sam nie da rady, a dodatkowo, podczas jesiennego plebiscytu skrupi na sobie całe odium wyborczej niechęci do Platformy i władzę przejmą jeszcze gorsi?

Protasiewicz może już jutro wyląduje tam, gdzie były minister Nowak już od pewnego czasu przebywa. Gorzej jeszcze będzie, gdy Jacuś, z wypełnieniem swego mandatu trafi do pierdla! Byłoby to mocne i chyba ozdrowieńcze dla polskiej klasy politycznej wyzutej kompletnie z resztek jakiejkolwiek klasy. I, o paradoksie, znów nadzieja, że to Niemcy zaprowadzą u nas jakiś Ordnung.

Zgodnie z § 86a punkt 2 niemieckiego kodeksu karnego (Strafgesetzbuch / § 86a Verwenden von Kennzeichen verfassungswidriger Organisationen) dank szefowi frankfurckich celników Panu Albrechtowi Vieth’owi, który to dość długo szukał w sobie służbowej odwagi, aby złożyć doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, Panu Protasiewiczowi grozi grzywna finansowa, albo odsiadka w pierdlu dla nieuprzywilejowanych do lat trzech.

Platforma w Bolesławcu polegnie – bo kto miałby Nią wygrywać? Póki co, to warto sobie zapamiętać Pana Protasiewicza, bo wszystko może się zdarzyć i nie daj Bóg będzie On po raz kolejny kandydował do Europarlamentu!

 A w Bolesławcu? I tak miałem sen, że w Bolesławcu po samorządowych wyborach rządzić będzie jedna antygenderowa opcja, a w okrąglaku nie będzie już Starosty, tylko panował będzie Król, i  Król oświadczenia lustracyjnego składać musiał nie będzie – jak to Król.

 

© cemoi07

 

Protasiewicz mem

 

 

 

deutsch/ polski – Abteilung/ Wydział, dank/ dzieki, Ordnung/ porządek, Strafgesetzbuch / kodeks karny, Verwenden von Kennzeichen verfassungswidriger Organisationen/ Używanie symboliki organizacji konstytucyjnie zabronionych 

 

 

zdjęcie/ strona internetowa Fakt.pl

 

moja prywatna opinia jest moją prywatną opinią pozaprocesową i zgodnienie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2005 roku (V KK 388/04) nie jest opinią w rozumieniu art. 193 k.p.k. w zw. z art. 200 § 1 k.p.k., i nie może stanowić dowodu w sprawie

Gdyby ktokolwiek uznał, że treścią, formą lub samym duchem artykułu dopuściłem się naruszenia jego dóbr osobistych, bądź uznałby też ( nie daj bóg!),  że obraziłem jego uczucia religijne i chciałby dochodzić swych praw, informuję, że najlepszym adresem do kontaktu ze mną  jest zwrócenie się do mojej pełnomocnik Pani Mecenas Patrycji Complak  59-700 Bolesławiec ul. Daszyńskiego 10/2 tel/fax 75 732 05 60 , 0 505 111 331

 

zdjęcie na winiecie / free compilation

Kategorie:
cemoi07

Komentarze do „Debil, zadowolony kretyn, bufon…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title