Mar 20, 2018
1462 Wyświetleń
5 6

Jesteś Polakiem?

Napisany przez

Sobotni wieczór, choć raczej już niedziela. Pierwsza po północy. Właśnie opuściłem Paryską. Mam w sobie dwa i pół piwa. Niby niewiele, ale dość, żeby obudzić w człowieku fałszywe poczucie bezpieczeństwa i zgubną w skutkach dociekliwość.
Ruszam w kierunku rynku. Na wysokości sali gimnastycznej idący środkiem ulicy koleś wykonuje jakieś gesty próbując najwyraźniej ściągnąć moją uwagę. Wyjmuję słuchawki i dochodzi do mnie:
– Jesteś Polakiem ?
– A jakże, jestem.
– To dobrze – mówi, po czym pokazuje nawinięty na dłoń łańcuszek, średniej długości, taki do kluczy. – To mam na Amerykanów – oznajmia.
– Na Amerykanów!? A co ci oni zrobili?  – pytam zdziwiony. W Paryskiej tego wieczoru pełno pijanych amerykańskich żołnierzy ze Świętoszowa.
– Jesteś Polakiem? – słyszę zamiast odpowiedzi.
– A co mówię po chińsku? Jasne, że jestem.
– Żaden murzyn i Turek nie będzie chodził po tej ziemi! – mówi podniesionym głosem.
– Wiesz po co oni tu są? – pytam.
– Jesteś Polakiem? – słyszę w odpowiedzi. – Musimy razem się trzymać !
– To znaczy jak? Nie wpuszczając tu nikogo? Bez żadnych przyjaznych kontaktów, pomocy? A Putin i Rosja?
– Sami możemy…. żadnych jeb..ych żabojadów i czarnych.

Na chwilę rozsądek i instynkt samozachowawczy bierze górę i milknę, bo o czym tu z gościem gadać? On też idzie w kierunku rynku. Na wysokości Muzeum Kutuzowa odzywam się jednak znowu:
– Ale buty i kurtkę to z Chin pewnie masz?
– Nie, nie z Chin…dostałem …od kolegi.
– A jeździsz czym ?
– Niczym – odpowiada, ale jakoś tak bez przekonania – żadnym jeb..ym bawarskim BMW – dodaje z jakby jeszcze mniejszym przekonaniem po czym wali dłonią w dach mijanego auta należącego do jakiegoś bogu ducha winnego rodaka.
– Mój dziadek był generałem – oświadcza nagle.
– Gdzie? – staram się wykazać grzeczne zainteresowanie bzdurami, które postanowił mi wcisnąć – w jakiej armii służył?
– Był generałem, rządził wszystkim.
– Ale gdzie? W armii Berlinga? Andersa? – Naprowadzam.
– Tu – odpowiada.
– Tu?…Tu przed wojną były Niemcy – 0 tym co tu było po wojnie wolałem nawet nie wspominać
Niepotrzebna ostrożność. W tym momencie bowiem dociera chyba do niego, że jestem z tych gorszego sortu, albo jakimś innym brukselskim sprzedawczykiem. Postanowił skończyć się chwalić dziadkiem i mi przypierdolić. Pierwszy raz w moim życiu ktoś podnosi na mnie rękę. Na szczęście dla mnie podnosi wyjątkowo niezdarnie. Na szczęście gdzieś podskórnie się tego spodziewam, więc nic z tego nie wychodzi. Wycofuję się z tunelu a on napiera na mnie pijackim krokiem. W tym momencie okazuje się, że koleś, który stoi u wylotu to ziomek, który na niego czeka. Widząc gwałtowne ruchy coś tam krzyczy i rusza w moim kierunku. Pomyślałem, że mam przesrane. I wtedy słyszę jak mój świeżo poznany kolega krzyczy:
– Dawaj pieniądze!
– No nie…bez jaj… jak to pieniądze ?… Polska, Polacy trzymamy się razem, duma narodowa…a tu kur.., dawaj pieniądze do rodaka!?

