Swego czasu, jako redaktor naczelny lokalnej telewizji, przychodzącym do redakcji stażystom i praktykantom wtykałem do ręki krótki bryk zatytułowany „Uwagi Tomasza Lisa dla reporterów TVN-u”. To zbiór zasad, którym powinien kierować się telewizyjny dziennikarz, by jego produkcje miały odpowiedni poziom merytoryczny i formalny. Ich stosowanie pomagało też w zachowaniu obiektywizmu w materiałach tworzonych przez kogoś, kto chciał je stosować.
Gdybym był teraz w podobnej sytuacji, to też wręczyłbym adeptowi dziennikarstwa ten sam tekst. A pierwszym obdarowanym mógłby być sam jego autor, Tomasz Lis.
Tomasz Lis nie produkuje już materiałów dziennikarskich. Zgodnie z najlepszymi amerykańskimi wzorcami, którym miał czas się poprzyglądać, stał się publicystą i komentatorem. Jako, że jednak Ameryka to nie Polska, a to, co się obserwuje niekoniecznie wpływa bezpośrednio na podmiot obserwujący, nasz komentator i publicysta, poza umiejętnościami czysto zawodowymi, ujawnił też w końcu w całej krasie swoje zdolności propagandziarskie.
Do pewnego momentu nawet bawiło mnie oglądanie „Tomasz Lis na żywo”, gdzie autor programu sprytnie napuszcza na siebie strony sporów. To się jednak zmieniło po lekturze jednego ze wstępniaków w jego „Wproście” zatytułowanym „Prawdziwa druga tura”. Ów tekst powstał po pierwszej turze zeszłorocznych wyborów prezydenckich. Autor zaprezentował w nim swoje poglądy polityczne, ale przede wszystkim bezbrzeżną pogardę dla tego wszystkiego, co stoi z nimi w niezgodzie.
Niestety, dla mnie, Tomasz Lis utracił w ten sposób całkowicie wiarygodność jako dziennikarz, publicysta czy komentator. Prezentowanie swojej pogardy, szydzenie z przeciwników politycznych, kpina z tego, co stoi w opozycji do własnych poglądów, to wszystko cechuje język propagandy. I dobrze, skoro Lis chce być propagandzistą, to niech nim będzie. Ale, żeby było uczciwie, to powinien to robić wprost, a nie okłamywać swoich czytelników i telewidzów, że jest się obiektywnym publicystą.
Do tych refleksji skłonił mnie niedawny wstępniak tego telewizyjnego indoktrynatora „Dorosłość w erze posmoleńskiej”. Mniejsza już nawet o treści zawarte w tym doktrynerskim tekście. Zresztą znakomicie z nimi polemizuje Zuzanna Kurtyka w tekście zamieszczonym na portalu „wpolityce.pl”. Tomasz Lis, w swojej niepohamowanej skromności prezentuje się poprzez ten tekst jako wyrocznia tego, co i w jaki sposób świadczy o dorosłości, a co za tym idzie o autentycznym patriotyzmie Polaków. Jak można się zaś domyślić z tytułu tekstu, to sprawa naszego stosunku do katastrofy w Smoleńsku ma być tym papierkiem lakmusowym patriotyzmu.
Warto przeczytać polemikę pani Kurtyki, ale już same te uzurpacje Lisa do szybkiego załatwienia sprawy poprzez kuglarskie sztuczki z całkowicie subiektywnym doborem probierza tej jego”dorosłości” i dowolnego nim szermowania, świadczą li tylko o propagandziarskiej hucpie, której ulega. To charakterystyczne dla propagandzistów, że dla dowodzenia swoich tez wykorzystują każdą sposobność, a wszelkie fakty układają im się w całe ciągi przykładów potwierdzających ich tezy.
Tomasz Lis szydzi z wiersza Władysława Bełza, pisząc „Znakiem Polaka małego, jak wiadomo, jest orzeł biały. Proste.” Tak. Sam natomiast tworzy jeszcze prostsze, bo nie rymowane, kryterium oceny patriotyzmu. Jeśli zatem nie podzielasz opinii Lisa, że Kaczyński i Błasik naciskali na załogę, nie uważasz, że katastrofa była tylko efektem błędów pilotów, a do tego myślisz, że Rosjanie mieli na nią jakikolwiek wpływ toś po prostu kiep, któremu nic już nie pomoże. Jeśli natomiast chcesz być uważany za światłego Polaka, to oprócz „Wyborczej” pod pachą powinieneś wiedzieć, że tu „Nie idzie też o prawdę, bo ją właściwie już znamy.” Lis ci ją przedstawi kiedy tylko zechcesz.
