Lis 7, 2010
2055 Wyświetleń
0 0

Wybory jak piosenka biesiadna

Napisany przez

Odbudowujemy nasz szlachetny gród z wielkim mozołem wykorzystując na to środki własne zadłużając się jak i zewnętrzne. Sądzimy, że jesteśmy postrzegani, jako społeczność roztropna z dobrym przywództwem, którego wybór niebawem potwierdzimy.

Czy tak jest naprawdę?.

Spróbujmy spojrzeć oczami osoby znakomitej, światłej przybyłej ze świata.

Na pewno wcześniej ten ktoś poczytał sobie w sieci o nas, by w rozmowie kurtuazyjnej nie okazać się indolentem. Wyciągnął wnioski, że jesteśmy zagłębiem produkującym ceramikę stołową z tradycjami wielkimi niesionymi przez wielkich ceramików, których imion wyliczania sobie daruję. Aby nie wyjść podczas wizyty na osobę niedouczoną zapoznał się z podstawami technologii produkcji sztandarowego naszego produktu.

Przybywając zapewne będzie witany przez pierwszą osobę, czyli naszego Pana Prezydenta, który wdzięczną rozmową zabawia gościa uwypuklając swe dokonania. Gościnność każe by gościa ugościć wiec proponuje mu filiżankę kawy lub herbaty. Gość, że był z zachodnich stron kawą się pozwala poczęstować dalej prowadząc wdzięczny dyskurs o dokonaniach, w którym jest zapowiedź odwiedzenia sztandarowego obiektu, jakim jest Centrum Ceramiki.

Zapach kawy już dolatuje do nozdrzy gościa, gdy podawany jest w sztandarowym wyrobie, gość docenia estetykę wyrobu na równi ze smakiem podanego trunku, więc wypija go, co do kropli tęskno spoglądając w dno filiżanki.

Tam dziwne rzeczy, które są w niezgodzie z pobieżną wiedzą, jaką gość nabył o wytwarzaniu ceramiki przed wyjazdem.

Dno filiżanki jest z paskudnym, harisem co świadczy dobitnie o kiepskiej jakości wyrobu. Oczywiście z szacunku do gospodarza powstrzymują się od uwag grzecznie dziękując za smaczny trunek.

Ciąg dalszy wizyty odbywa się na spacerze poprzez poddawane rewitalizacji części miasta zmierzając powoli do świątyni ceramiki, która zachwycić może wielu swym architektonicznym wyglądem.

Lecz u gościa ten zachwyt wywołał refleksje. To jak to może być?. Na cześć sztandarowego wyrobu buduje się pałace a jego, jakość prezentowana w gabinecie najwyższego przedstawiciela tej społeczności jest podła, bo z harisem. Jej producenci w tym zagłębiu nie potrafią dotrzymać podstawowych reżimów technologicznych?.

Znowu refleksja goni refleksje to bardziej wartościowe było by może poddać rewitalizacji zasoby wiedzy twórców przedstawianej potęgi ceramicznej niż zaułki i ścieżki miejskie.

Można domniemać, że gość nasz szlachetny doszedł do wniosku, że partnerów w nas znajdzie wówczas jak dokonamy rewitalizacji swojego podejścia do spraw istotnych i podstawowych, postanawia nas odwiedzić za następne cztery lata.

Co ujrzy w przyszłości?. Kto to może wiedzieć, nie możemy tego wyczytać z powierzchownych programów ani z haseł uczestników prowadzonej kampanii wyborczej, bo ona jest jak szlagwort znanej nam piosenki biesiadnej –„dogodzę, dogodzę tylko mi daj”- a echo niemego elektoratu odpowiada –„nie masz czym, nie masz czym nie rób se jaj”-.

Pozostaje nam tylko nagrodzić urzędującego za odtwarzanie naszej infrastruktury budowlanej i drogowej, skracając jego męki i przepuścić go już w pierwszej turze. Mając nadzieje, że w tej kadencji poświęci czas na dokonanie rewitalizacji naszych stosunków społecznych i polityki gospodarczej.

Tylko ten potrafi w pełni przekształcać rzeczywistość.