Zazwyczaj absurd bardzo mnie bawi, ale jak się idzie tyłem po bruku, który zamienił się w lodowisko patrząc na dwóch kolesi, z których jeden próbował cię strzelić w mordę, a drugi to jego kumpel, to nie ma za bardzo czasu i warunków na ubaw.

Nie wiem, czy kumpel patrioty był bardziej trzeźwy. Może nie miał ochoty brać udziału w rabunku, a może uświadomił sobie, że rynek jest monitorowany i jak się będą tarzali po lodzie z jakimś gościem to się pały zjawią i będzie bieda. Złapał ziomka za fraki i zaczął go odciągać. Tamten krzyczał coś jeszcze o Polsce. Ja włożyłem słuchawki i sobie poszedłem, zastanawiając się kto tym ludziom nasrał do ich pustych głów.

Tekst: Bolecnauta

Ilustracja zaczerpnięta z: Anna Bober-Tubaj, “Bolesławiec na dawnych pocztówkach. Część 2”

Tagi artykułu:
· · ·
Kategorie:
blogi
https://www.bobrzanie.pl

Masz temat? Masz problem? Coś Cię wkurza albo cieszy? Napisz do nas maila lub zadzwoń na numer 696 373 113.

Komentarze do Jesteś Polakiem?

  • Tylko pastowany kaban z G..W..na, może coś takiego wytworzyć. Ciekawe czy w miejscu miejscowości zostawił kropki i resztę uzupełnił miejscowy korespondent G…W..na :)

    luku 22/03/2018 19:22 Odpowiedz
  • Gruby ,cenzurujesz

    alter 20/03/2018 15:35 Odpowiedz
  • Evan,a Waszych jak się wyda to do prokuratora czy nadal na inną parafię >

    alter 20/03/2018 15:33 Odpowiedz
  • A potem się obudziłem ……

    a 20/03/2018 10:55 Odpowiedz
  • Tekst bolecnauty, coś jak anonimowy świadek TVNu. Byle by obsrać i źle kojarzyć rzeczownik “Polska”.

    evan 20/03/2018 10:44 Odpowiedz
    • A może pretensje lepiej kierować do przygłupa, którego spotkał autor tekstu? Bo gdyby nie on, to i tekstu by nie było…

      Bernard 20/03/2018 11:11 Odpowiedz
      • Pod warunkiem, że taka sytuacja miała faktycznie miejsce. Ktoś taki odważny i się nie podpisał? Dlaczego nie zgłosił na Policję? Skoro nie było zgłoszenia to i sprawy nie ma (Próba pobicia i rabunku.)

        evan 20/03/2018 11:47 Odpowiedz
        • Autora znam, sytuacja rzeczywista. Po co ktoś miałby ją wymyślać?

          Bernard 20/03/2018 11:50 Odpowiedz
          • Po co? Napisałem o tym w swojej pierwszej wypowiedzi. Jest okazja żeby utrwalać skojarzenie że słowo “Polska” na ustach ma bezmózg. Propaganda dość tania.

            evan 20/03/2018 11:55 Odpowiedz
            • Z tego co pamiętam cenisz ludzi za to że potrafią się podpisać pod swoim tekstem, no ale widać są jednak wyjątki.

              evan 20/03/2018 11:58 Odpowiedz
              • Skoro ty też nie potrafisz, to jesteście z autorem na równi.
                A po co ktoś miałby utrwalać to, że bezmózg ma słowo Polska na ustach?

                Bernard 20/03/2018 12:06 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Bobrzanie.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
“Lwowska melodia” – bandury w Paryskiej

Zdjęcia z koncertu kwartetu "Lwowska melodia", który wystąpił 17 marca w Piwnicy Paryskiej. Fragmenty wideo występu znajdziecie TUTAJ.

Zamknij