Sie 20, 2009
1710 Wyświetleń
0 0

Dobrze zamankietowana gazeta

Napisany przez

Kilka lat temu opisywałem przetarg ogłoszony przez bolesławiecki urząd miasta. Wśród wielu przedmiotów, których pożądali do wykonywania swojej pracy urzędnicy był samochodowy GPS, wówczas jeszcze drogi i rzadko spotykany bajer. W wymaganiach przetargowych nie można co prawda określić marki urządzenia, ale sprytni urzędnicy wzięli się na sposób i określili dokładne wymiary obudowy, które spełniało tylko jedno urządzenie dostępne na rynku. Polak potrafi.

Ukazała się nowa gazeta a dziwnym trafem właśnie starostwo powiatowe szukało tytułu, któremu mogłoby zlecić publikację materiałów prasowych dotyczących powiatu w okresie od sierpnia 2009 do listopada 2010 roku (to będzie już po najbliższych wyborach samorządowych).

Warunki zamówienia dość precyzyjnie określały, kto może walczyć o samorządowe pieniądze. Ilość egzemplarzy kolportowanych na terenie powiatu musiała być nie mniejsza niż 6000, co wykluczało chyba wszystkie tytuły prasowe poza Ekspressem Bolesławieckim, bo ludzie gazet raczej nie kupują i tylko darmowe rozchodzą się w naszym powiecie w tak dużych nakładach.

Jeden Ekspress i postępowanie, w którym mógłby wygrać tylko on, to by troszkę śmierdziało. Komuś jeszcze przyszłoby do głowy, że to ustawiona transakcja nie daj Boże i byłby kłopot.

Ale na szczęście w tym momencie pojawiła się na rynku nowa gazeta właściciela strony internetowej i niedoszłego radnego Platformy Obywatelskiej, która to partia akurat rządzi w powiecie. Zresztą rządzi nie bez wsparcia wyżej wspomnianego, który wiele pracy w wyborczy sukces PO włożył.

Nowy tytuł prasowy ma ukazywać się co prawda co dwa tygodnie, a nie co tydzień, jak Ekspres, ale w warunkach zamówienia na publikację ogłoszeń starostwa był ujęty właśnie taki cykl wydawniczy. Zbieg okoliczności rzecz jasna.

Ogłoszenie starostwa w Biuletynie Informacji Publicznej o poszukiwaniu publikatora ogłoszeń jest bardzo ciekawe i napisane przez fachowca z dziedziny. Warunkiem świadczenia usług na rzecz starostwa było na przykład utrzymanie przez cały okres trwania umowy tej samej wielkości czcionki. Jeśli tej samej na całej stronie, to tytułów tekstów nikt nie zauważy, bo ten  musi być większy. Jeśli ta sama wielkość czcionki ma być utrzymana w całej gazecie, to będzie ona cholernie nudna graficznie.

Fajnym ograniczeniem jest również wymóg odbierania materiałów prasowych ze starostwa w formie elektronicznej, czyli drakoński warunek obsługiwania przez redakcję Outlooka czy innego programu pocztowego. To niewątpliwie zredukowało liczbę starających się o zamówienie ze starostwa.

Gazeta, którą wybiera starostwo musiała też, jak wynika z ogłoszenia, tu cytat: “zamankietować złamanie” przy składzie komputerowym. Chodzi prawdopodobnie o to, aby pracownik tytułu składający gazetę podwinął mankiety przed robotą.

Teraz najlepsze:

3 sierpnia tego roku opublikowano w Biuletynie Informacji Publicznej ogłoszenie o poszukiwaniu publikatora ogłoszeń starostwa. Zawierało ono  szaleńczy termin złożenia oferty do 7 sierpnia i termin publikacji pierwszych ogłoszeń starostwa 17 sierpnia. W momencie kiedy rozpoczynano to postępowanie o nowej gazecie jeszcze czytelnicy – bolesławianie nie słyszeli. Urzędnicy w starostwie pewnie też. Na szczęście nagle zupełnie niespodziewanie pojawiła się na rynku i rzutem na taśmę okazała się najatrakcyjniejsza dla powiatu. I zrobiła to, chociaż w trakcie postępowania, jako materialny przedmiot, prawdopodobnie nie istniała.

Całe szczęście, że powiat nie wymagał od oferentów doświadczenia w wydawaniu gazet, bo współpraca przy jednej gazetce wyborczej PO mogłaby nie wystarczyć.

Problem w tym, że starostwo w ogłoszeniu chciało pierwszej publikacji swoich materiałów 17 sierpnia a gazeta ukazała się z datą 20 sierpnia. Czy oczekiwania zostały zawiedzione? Czy starostwo rozwiąże świeżo podpisaną umowę z nowym na rynku prasowym tytułem? A może złośliwi urzędnicy czepią się tego, że na stronach starostwa nie wszystko jest tą samą wielkością czcionki tylko jakiś zamankietowany składacz zaszalał i dał dużymi literami tytuły?

Jeśli mielibyśmy stracić przez to kolejną darmową gazetę z przedrukami z internetu to apeluję, aby tego nie robić. Trzeba dawać szansę nowym na rynku mediom, które pokażą nam, jak wygląda niezależność dziennikarska, brak stronniczości, rzetelność i wyważoność. Zapłaćcie te 53 924 złote brutto (za cały okres trwania umowy). Zapłaćcie nawet z góry. A co mi tam, podatki i tak już zapłaciłem. By żyło się lepiej.

Puenta:

Jednym z wymagań, które powiat postawił tytułowi drukującemu ogłoszenia ze starostwa jest utrzymanie tytułu na rynku przez cały czas trwania umowy. Trudno się nie uśmiechnąć.


TUTAJ można przeczytać zaproszenie starostwa do składania ofert na publikację materiałów.

Link czytamy na siedząco i  proszę nie mylić tego ogłoszenia ze znajdującym się niżej na tej samej stronie ogłoszeniem na dostawę długopisów promocyjnych. Bo i co to za promocja dwoma tysiącami długopisów?


Kategorie:
Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Dobrze zamankietowana gazeta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
Glinoludy

Zdjecie z zeszłorocznej Gliniady.

Zamknij