paź 13, 2013
3256 Wyświetleń
1 0

Praktyczne narzędzia dla fotografujących

Napisany przez

Truizm: robimy mnóstwo zdjęć. Pozornie mamy te wszystkie zdjęcia w smartfonie, na karcie albo na dysku. Do czasu aż karta padnie, foty skasujemy przypadkiem, dysk zdechnie a smartfon wyląduje w wodzie albo w kieszeni złodzieja.

Zostaną nam wówczas zdjęcia na papierze, w albumach, na ścianie, w portfelu (o ile ktoś jeszcze w czasach pokazywania sobie rodziny na ekranie smartfona nosi foty w portfelu) Problem w tym, że fot prawie nie wywołujemy. A warto, cholernie warto, bo ten zestaw pikseli na najlepszym nawet ekranie do odbitki umywa się mniej więcej tak, jak strzelona smartfonem i zinstagramowana fotka do własnoręcznie zrobionego zdjęcia na kliszy – ma się nijak.

Każde własne zdjęcie na papierze jest lepsze od tego samego zdjęcia na ekranie. To mój prywatny wniosek. Odczuwam zwykle przyjemne zaskoczenie w chwili kiedy widzę swoje zdjęcia w postaci odbitek. Zwłaszcza gdy wywołuje je ktoś inny chcąc je mieć w postaci materialnej, trwałej.

Zrobienie odbitek nie jest dziś problemem, problemem jest zrobienie dobrych odbitek (tanie niestety rzadko jest dobre). I oto pierwsza kryptoreklama – TUTAJ znajdziecie jedno z najlepszych laboratoriów internetowych w Polsce. To jednak nie tylko możliwość wywoływania zdjęć i przyjazna obsługa. Nie tylko możliwość zamawiania gadżetów czy większych formatów wydruków. Vertis daje też możliwość zarabiania na zdjęciach i udostępniania ich. Możecie nieodpłatnie utworzyć tam własne konto, swoje albumy, wrzucić foty i na przykład ustalić opłatę za odbitki z nich albo za pobieranie plików ze zdjęciami. Możecie też po prostu udostępnić za darmo album znajomym do oglądania i wywoływania odbitek, możecie też zabezpieczyć go przedtem hasłem, aby obcy nie oglądali tego, czego nie powinni. Fajna zabawka a przekonanie o jakości da prosta promocja – każdy zakładający konto dostaje 10 odbitek gratis.

Otrzymanie MMSa a otrzymanie odbitek tradycyjną pocztą – jak to porównać?

Druga kryptoreklama (czyli w tym wypadku polecenie czegoś co się sprawdza) to Dropbox – wirtualny dysk do waszej dyspozycji. Instalujecie to sobie na komputerze, tablecie czy smartfonie – (najlepiej na wszystkim bez względu na system operacyjny) i korzystacie z tych samych plików na różnych urządzeniach (nie tylko ze zdjęć i filmów). Jak to działa w praktyce? Robię fotkę telefonem, z automatu ląduje ona na moim Dropboxie – po chwili otwieram ją na kompie. Bez żadnego dodatkowego przesyłania, zabawy z bluetoth czy z szukaniem kabli. Równie prosto udostępnia się materiały znajomym lub wrzuca na portale społecznościowe.

Wiem, że dziś jest mnóstwo takich rozwiązań jak Dropbox, ale powstał ona zanim Apple udostępniło swoją chmurę a Microsoft swoją. Usługa jest tak prosta i wygodna w użytkowaniu (no i pozwala na użycie nawet 16 GB dysku gratis), że warto spróbować.

Wiem, że dla ludzi grzebiących w sieci i komputerach oraz w fotografii powyższe propozycje ułatwiające życie mogą wydać się śmieszne, bo używają takich lub podobnych rozwiązań od dawien dawna. Ale uwierzcie mi – mnóstwo ludzi wciąż nie umie zgrać zdjęć z telefonu i zamówić odbitek w internecie. Być może dzięki tym narzędziom niektórym będzie łatwiej a foty zostaną im na dłużej.

Foto: Zbigniew Warężak

P.S.:
Aternatywne narzędzia, ich zalety i wady, mile widziane w komentarzach.

Kategorie:
fotografia
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz. Nie używam AI do pisania tekstów.

Komentarze do Praktyczne narzędzia dla fotografujących

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    The maximum upload file size: 32 MB. You can upload: image, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here

    Bobrzanie.pl
    pl_PLPolish