Sie 8, 2013
818 Wyświetleń
0 0

Pogrillujmy w Bolesławcu!

Napisany przez

To lato można zaliczyć do udanych. Upalne i słoneczne dni sprawiają, że bolesławianie, jak i mieszkańcy całego powiatu korzystają z dobrej pogody. Spędzamy czas na działkach, okolicznych kąpieliskach i basenach. Polacy nie mogą cieszyć się dużą liczbą słonecznych dni w roku. Dlatego tym bardziej czerpiemy pełnymi garściami z tego co daje nam natura.

W takich sytuacjach nie myślimy o przyziemnych rzeczach, które na co dzień mogą irytować i wyprowadzać z równowagi nawet najspokojniejszych. Od śledzenia jałowego konfliktu na linii Tusk – Gowin wolimy krótki odpoczynek, który można połączyć z opalaniem się. Kiedy większość kanałów telewizyjnych zmusza nas do oglądania absurdalnych relacji z porodu księżnej Kate, to często bez wahania wybieramy przejażdżkę rowerową. Nawet tweety ministra Sikorskiego nie mogą konkurować z idealną pogodą za oknem i zapachem smażonej karkówki z grilla…

Zatrzymam się właśnie przy grillowaniu, które powoli staje się naszą cechą narodową i to bynajmniej nie dlatego, że Jarosław Kaczyński ogłosił swego czasu, że dzięki PiS Polacy więcej grillują, a dlatego, że jest to przystępny sposób spędzania wolnego czasu. W przyjemne, letnie wieczory grilluje wielu. Na ruszcie możemy usłyszeć skwierczące kiełbaski, szaszłyki i wymyślne dania z ryb. Jednak oprócz tego co grillujemy, równie ważne jest gdzie grillujemy, a tu sprawa się lekko komplikuje.

Nie każdy z nas ma dostęp do działki czy własnego ogrodu a nielegalne grillowanie nad pobliskimi zalewami nie wszystkim musi odpowiadać. Mieszkańcy dużych osiedli nie mogą pozwolić sobie na biesiadowanie w okolicach piaskownicy czy na własnym balkonie. Coraz więcej miast szuka rozwiązań, które przyczyniają się do większej integracji mieszkańców poprzez tworzenie miejsc do publicznych spotkań. Ciekawym pomysłem jest stworzenie publicznych grilli dostępnych dla wszystkich mieszkańców miasta. Takie kompleksy grillowe stoją już w Opolu, Łodzi czy Warszawie. Koncepcja jest prosta. Miasto buduje dla swoich mieszkańców całą infrastrukturę, a bolesławianie odpowiedzialnie z niej korzystają. Na wspomnianą infrastrukturę powinno składać się kilka podstawowych elementów: oczywiście odpowiednio duży grill, śmietniki, ławka, stół i oświetlenie. Koszt takiego zestawu wynosi około 29 tys. zł (dane z Opola). Pomysł ma swoich przeciwników i zwolenników. Jedno jest pewne. Wiele zależy od użytkowników. Myślę jednak, że grille mogłyby stać się ciekawym, zadbanym i funkcjonalnym elementem Bolesławca – tak jak np. orliki. Realizacja tego pomysłu nie jest domeną tylko największych ośrodków miejskich.

Szymon Miazek, który jest radnym miasta w Piotrkowie Trybunalskim i inicjatorem akcji postawienia miejskich grilli właśnie w tym mieście, mówi jasno po rozmowie ze mną, że mieszkańcy są w większości pozytywnie nastawieni do tego pomysłu. Radny oczekuje teraz odpowiedzi na interpelację w tej sprawie. Trzymam kciuki za pomyślność tej inicjatywy! Radni Opola mieli wiele wątpliwości co do miejskich grilli. Obawiali się przede wszystkim wandali, którzy nie zrozumieliby idei wspólnego grillowania. Na szczęście, obawy rajców nie zostały potwierdzone i infrastruktura zgodnie z założeniami służy mieszkańcom. Co Państwo myślą o publicznych grillach w Bolesławcu? Czy warto starać się o ich powstanie, a jeśli tak, to w jakich miejscach?

Tagi artykułu:
· ·
Kategorie:
Zieliński

Psycholog biznesu. Działacz społeczny. Miłośnik kreowania dobrych smaków, fascynat joggingu i rozmów z inspirującymi ludźmi.

Komentarze do Pogrillujmy w Bolesławcu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title