PS
Ciekawe czy polscy prokuratorzy i specjaliści z komisji Millera to „światli Polacy”, czy raczej „kiepy”. Bo po przeczytaniu wstępniaka Tomasza Lisa w mig będą musieli zakończyć swoje dochodzenia. Ci światli zwrócą się bowiem do Lisa o ujawnienie tej „właściwie już znanej prawdy” o katastrofie. A „kiepów” (ale czy w ogóle wypada, żeby prokurator był „kiep”?) i tak nikt nie będzie słuchał. No chyba, że ta marginalna połowa „małych Polaków”.



















nKostas
01/03/2011
@fobiak – swoim komentarzem po raz kolejny dowodzisz, że należysz do „stada” o którym pisałem niżej. Jeśli ktoś nie należy do Twojego „stada”, to musi być kaczystą i na rzeczową polemikę nie zasługuje.
BTW
Czytać inaczej myślących też najwyraźniej nie potrzebujesz. Ziemkiewicz bynajmniej nie przeprasza Hołdysa, on go chce obrazić!
Bernard
28/02/2011
Nie mam tam kolesiów, zupełnie nie moja bajka.
fobiak
26/02/2011
bernardzie masz tam jakichs kolesiow? to wstaw sie za mna i popros aby nie wywalali moich komentow. z gory dziekuje.
fobiak pisze:
Twój komentarz oczekuje na moderację.
26 lut 2011 o 15:14
po wpadnieciu ziemkiewicza do pralki kaczorowskiego nie mozna brac go powaznie. za prawde sie nie przeprasza a prawdziwy chlop za nic nie przeprasza bo nie ma powodow. gdyby ziemkiewicz napisal 100 takich wyciskaczy to dla mnie pozostanie i tak kims w rodzaju „posr… ch…”
Bernard
26/02/2011
Lis/Hołdys – ciąg dalszy:
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/02/26/o-boze-skrzywdzilem-holdysa/
JoanDark
20/02/2011
@Bogdan:
‘kpów’ i ‘kiepów’ brzmi brzydko, bo to pejoratywne określenie :)
Bernard
19/02/2011
No to Lis pojechał po bandzie.
A Hołdys zostanie PiSowskim bohaterem jako ten, co się Lisom nie kłaniał: )
Lolka
19/02/2011
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kiep
Bogdan Mazurkiewicz
19/02/2011
Jeszcze a propos Lisa. Z jego „Wprostu” odszedł był właśnie Zbigniew Hołdys, który był tam felietonistą. Odszedł, bo, jak napisał, nie potrafi inaczej myśleć niż myśli. A bezpośrednim powodem było to, że naczelny odrzucił mu jego felieton; pewnie z pobudek ideowych. Ten tekst, to „Piramida zwierząt”. Jest dostępny, wprawdzie z komenatrzem, na „wpolityce”. Tekst świetny, warto przeczytać.
A z tym kiepem, to faktycznie będzie „kpów”, tylko, że to tak brzydko brzmi.
Bernard
13/02/2011
Moim zdaniem tych „kpów”
JoanDark
13/02/2011
@Lolka,
a propos błędów: jak się właściwie odmienia „kiep” ? Czy nie powinno być „kpy”, „kpów” ?
Lolka
11/02/2011
Achtung, Achtung !
@ fobiak i @ zart mogą bezkarnie popełniać błędy!
