<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>bobrzanie.pl - internetowy nietabloid &#187; Na emigracji</title>
	<atom:link href="http://bobrzanie.pl/blog/category/na-emigracji/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bobrzanie.pl/blog</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 09:23:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>O półgłówkach</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/07/13/mjm/o-polglowkach</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/07/13/mjm/o-polglowkach#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 06:28:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=5076</guid>
		<description><![CDATA[Manuela Gretkowska w wywiadzie dla „Gali”, streszczając poglądy terapeutyczne swojego partnera Piotra Pietuchy, stwierdza, że baza związku to z reguły dupa, a nadbudową jest kasa. Do tego jeszcze karma. Ale w sumie recepta na udany związek nie istnieje. To kwestia przypadku. Potem Pietucha mówi już sam. Na przykład, że Szwecja jest dla niego „ucieleśnieniem humanistycznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Manuela Gretkowska</strong> w wywiadzie dla „Gali”, streszczając poglądy  terapeutyczne swojego partnera<strong> Piotra Pietuchy</strong>, stwierdza, że baza  związku to z reguły dupa, a nadbudową jest kasa. Do tego jeszcze karma.  Ale w sumie recepta na udany związek nie istnieje. To kwestia przypadku.</p>
<p>Potem Pietucha mówi już sam.<span id="more-5076"></span></p>
<p>Na przykład, że Szwecja jest dla niego „<em>ucieleśnieniem  humanistycznych idei wcielonych udanie w życie: empatycznych relacji  między ludźmi, wrażliwości państwa opiekuńczego, dobrej służby zdrowia,  relacji między mężczyznami i kobietami, sensownej ekologii</em>”.</p>
<p>Diagnozuje także stan rodzimej oświaty i boi się, że jego córka „<em>musi  przejść gehennę polskiej szkolnej encyklopedyczności. U nas napycha się  dzieciaki wiedzą jak gęsi, zamiast uczyć myślenia, i nobilituje tylko  lewą, logiczną, pamięciową półkulę, jakby wszelka wyobraźnia,  kreatywność nie miały wartości</em>”.</p>
<p>Prawie na koniec twierdzi, że <strong>Chrystus </strong>powiedział: „<em>Płaczcie nad  sobą, niewiasty</em>” i właśnie On je wepchnął w to, że płaczą nad sobą.</p>
<p>Poza tym Pietucha utrzymuje, że jest bardziej kobiecy niż jego  partnerka.</p>
<p>Czy nie za dużo intymności zdradza tym ostatnim wyznaniem autor  poradnika „<em>Dożywotni kochankowie</em>”? Czytając je, proszę wrócić do  pierwszego twierdzenia o bazie i nadbudowie. O ile, rzecz jasna,  nobilitacja lewej półkuli podczas dotychczasowej edukacji, tego nie  uniemożliwi.</p>
<p><a href="http://malgorzata.mieloch.net/"><img class="aligncenter size-full wp-image-4022" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/04/bobrzanie_570.gif" alt="" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/07/13/mjm/o-polglowkach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>HKPBKKnPRP</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/14/mjm/hkpbkknprp</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/14/mjm/hkpbkknprp#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 05:54:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=4703</guid>
		<description><![CDATA[W Bolesławcu powstał Honorowy Komitet Poparcia Bronisława Komorowskiego – Kandydata na Prezydenta RP, czyli HKPBKKnPRP. Z tym Komitetem i tak dalej to mniej więcej rozumiem, chociaż się dziwię. Intryguje mnie natomiast inna sprawa: co w tej nazwie znaczy „honorowy”. Czy «mający poczucie honoru, godności osobistej», «zgodny z honorem, nieurażający czyjegoś honoru», «taki, który służy do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Bolesławcu powstał Honorowy Komitet Poparcia Bronisława Komorowskiego – Kandydata na Prezydenta RP, czyli HKPBKKnPRP. Z tym Komitetem i tak dalej to mniej więcej rozumiem, chociaż się dziwię. Intryguje mnie natomiast inna sprawa: co w tej nazwie znaczy „honorowy”.<span id="more-4703"></span></p>
