Tego roku dzikie gęsi przelecą nad Sarajewem…?!
Oczywiście że przelecą, bo natura ma swoje szlaki i instynkty,czego nie można skrzywić ani wyprostować. To tak w kontekście słowiańskiej kultury która zawsze rzucała na mnie urok w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Gdy na moim podwórku (w szerszym pojęciu) gwałtowny spadek temperatury sprawił, że życie towarzyskie też jakby skostniało, oziębło i skurczyło się, pomimo grubych, wełnianych [...]
Czas opłatka i mowy zwierząt
Ilekroć nadchodzi pora przygotowań do wigilijnej wieczerzy z tą jakże odświętną szatą domu pełną aromatów potraw, od bigosu po makowiec, karpiowi darowałem życie i puściłem go na wolność w pobliskim stawie, zatem ilekroć pachnie wigilią, tylekroć wracam pamięcią do klimatów z lat sześćdziesiątych, jakże innej rzeczywistości bo budowanej na kulturze narodu w większości hołdującego w [...]
Dyptyki
W ten czas zadumy, refleksji nad gasnącym płomykiem świecy określanym ulotnością, jak ulotne jest życie łętki, ja Ryszard Adam Gruchawka ośmielam się zauważyć, że mój pierwszy dzień listopada, ciągnie się przez cały rok, bez taryfy ulgowej. Lecz czy tylko ja mam prawo tak myśleć będąc w samym środku tego szarego powiewu życia w rzeczy samej [...]
Cień natury
Tak wypadło, jak kurze spod ogona wraz z filozoficznym pytaniem, że zupełnie świadomie znalazłem się gdzieś w podprzemkowskich lasach, w samym środku zdrowej natury. Zdrowej, gdyż wszelki duch człowieczy który tam bywał, to albo rzadko albo wcale, gdyż nie widziałem żadnych śmieci o których mówię że to głębokie ślady po człowieku, czy poniewierające się po [...]
Okiem snajpera
Wcale przez przypadek, ot chwila złapana przez uważne oko serię obrazków rodzajowych, jakoż zaczęła się moda w czas wyborów kandydatów do parlamentu, okazywania przewodnictwa w mrówczym kopcu, poprzez stosowną do burzy umysłów gimnastyki ciała, którą równie trafnie mogę określić jako żywy pomnik, i tak:
1. Ręce założone w tylnej części ciała z prowokacyjnym staniem w rozkroku, [...]
Nowa książka Ryszarda Adama Gruszki, czyli Gruchawki
„Świat bajek Ryszarda Adama Gruchawki, drwala ze Starej Olesznej, który odkrył w sobie literacką pasję, zamieszkują głównie zwierzęta. – pisze wydawca. – W ich postaciach, jak w krzywym zwierciadle odbijają się ludzkie myśli, ambicje, słabości i śmiesznostki.
W „Bajkach fikołajkach” – bajkach dla dzieci i dorosłych – przenikają się światy różnych zwierząt, roślin i ludzi, [...]
Mój iluzjon
Kiedy mam ochotę na przebudzenie, wśród dziesiątek różnych recenzji wynoszących ponad niebiosa kolejne możliwości polityka który ze środków publicznego transportu ( może też być komunikacji ) przesiadł się do służbowego auta, reklamy nie będzie, wsiadam na rower i pedałuję do mojego znajomego który jest ostatnim ranczerem we wsi i zajmuje się hodowlą tuczników, czyli mówiąc [...]
Skrzyp stalówki
Tradycyjna droga znana jako szosa, ma z reguły dwa pasy, reszta leży w wyborze kierowcy którym pasem pomknie by uniknąć kolizji czyli absolutna pokora wobec przepisów ruchu drogowego. Inaczej się ma przypadek polityka z immunitetem w kieszeni który ma gdzieś nawet kodeks samuraja, o której to szlachcie wyraził się opisowo Henryk Sienkiewicz w ,, Potopie [...]
Jutro będę miał wydaną książkę
Zainteresowanych moją twórczością śmiem poinformować, że w lipcu najpóźniej na początku sierpnia, ja jednak upieram się przy lipcu, ukaże się kolejny zbiorek bajek po wielu przeróbkach i perypetiach, a to że bajki wkrótce opuszczą Warszawską Firmę Wydawniczą, zawdzięczam Panu Stanisławowi Borowskiemu, człowiekowi wielkiego serca.
Tu czynię ukłon głęboki.
Zbiorek bajek nosi tytuł „Bajki fikołajki.”
Jak to bajki [...]
Fraszki Gruchawki
**
Księżyc jest słońcem nocy.
**
Nasz elektorat.
Wszyscy są ważni,
nawet niepoważni.
**
Każde zoo ma swoją małpę.
**
I fura z gnojem ma kierunki swoje.
**
Pijanemu każda droga ciasna.
**
Kto sieje wiatr, ten zbiera kurz.
**
Wszyscy chcą mu pomóc…W rozbiórce domu.
**
Odwrócenie się to żadne złe wychowanie, jesteśmy tylko
ciekawi co jest za plecami.
**
I kościół ma tylne wyjście.
**
Im większe towarzystwo przy stole, tym więcej brudnych
naczyń.
**
Różnie bywa w [...]
Gra i znaczenie słów powszedniego dnia
Osobiście uważam,że każde słowo bez wyjątku, czy to pisane czy wypowiedziane winno podlegać wewnętrznej cenzurze, jak też brane pod wątpliwość, czy aby zostanie odczytane we właściwym kontekście, czyli po myśli autora, obojętne czy jest to drwal, zdun, policjant, czy prostytutka, bo zazwyczaj źle odczytany tekst to kolejne nieporozumienie towarzyskie, czyli następna kolorowa scenka rodzajowa.
Pamiętam [...]
Jam ci kapitan Nemo
Tak se spoglądam z cicha kiedy sezon na robaki ma się w pełni, bo to słońce mówiąc frywolnie stoi w ciepłym punkcie, to i rowerzystów spoconych przybywa, ze sprzętem solidnym, obław policyjnych też, jakoż czas moczenia kija wchodzi w apogeum moczenia z haczykiem uzupełnionym przynętą.
A haczyk na grocie obowiązkowo musi coś mieć, by spławik drgnął. [...]