Reszta niech ma się na baczności…
fobiak
11/02/2011
bernardzie dla dla ciebie moge byc nawet trollem, tak jak dla trytona porypanym psychicznie, wszystkie kumoterstwa sa mi obce tak samo jak i twa tutaj. dzieki takim trollom jak ja nie masz falszowej historii w boleslawcu, nie masz izby pamieci importowanych akowcow, masz wskrzeszenie padewskiego w domu kultury, nie masz falszowanego listu niemki, ktory chcial wcisnac nam abramowicz, nie masz szubiency, nie masz setek szkieletow za domem kultury.
moj autorytet mnie nie zawiodl i juz nie zawiedzie, nie przypisuj mi narcyzmu czy egozmu bo mozesz sie pomylic. kto siebie nie kocha nie moze kochac innych.
nKostas, nie mam zadnej obsesji zwiazanej ipeenem, bardzo sobie cenie ujawnianie zbrodni na polakach. ujawnianie winnych ubekow i esbekow (ale nie kolektywnie) i ich rozliczanie jesli jeszcze zyja. nigdzie nie napisalem, ze wszystko czym zajmuje sie ipn jest do kitu, tam pracuja bardzo mile panie i na nie nie smialbym napisac cos zlego. pisze o tych z ktorymi sie nie zgadzam, wymienilem ich, innych prac nie znam i sie nie wypowiadam na nieznane tematy. zastanow sie nad tym jak ipn moze zolnierzowi walczacego z niemcami od 1941 roku do 1945 i bioracemu udzial w najkrwawszych bitwach przypisac brawure, lub zatajac ofiary ksztem nieistniejacej ideologii.
a zreszta pogoogluj sobie sam, wrzuc do wyszukiwarki bledy ipn lub cos podobnego.
jesli chodzi o zbrodnie na wolyniu to siemaszkowie juz dawno wyjasnili wiekszosc. mi wcale nie chodzi o te zbrodnie tylko o podchodzenie do nich przez politykow i historykow, czyli wyrzadzanie krzywdy ofiarom.
nKostas
11/02/2011
Fobiak ewidentnie ma obsesję na punkcie IPN…
Po pierwsze i najważniejsze – artykuł jest o Tomaszu Lisie.
Po drugie żadnych nawiązań do IPN w nim nie ma.
Po trzecie IPNowi przylepia jedynie złośliwe łatki i epitety nie podając żadnych dowodów.
Ewidentnie wszystko kojarzy mu się z IPN i jego prezesem. Nawet w ostatni wskazanym (na dowód?) linku ja znalazłem np: „Konferencja została sfinansowana przez Kancelarię Prezydenta”
„Projekt, delikatnie mówiąc, spotkał się z niechęcią marszałka Komorowskiego – mówił na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski z PSL. Ocenił, że nieprzyjęcie uchwały oznacza, że parlament przyłączył się do fałszowania historii.”
„IPN to również pion śledczy. Czy prokuratorzy badają te sprawy?
Tak. W tej chwili toczy się około 30 śledztw dotyczących wydarzeń na Wołyniu.”
Fobiak widzi tam tylko dowody, że Kurtyka fałszuje historię
Bernard
11/02/2011
„ja nie uznaje autorytetow jedynym moim autorytetem jestem ja sam”
karmię trola, ale, fobiaku, miewasz wewnętrzne spory ze swoim autorytetem?
fobiak
11/02/2011
*belza pochodzil z warszawy, ze lwowem wiazalo go ok. 40 lat zycia
fobiak
11/02/2011
bogdanie ja nie uznaje autorytetow jedynym moim autorytetem jestem ja sam. jezeli piszesz o lisie i nawiazujesz do kurtyki, smolenska i belzy to musisz znac tematy, ktore poruszasz. belza pochodzil, ze lwowa, ktorego ostatnie pokolenie kurtyka nie bral na powaznie. ipn zatkal cala nasza historie smolenskiem a wracaja do belzy to on pisal wyraznie:
Młodzi polska! (…)
Tobie nasze strzec ołtarze
I nie puszczać korda z dłoni!
I stać wiernie przy sztandarze
Archanioła i Pogoni!
I z trudami walczyć śmiało,
Chociaż skroń się zleje potem,
I podążać siłą całą
Za Białego Orła lotem!
lub tutaj
- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czem ta ziemia?
- Mą Ojczyzną.
- Czem zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Polskę wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.