Kto bez wzbudzania podziwu potrafi przekształcać ludzkie serca.

Kategorie:
Anuszkiewicz

Komentarze do Wybory jak piosenka biesiadna

  • Z połowiczną satysfakcją. A nie mówiłem. Nie słuchacie to tak macie. Pozdrawiam

    Adam Anuszkiewicz 22/11/2010 08:40 Odpowiedz
  • Szanowny Adamie !
    Na mój gust porażenie ma więcej wspólnego z wstrząsaniem niż zmieszaniem.
    Ale ekspertem od drinków nie jestem :)
    Pozdrawiam

    Hegemon 12/11/2010 20:50 Odpowiedz
  • Szanowny Hegemonie!
    By doznać przemiany trzeba być wstrząśniętym .
    Być zmieszanym to nie wystarczy.
    Pozdrawiam ciepło.

    Adam Anuszkiewicz 12/11/2010 09:38 Odpowiedz
  • Przeczytałem i jestem porażony !
    Tylko nie jestem pewien do końca, przez co :)

    Hegemon 10/11/2010 21:06 Odpowiedz
  • Oglądałem w telewizji reżimowej bolesławieckiej wywiad z p. Kuneckim . Jestem pod wrażeniem “systemu ” jaki chce wprowadzić . Cały czas mówił o systemie i o wydawaniu pieniędzy . Będziemy wirtualnym społeczeństwem w wirtualnym świecie p. Kuneckiego sterowanym przez system PSL. Tak krótko możemy przedstawić program wyborczy p.Kuneckiego. Pytam się skąd kasa na to wszystko ? Patrząc na działania rządu nie napawa to optymizmem, co do tego ,że da tyle kasy co trzeba. W b. miasta też już nie ma pieniędzy – chyba że zwiększymy opłaty , a rząd podatki. Generalnie kasy już nie ma , a jak nie ma je władza to co dalej? P. Michalkiewicz mówił o takiej sytuacji – co się wtedy dzieje; Władza w jest zdolna do niewyobrażalnego okrucieństwa w stosunku do swoich obywateli . I to proszę państwa nastąpi będzie okrutnie vat do 2013 -25% ( bo już więcej nie mogą podnieść) , likwidacja ulg podatkowych , brak rewaloryzacji rent i emerytur . Szok i trwoga . Ale to będzie już po wyborach samorządowych i parlamentarnych . Nadejdą czasy nędzy i rozpaczy ciemnego ludu.

    Ja zagłosuje na kandydata, który obieca mi ,że zrobi analizę prawną o możliwości zwrotu z PIT i CIT pieniążków obywatelom naszego miasta , które to pieniążki wpływają w wysokości około 45% z Pit do samorządu. KTO TO ZROBI ma mój głos oraz moich znajomych -około 50 osób

    Daniel 09/11/2010 11:58 Odpowiedz
  • @zart. Nie zgadzam się co do jednego . Ze Gierek zadłużał państwo jak Tusk teraz. To jest krzywdzenie Gierka. Co do naszego PKB , jest ono kolorowe jak polityka PO. Różowe , szare, czarne- tak naprawdę to my do G8 powinniśmy być przyjęci . UE robi prezenty Tuskowi właśnie w takiej postaci . Cel jest jeden hasło; burza w kroku , cel wyrżnięcie przeciwnika. To jest działanie prowadzące do destrukcji państwa Polskiego . Ale ja powtarzam jaki naród taka władza.

    Daniel 09/11/2010 09:12 Odpowiedz
  • Zielone.

    Bernard 09/11/2010 00:58 Odpowiedz
  • Panie Adamie, jakie wy tam liście na jesieni palicie w tym MZGK? :)

    Tryton 09/11/2010 00:39 Odpowiedz
  • @all – Ad hoc, ad loc & quid pro quo…

    Bruner 09/11/2010 00:28 Odpowiedz
  • W ramach wykładni finalnej – dydaktycznego postrzegania i przedstawiania czegoś co reformuje, przedstawiamy liberalizmowi koalicji rządzącej – SOLIDARYZM, jako nowoczesna gospodarkę rynkową.

