Jak powiedział kiedyś ktoś, kto z niejednego pieca chleb jadał, niejednokrotnie przypalony – w dzisiejszych czasach, za darmo to nawet po ryju porządnie nie można dostać. W Bolesławcu można jednak dostać dwie darmowe lokalne gazety, którym poświęcę dziś nieco uwagi, skoro już Marcel – mój obecny stażysta - skorzystał z nich, aby opakować nam na drogę bułki z salcesonem. Pracujemy ostatnio bardzo intensywnie nad międzynarodowym projektem, związanym z digitalizacją i zarządzaniem kolekcjami dokumentów elektronicznych w instytucjach dziedzictwa kulturalnego – co wiąże się z różnymi wyjazdami i bardzo oddala mnie od bieżącej rzeczywistości i nie pozwala na spisywanie przygód detektywa Cippy, ani tym bardziej przeżywania orgazmów i artretyzmów wstrząsających lokalnym życiem społeczno-politycznym.
» Read more: Salceson jako katalizator transferu informacji o kulturze