„I nie puszczać korda z dłoni!” nie bede sie ciebie pytal jak zastrzeleni w smolensku maja sie do tego wersu czy tez do tego ostatniego ponizej
W Polskę wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.
nie bede sie ciebie pytal jak podchodzic do majora hubala w porownaniu ze smolenskiem i jak podchodzic do patriotow z katastrofy samolotowej pod smolenskiem. wierze w to, ze jestes w stanie mi udowodnic, ze zarowno kaczynski jak i kurtyka oddali zycie za ojczyzne i dlatego sa patriotami. dla mnie nie sa ani ci rozstrzelani ani ci z karastrofy lotniczej zadnymi patriotami a wrecz przeciwnie byli szkodnikami polakow, ty nie wiesz czy oni tam nie polecieli aby ponownie nawolywac do wojny z rosja.
w przeciwienstwie do ciebie ja juz bylem w ipeenie i wiem, ze historycy falszuja fakty. dopisuja od siebie zdanie zmieniajace caly kontekst tak jak to robi szwagrzyk czy tez pomijaja czesc faktow tak jak to robi bednarek.
zuzannie kurtyce nie dziwie sie bo musi tak postepowac, ja tez bym tak robil na jej miejscu.
„A posiadanie autorytetu jest, wbrew twojej supozycji, wyrazem samodzielnego myślenia.”
tutaj zaprzeczasz, jezeli potrafisz sam myslec, to po co tobie autorytet, autorytetem przesiakniesz i bedziesz staral sie myslec tak jak on lub podobnie. a co sie stanie gdy sie okaze, ze twoj autorytet byl zwyklym oszustem lub szkodnikiem? lepiej jak doswiadczysz na wlasnej skorze. wczesniej wspominalem o autorytetach amerykanskich.
Bogdan Mazurkiewicz
11/02/2011
Jeszcze jedno, jeżeli nie jesteś specjalistą od Kurtyki to nie powinieneś pisać tego artykułu. Przepraszam, ale nie zakminiłem :). Zdaje się, że … no tak, nawet na pewno napisałem tekst o Lisie.
Co do roli IPN-u i historyków to się różnimy. Zresztą o historii mieliśmy już okazję wymieniać zdania przy okazji innej dyskusji. Ja uważam, że IPN jest obecnie narodowym dobrem tego kraju. Ale niestety będzie tak jak Ty chcesz fobiak. Specjaliści od historycznej poprawności zrównają go w końcu z ziemią.
A posiadanie autorytetu jest, wbrew twojej supozycji, wyrazem samodzielnego myślenia. Tylko głupcom się wydaje, że sami najlepiej wszystko ogarniają. A tylko Sokrates potrafi powiedzieć: wiem, że nic nie wiem. Ale oczywiście o człowieku świadczy to, kto jest dla niego autorytetem. Wskaż mi swoje autorytety, a powiem ci kim jesteś :).
fobiak
10/02/2011
jeszcze jedno, jezeli nie jestes specjalista od kurtyki to nie powinienes pisac tego atrykulu
fobiak
10/02/2011
bogus my tu o ipeenie i historykach. obojetnie czy prace pochodza z 2008 czy z 2010 sedno w tym, ze ani ipn ani historyk nie moze przyprawiac orlich skrzydel trupiej czaszce. historyk ma sie trzymac faktow a nie nimi manipulowac. wiekszosc historykow z ipn-u porusza sie na krawedzi opracown historyczno literackich lub fantastycznych umiejetnie owijajac to faktami. to ze kurtyka zostal swietym mi wcale nie przeszkadza tak samo jak i krakowski wawel. przpomnij sobie sprawe naszego domu kultury, ktora zakonczyla sie uhonorowaniem ub.
ipn jest gnijaca rana polaka ktorej nie pozwalaja sie zagoic szkodniki historycy urzedujacy w niej. najwyzszy czas abys sam zaczal myslec i z rezerwa zaczal podchodzic do autorytetow.
http://www.rp.pl/artykul/161085.html
kto mi przetlumaczy lub stresci to o czym pisze nKostas, nie wiem gdzie to doczepic bo jest bolszewizm, komunizm i propaganda, zdajac sobie z tego sprawe, ze czasy adekwatne do tych pojec dawno minely mysle, ze to moze miec cos wspolnego z prl-em lub faszyszmen a maczuga byc moze przedstwaia ostatnie miejsce pobytu autora komentarza czyli ojcow.
Bernard
10/02/2011
@nKostas,
witaj na bobrzanach.
