Lip 30, 2018
483 Wyświetleń
6 0

Zdjęcia, których już nie zrobię

Napisany przez

W sobotę, kiedy siedziałem kilka metrów od Johna Scofiedla i Johna Medeski’ego oraz jeszcze mniej metrów od słuchającego tych panów Michała Urbaniaka poczułem żal, że jednak nie wziąłem aparatu, aby zrobić sobie jakąś pamiątkę z tego koncertu.

Oczywiście, gdy się nie fotografuje, to się lepiej pamięta i więcej przeżywa, dlatego czasem żałuję, że muszę dokumentować niektóre zdarzenia, które wolałbym jedynie konsumować. Ale nawet gdy konsumuję, oglądam, słucham, to i tak myślę kadrami i w sobotę w Krakowie pierwszy raz pożałowałem braku aparatu, gdy Scofield słuchał solówki drugiego Johna patrząc w bok i prezentując swój profil. Rozdziawił usta i wystawił język. No dobra, długaśny jęzor. Ależ to by była fajna fota! Wyobraźcie go sobie w takim ujęciu. Albo w innym, którego nie będzie, gdy bujał się i prawie tańczył (a nie jest to młodzieniaszek jak widać powyżej) grając kawałek skomponowany dla Zbigniewa Seiferta, z który pograli sobie 40 lat temu.

To było w sobotę. W niedzielę dowiedziałem się, że poszedł sobie do nieba Tomasz Stańko. To nie jest w porządku. I nie dlatego, że jego płytę z muzyką wykorzystaną m.in. w serialu “Homeland” katowałem niemal nieustannie ostatnio w samochodzie a przed jego talentem chylę czoła od ponad 20 lat.

Wieść gminna, której nigdy nie zweryfikowałem, głosi że pojawił się lat temu mnóstwo w Bolesławcu na zorganizowanym tutaj festiwalu studenckim i grał w Pegazie. Kilka lat temu wystąpił w sali Forum w naszym mieście. To było jeszcze w czasach, gdy częściej publiczne pieniądze przeznaczano w naszym mieście na rzeczy wartościowe, niż na disco polo. Gdy w BOK MCC można było usłyszeć Stańkę, Możdżera, czy utwory Komedy w wykonaniu kwintetu Miśkiewicza.

Wówczas, na Stańkę, też nie wziąłem aparatu, bo chciałem kosztować, smakować i rozkoszować się dźwiękami. I nie mam zdjęcia Stańki. Troszkę żal.

Nie zbieram biletów, autografów, nie robię sobie selfie z wielkimi a kiedy mam możliwość osobistego kontaktu z nimi, zwykle się peszę jak dziecko i nie korzystam z takich szans. Lista wspaniałych artystów i ważnych dla kultury ludzi, których osobiście nie poznałem, choć miałem taką szansę, jest bardzo długa i z każdym rokiem wydłuża się jeszcze bardziej. Zdjęcie byłoby więc jakąś osobistą pamiątką. Tyle, że wtedy na koncercie Stańki czy w sobotę focąc Scofielda, straciłbym co najmniej kilkadziesiąt dźwięków. I już bym ich nie odzyskał. Za żadne zdjęcie…

Patrzęc na cudze zdjęcia Stańki od wczorajszego ranka myślę sobie: Kto to będzie umiał tak zagrać?

Kategorie:
Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Pielgrzymka w Legnicy

W naszej kolejnej relacji o tym jak wygląda praca nad pielgrzymką z naszej strony. Odwiedziliśmy wczoraj grupę 5., ze Zgorzelca...

Zamknij