Gru 4, 2018
195 Wyświetleń
3 0

Za kotlarza i szlachcianka wyszła

Napisany przez

 

Na południowej ścianie bolesławieckiej fary, tuż przy rzeźbie św. Sebastiana znajduje się epitafium Gallusa Formana. W centralnej kompozycji cała rodzina adoruje ukrzyżowanego Jezusa. Wykonujący rzeźbiarz zadbał o szczególnie mocne modelowanie ciała, które przyciąga wzrok patrzącego. Poniżej umieszczona została inskrypcja: Anno 1613, den 7. septemb ist in Gott selig vorschiden der erbare wolgeachte Herr Gallus Forman Börger und Copperschmid zum Bundtzlaw, seines alters 42 iahr ehestandes 9 iahr, Dem Gott Genade.
Die Ehren viel tugedtreiche Fraw, Barbara geborene Feuersteinin von Görlitz, seine ehliche Hausfraw.

Tłumaczenie brzmi:
Roku 1613, 7. września odszedł w wieku 42 lat i po 9 latach małżeństwa, litościwy i poważany pan Gallus Forman, obywatel i kotlarz z Bolesławca, polecamy go Bogu.
Honorów wielu cnotliwa pani Barbara z domu Feursteinin z Goerlitz, zaślubiona mu gospodyni domowa.

Ponad główną płyciną umieszczony został zdobny element z wizerunkiem Chrystusa oraz kolejną inskrypcją.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Zbawiciel stoi na chmurze. Tymczasem pod jego stopami wyraźnie jest jakiś stwór. Bestia ta z pewnością symbolizuje pokonanego Szatana; nie ma nóg, z prawej strony widoczny jest zawinięty ogon, głowa zaś przypomina bardziej psa niż gada.
Zauważalne jest jednak dużo słabsze dopracowanie tego elementu, sylwetce brakuje wyrazistości i jest dość naiwna. Nawet ozdobny ornament, podobny wprawdzie do dolnego wygląda jakby wyszedł spod ręki praktykanta. Wykuta inskrypcja: Christus ist mein Leben, Sterben ist mein Gewinn znaczy Chrystus jest moim życiem, śmierć jest moim zwycięstwem.

Zważywszy na opis i wizerunek rodziny, łatwo stwierdzić, że małżeństwo zostało zawarte w dość zaawansowanym wieku Gallusa i w ciągu zaledwie 9 lat doczekało się piątki dzieci, z których dwójka w momencie śmierci ojca już nie żyła (nad ich głowami zostały wykute krzyże). W samej inskrypcji zwraca uwagę kolejna forma zapisu nazwy miasta, tym razem jako Bundtzlaw.

Nad głowami małżonków umieszczono dwa herby. Heraldycznie prawy herb wskazuje na cechową przynależność i profesję zmarłego. Po drugiej stronie znajduje się zaś herb małżonki Barbary z domu von Feuersteinin (tak zapisano nazwisko na płycie). Poniższe zdjęcia herbów, tak jak w przypadku artykułu o Magdalenie Bernauer, zostały wykonane przed dogłębnym oczyszczaniem ze starej patyny. Cóż z tego, że dziś mają one piaskowy kolor, jeśli kozioł stracił oko, a krawędzie stały się krągłościami?

Za sprawą popełnionego w 1937 r. przez Hermanna Hoffmanna błędu przez kilkadziesiąt lat opisywano ją błędnie jako przedstawicielkę rodziny Scuczenin, o której nie można było znaleźć żadnej informacji. Przy czym znaleźć można przedwojenne zdjęcia, na których cała inskrypcja jest doskonale widoczna. Historia ta uzmysławia więc z jak dużą ostrożnością należy podchodzić do źródeł pisanych.

Tytuł szlachecki nadał 20.IV 1559 r. przodkowi Barbary – Casparowi Feuersteinowi za 30-letnią służbę domowi austriackiemu cesarz Ferdynand. Szczególne zasługi położył w czasie wojny szmalklandzkiej w okolicach Bregencji. Opis herbu za Allgemeines Wappenbuch brzmi następująco: na żółtej lub złotej tarczy, u dołu trzy wypukłe wzniesienia ziemistej barwy, środkowe wyniesione ponad dwa pozostałe, na nich lewą nogą na tylnym wzniesieniu, prawą nogą na środkowym w całym polu stojący skręcony w prawo kozioł naturalnej postaci z wystawionym czerwonym językiem, w przednich kopytach, z lewym pod prawym trzyma krzesiwo. W klejnocie hełm turniejowy ze złotymi lub żółtymi oraz czarnymi labrami, nad nimi w tych samych kolorach splecione taśmy z wznoszącymi się do góry końcówkami. Na tym pomiędzy dwoma żółtymi rogami zwróconymi podstawami w przeciwnych kierunkach przód kozła trzymającego w kopytach krzesiwo, wszystko w wymiarach i kolorach jak na tarczy herbowej.

Ilustracja herbu z Allgemeines Wappenbuch, I.G.L. Dorst, Görlitz 1843, zdigitalizowana przez Google

Ponieważ przed narodzinami małżonków, jak i w czasie ich życia, Śląsk z Górnymi Łużycami były pod panowaniem austriackich Habsburgów, jakiś potomek Caspara trafił do Görlitz, skąd pochodziła Barbara von Feuerstein.

W momencie śmierci Gallusa nikt nie przypuszczał jeszcze, że za 5 lat zacznie się wojna, która pochłonie życie niemalże wszystkich mieszkańców Bolesławca, a w 1635 roku wyłączy Łużyce spod panowania ultrakatolickich Habsburgów, które przeszły w dziedziczne posiadanie saskich Wettinów.

 

Tekst Tadeusz Łasica©

Kategorie:
historia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Matematyka w obiektywie Agnieszki Karczmarz

Fotografia bolesławianki została wyróżniona w konkursie "Matematyka w obiektywie". Jest on organizowany przez Wydział Matematyczno-Fizyczny Uniwersytetu Szczecińskiego od 2010 roku...

Zamknij