Nowe wcielenie kostasa?
nKostas
10/02/2011
Niespotykanie spokojny człowiek popełnił po raz kolejny spokojny artykuł. Jego pech polega na tym, że pozwala sobie się nie uznawać salonowych świętości – tu ośmielił się skrytykować RZECZOWO ulubieńca Salonu. Chętnie zapoznałbym się z konkretnymi argumentami i zarzutami dotyczącymi artykułu. Niestety, nie miałem okazji! Zamiast uargumentowanej obrony postawy T. Lisa, dostaliśmy wręcz wzorcowo orwellowski seans nienawiści – pełen epitetów wobec osoby Autora i komentatorów. Mogę tu przytoczyć mój tekst popełniony kiedyś na podobną okoliczność, a potem kilkakrotnie przytaczany, bo pasujący do sytuacji…
François-Marie Arouet głosił: „Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć” . Z pewnością Voltaire nie jest bohaterem mojego romansu, ale pod tym hasłem chętnie się podpiszę. A przy okazji chcę zapytać – co z tym hasłem zrobili jego epigoni? Należy spierać się o „sprawę” a nie obrzucać epitetami autora.
Dziś na wirtualnej ścianie mediów dla orwellowskich owieczek aktualne hasło ma treść „PO – dobra, RM/PiS – złe”. Więc dzielne „owieczki” skandują chóralnie ten sam jeden tekst, niczym swój własny! I jak to „owce” – nie bawią się w drobiazgi takie jak argumenty merytoryczne czy uzasadnienia. Lepsze są epitety, nazwy i nazwiska, którym Salon nadał znaczenie równoważne epitetom. Najlepiej nadaje się do tego przyklejanie etykiet typu „jednostka chorobowa Macierewicza”. Żadnego merytorycznego zarzutu „stado” Macierewiczowi postawić nie potrafi, zresztą – po co? Wiadomo, że to wróg! A jeśli wróg, to automatycznie – wszystko co najgorsze! Orwellowskie „stado” bezbłędnie wytresowane działa na bodźce niczym psy rosyjskiego uczonego Pawłowa. To „stado” nie ma wyrobionego w ł a s n e g o zdania w żadnej sprawie, za to bezbłędnie identyfikuje poszczególnych dyskutantów na zasadzie „swój” – „obcy”. A jeśli obcy – to wróg (ciemny, tępy, judaszowski,…,), którego należy zniszczyć wszystkimi dostępnymi metodami. „Stado” własne motywy przypisuje innym – „stado” myśli, że k a ż d y należy do jakiegoś stada, więc jeśli nie identyfikuje kogoś jako „swojego”, to musi to być ze stada kaczystów. Ot taka współczesna odmiana wroga ludu – zapiekłego karła imperialistycznej reakcji.
„Bolszewikom słowo przeciwnik kojarzy się raczej z maczugą niż z uściskiem dłoni” (Leopold Tyrmand, „Dzienniki 1954”). Niby bolszewizm zniknął z powierzchni Ziemi, nie morduje się już po więzieniach skrytobójczo „akowskich zaplutych karłów reakcji” i „agentów imperialistycznych”. Historia jednak często powtarza się jako farsa. Niby nie ma „zaplutych karłów reakcji” i „agentów imperializmu”, ale są „kacze karły” i „mohery”. Nawiedzonym wszystko się z PiSem kojarzy. Dla nich akronim PiS jest tożsamy z obelgą, a wymiana poglądów i argumentów na dowolny temat – to jedynie pretekst do obrzucenia dyskutantów z innymi poglądami obelgami i błotem. Każdy, kto miał do czynienia z komunistyczną propagandą i bolszewickim niszczeniem przeciwników ideologicznych analogię zauważy gołym okiem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te wytresowane bolszewicko „psy Pawłowa” są gorąco przekonane, że mają własne samodzielne poglądy. A mają tylko własną gorącą nienawiść do „wroga” i determinację, by zniszczyć go za wszelką cenę – każdy środek i każda obelga jest dopuszczalna i usprawiedliwiona. Są już tacy, co przeszli od słów do czynów – jak w łódzkim biurze poselskim PiS, czy groźby karalne w biurze legnickim.
No i ta wszechobecna w „dyskusji” „owieczek” mentalność bolszewicka. Ma inne poglądy, więc uścisk dłoni? Skądże – maczugą go!