    Dla wprowadzenia cytat:”Autorzy tych epitetów pewno liczą, że odpowiem, że to oni są tacy i owacy, i zamiast merytorycznej dyskusji o problemach będziemy mieli typową kopaninę po kostkach, która zakryje faktyczne problemy.
    Dlatego napiszę jeszcze raz. W relacji do PKB Tusk zadłuża Polskę w takim tempie jak Gierek, a jeżeli uwzględnimy fakt, że Tusk sprzedaje majątek, który powstał w czasach Gierka (energetyka), to Tusk zadłuża Polskę bardziej niż Gierek. Jeżeli ktoś uważa, że jest inaczej, to niech przedstawi wyliczenia, ja przedstawiłem swoje wielokrotnie na łamach mediów.” Autor: dr nauk ekonomicznych Krzysztof Rybiński

    W kilku słowach odniosę się do solidaryzmu społecznego, który jest strategicznym celem Prawa i Sprawiedliwości: Albowiem często podlega propagandowym nadużyciom w interpretacji przez siły nie zawsze dobre dla Polaków i Polski. Tak, nie tylko Pis-owi siły niechętne, a Polakom, bo nie jest to tylko zaprzeczanie imperatywowi moralnemu: kochaj bliźniego. – To coś bardziej destrukcyjnego – to degradacja gospodarki kraju. Prowadząc swą chaotyczną i doraźną politykę celu wizerunkowego, rząd w ostatnio czasie wypchnął 1,5 miliona ludzi na samozatrudnienie pozbawiając ich w czasach kryzysu elementarnej ochrony – świadczeń wynikających z prawa pracy, inicjując nową falę emigracji. Jednocześnie zwiększył o 12 % zatrudnienie w administracji, która jak wiemy nie podlega audytowi celu, a audytowi procedur. Rozdymana administracja paraliżuje rozdymanymi procedurami wolną społeczną inicjatywę. Polska w rankingach pod tym względem lokuje się na szarym końcu wśród państw pokolonialnej Afryki. Rozumienie solidaryzmu społecznego, jako idei państwa socjalnego jest z punktu widzenia ekonomii absurdem: bowiem główną kategorią ekonomiczną postępu społecznego, rozwoju gospodarek, harmonijnego zaspakajania społecznych potrzeb jest współzależność dwóch obiegów kapitału: Kapitału przedsiębiorstw i kapitału gospodarstw domowych jakim jest świadczenie przez nie pracy dla przedsiębiorstw. Ten związek, tych czynników cyklu produkcyjnego umożliwia przepływ kapitału od przedsiębiorstw do gospodarstw domowych w postaci wynagrodzenia za pracę i odwrotnie, umożliwia gospodarstwom domowym zakup materiałów i usług u przedsiębiorców, a więc także umożliwia następne cykle produkcyjne. Co więcej – nadwyżki oszczędności gospodarstw domowych lokowane w bankach umożliwiają przedsiębiorcom inwestycje, a więc nowe miejsca pracy – modernizację, rozwój całej gospodarki. Procesy stymulowane chaotycznym miotaniem się rządu – choćby te o których wspomniałem, są tego zaprzeczeniem. Jedynym wiarygodnym miernikiem stanu gospodarki nie jest PKB per capita, a jedynie i tylko stopa bezrobocia! Oczywiście uczciwie oszacowana, nie przez wypychanie milionów zdolnych do pracy w samozatrudnienie i na emigrację.

    zart 09/11/2010 00:16 Odpowiedz
  • Wyczuwam tu pokrętne pokrewieństwo dusz z Ciotką Rozalią …

    Julian 08/11/2010 23:08 Odpowiedz
  • Szanowny Piotrze Cezariuszu i Darku.
    Jestem stanowczo za, językiem całości w tej debacie prezydenckiej. Ten język polega na tym, że przedstawiany szczegół jakiejś sprawy omawia się również z punktu widzenia pasowania tego szczegółu do całości, w której funkcjonuje. Jeśli mówimy o jakimś ogóle to dobrze jest wybrać sobie szczegół i pokazać jak pasuje do ogółu. Wówczas my elektorat dajemy się łatwiej przekonać do osoby kandydującej, jako osoby merytorycznej w swych programowych wypowiedziach. My elektorat jesteśmy uczuciowi jednych lubimy a innych nie. Z pewnością lubimy tych, których kompetentnie możemy cytować brylując w towarzystwie lub w rozmowach z bliskimi. To my musimy się chwalić swym kandydatem upewniając się w dobrym wyborze. Będziemy pewni, gdy da nam zrozumienie spraw ważnych a nie będzie się tylko boksował z przeciwnikiem lub uśmiechał się z twarzochwytu co raz większego. Takie podejście pozwoli nam zrozumieć również jak postrzegają nas ludzie z zewnątrz. Pozdrawiam