Bogdan Mazurkiewicz
10/02/2011
Tekst z linka pochodzi z 2008 roku. Nie wiem, jak wtedy wyglądała sytuacja, ale od tamtej pory IPN wydał już książki na te tematy. Prowadzi też programy badawcze dotyczące problematyki związanej z II wojną światową, w których mieszczą się również zagadnienia zbrodni UPA. Oczywiście można dyskutować, czy to wystarczające zainteresowanie i nie będę się spierał, gdy ktoś stwierdzi, że za małe. Ale to z kolei dużo za dużo, żeby na tej podstawie pisać o Januszu Kurtyce, iż był „szkodnikiem”. Tak naprawdę to nie jestem w stanie ocenić w tym kontekście osoby prof. Kurtyki. Ale ani ja nie jestem ani fobiak nie jest specjalistą od tematu „Janusz Kurtyka”. Dla mnie jednak wystarczająca jest w tej sprawie opinia autorytetu w tych kwestiach ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. I to mi w zupełności wystarczy, żeby bronić dobrego imienia nieżyjącego już szefa IPN-u, który zginął przy tym w szczególnych okolicznościach dla tego, czym na codzień się zajmował.
I jeszcze podrzucę jeden link. To tekst z wczorajszej „Rzeczpospolitej”, który dotyczy ogólnie kwestii dyskusji, a szczególnie odwagi w dążeniu do prawdy. Przyda się do lekkiego uporządkowania sposobu prowadzenia tutaj sporów. To głos środowiska uniwersyteckiego o klasycznym spojrzeniu na rolę naukowców w świecie. Tytuł znamienny: W obronie prawdy.
fobiak
10/02/2011
bernardzie nie martw sie mam specjalnie gotowe komentarze po to aby obejsc nawet inteligentnych.
a trytonowi przy okazji opisze jak sie rozpoznaje automatycznie glupkow bo tego automat nie rozpoznaje. glupek uzywa takich argumentow jak faszyzm lub prl myslac, ze przekona kogos o swojej inteligencji niezaleznie od tego czy to jest zwiazane z tematem czy nie.
trytonie, oczywiscie, ze sie przyznalem, sam z tym nie wskoczylem, jesli mnie nastepnym razem wyzwiesz od komuchow czy ubekow to tez sie przyznam, poniewaz mam na tyle odwagi.
bogdanie mazurkiewicz tutaj jeszcze link, jesli interesuje ciebie kurtyka czy ipn to materialu jest dosc duzo. http://www.pardon.pl/artykul/5558/kaczynski_polakow_na_wolyniu_mordowala_niewidzialna_reka/13
od siebie dodam, ze szwagrzyk z korzeniami za wschodnia granica zrobil koledze po fachu motyce z takimi samymi korzeniami, przysluge i odnalazl mu ciotke we wroclawiu tylko nie pomyslal o tym, ze za kilka lat bedzie z tego afera bo zydki sie zaczna pytac gdzie nasze zydki a niemcy gdzie nasze niemcy i znowu dzieki nowym patriotom zostaniemy zbrodniarzami. jesli mamy odwage na wywyzszanie tzw. zolnierzy wykletych to musimy miec odwage na odpowiedzialnosc za ich zbrodnie.
wiecej powinnismy miec takich kurtyk w ipenie aby nam pluli w oczy bo lubimy klamstwa.
Bernard
10/02/2011
Post fobiaka zatrzymał automat ze względu na linki. Ten automat ma w sobie coś inteligentnego : )
kminek
10/02/2011
@Semua07 – mialo cie tu juz nie byc, czy moze mi sie zdawalo? Bo masz jakies powazne problemy z konsekwencja. Jak sie ma powage i jaja i oswiadcza, ze sie konczy – to sie konczy. Chyba, ze nie ma ani jednego ani drugiego.
cemoi07
10/02/2011
ostrzegałem, ma gorączkę
cemoi07
10/02/2011
Może ktoś podpowie jak się odnieść do poniższego postu zarta?
Bruner
10/02/2011
Szanowna Platformo! Drodzy rodacy!
Radaktor Marcin Meller opuścił pokład!
http://on.fb.me/f1zK33
zart
09/02/2011
Heil ist das, daß Goebbels Schülern sein Heil in der Flucht suchen gezwungen werden!
cemoi07
09/02/2011
Nein, das ist jetzt doch nicht mehr heilbar