    Adam Anuszkiewicz 08/11/2010 22:52 Odpowiedz
  • wykładnia finalna jest przedstawieniem dydaktycznego postrzegania i przedstawiania czegoś co reformuje . Co wy chcecie reformować socjalizm na socjalizm . czy co !!???

    Daniel 08/11/2010 22:43 Odpowiedz
  • Ze względu na dokonującego – wykładni 6, Ze względu na metodę –wykładni 7, Ze względu na uzyskany na podstawie różnych wykładni efekt – wykładni 3. :(

    zart 08/11/2010 22:34 Odpowiedz
  • banda “bełkotliwych intelektualistów”

    Daniel 08/11/2010 21:56 Odpowiedz
  • finalnej wykładni !!??

    Daniel 08/11/2010 21:54 Odpowiedz
  • zart 08/11/2010 21:50 Odpowiedz
  • Kluczem do tego tekstu jest słowo: trunek, do finalnej wkładni może posłużyć lakoniczny życiorys prezydenta wyższego szczebla
    (powszechny pośród ciemnego ludu), że urodził się w Śląskiej Rudzie, a teraz mieszka w Ruskiej Budzie.

    zart 08/11/2010 21:41 Odpowiedz
  • Panie Adamie! Jest Pan “za”, a może “przeciw”. A może jest to tekst z podtekstami?

    Dariusz 08/11/2010 18:51 Odpowiedz
  • Nie wiem co mam o tym felietonie myśleć.
    -To jakaś mieszanina nowomowy dawnych partyjnych aparatczyków okraszona wykwitami elokwencji jaka powstaje jedynie po spożyciu.
    Dobry dowód na potwierdzenie tezy ,ze nad onanizmem twórczym w zakresie sztuki epistolarnej winno się panować..

    Julian 08/11/2010 17:12 Odpowiedz
  • @kminku, ale ten Message podany jest w bardzo zadymionej bottle…

    Agnieszka 08/11/2010 15:14 Odpowiedz
  • Tekst ma 16 akapitow. O 15 za duzo. Bo caly jego sens sprowadzic mial sie do:

    „dogodzę, dogodzę tylko mi daj”- a echo niemego elektoratu odpowiada –„nie masz czym, nie masz czym nie rób se jaj”

    To jest message tego utworu.

    kminek 08/11/2010 01:25 Odpowiedz
  • Tym razem postanowiłem tekstu Adam nie poddawać korekcie ani nie odsyłać do poprawek.

    Bernard 08/11/2010 01:02 Odpowiedz
  • zapomniałem – kondominium przy tym to Pikuś , przepraszam – Pan Pikuś.

    Cezariusz Rudyk 08/11/2010 00:19 Odpowiedz
  • Adam
    Czytałem Twój tekst dwa razy i nic “nie jarzę”. Oświeć mnie – to ma być film fabularny ? Każde zdanie to osobna perełeczka a to : ” Znowu refleksja goni refleksje to bardziej wartościowe było by może poddać rewitalizacji zasoby wiedzy twórców przedstawianej potęgi ceramicznej niż zaułki i ścieżki miejskie”………………….. powaliło mnie całkiem. Jeżeli to ma być tekst , który ma pomóc Piotrowi Romanowi zwyciężyć w I turze to proszę Cię – pisz codziennie na wszystkich portalach.

    Cezariusz Rudyk 08/11/2010 00:14 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
Co pan tam robi?

Zagadka, nie do końca może, z cyklu "poznaj swoje organy", ale... bardzo blisko. Co ten pan tam robi? I dlaczego...

Zamknij