<p>Czy</p>
<ol>
<li>«mający poczucie honoru, godności osobistej»,</li>
<li>«zgodny z honorem, nieurażający czyjegoś honoru»,</li>
<li>«taki, który służy do wyróżnienia kogoś, do okazania szacunku»,</li>
<li>«nominalny, tytularny»?</li>
</ol>
<p>A może</p>
<ol>
<li>«niedający zysków materialnych, niepobierający zapłaty; bezpłatny»?</li>
</ol>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #888888;">Wybory oczami Autorki:</span></p>
<p><span style="color: #888888;"><a href="http://malgorzata.mieloch.net/posty/119-pani-nikt" target="_blank">Tekst o żonie Bronisława Komorowskiego</a></span></p>
<p><span style="color: #888888;"><a href="http://malgorzata.mieloch.net/posty/117-dziadunio" target="_blank">Tekst o udziale Władysława Bartoszewskiego w kampanii<br />
</a></span></p>
<p><a href="http://malgorzata.mieloch.net/"><img class="aligncenter size-full wp-image-3683" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/bobrzanie_570.gif" alt="" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/14/mjm/hkpbkknprp/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawa Murphy&#8217;ego</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/05/18/mjm/prawa-murphyego</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/05/18/mjm/prawa-murphyego#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 07:33:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=4343</guid>
		<description><![CDATA[Znów życie pokazuje, że czasem sprawy idą tak źle, jak to tylko możliwe. Mimo że od dwóch lat resort nauki i szkolnictwa wyższego prowadzi kampanię promocyjną na rzecz upowszechniania kierunków technicznych i ścisłych, badania wskazują, że nadal przytłaczająca większość młodych ludzi chce studiować kierunki humanistyczne. Czy mam na to receptę? Tak – dwie. Po pierwsze, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znów życie pokazuje, że czasem sprawy idą tak źle, jak to tylko możliwe. Mimo że od dwóch lat resort nauki i szkolnictwa wyższego prowadzi kampanię promocyjną na rzecz upowszechniania kierunków technicznych i ścisłych, badania wskazują, że nadal przytłaczająca większość młodych ludzi chce studiować kierunki humanistyczne.<span id="more-4343"></span></p>
<p>Czy mam na to receptę? Tak –  dwie.</p>
<p>Po pierwsze, uwolnić oświatę od pomysłów jakiegokolwiek resortu – to rozwiązanie chirurgiczne i tak wywrotowe, że mogę od razu powiedzieć, że żartowałam. Choć nie żartuję.</p>
<p>Ale ponieważ lubię chodzić po ziemi, zdradzę także, co podpowiada moje domorosłe znawstwo psychologii. Otóż podpowiada, że trzeba koniecznie, ze wszystkich sił i ze wszech miar zacząć promowanie kierunków humanistycznych. Ze szczególnym uwzględnieniem obniżenia wymagań egzaminacyjnych.</p>
<p>Może wtedy kromka nie upadnie stroną posmarowaną masłem na podłogę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://malgorzata.mieloch.net/"><img class="aligncenter size-full wp-image-4022" title="bobrzanie" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/04/bobrzanie_570.gif" alt="bobrzanie_570" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/05/18/mjm/prawa-murphyego/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Utrata Smoleńska</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/11/mjm/utrata-smolenska</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/11/mjm/utrata-smolenska#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 20:59:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=4018</guid>
		<description><![CDATA[Od wczesnej młodości miotałam się między patetycznym patriotyzmem spod znaku Piotra Skargi, Adama Mickiewicza i Jana Matejki a groteskową refleksją czerpiącą swe stylistyczne soki od Witolda Gombrowicza i Sławomira Mrożka. Jednak ponieważ wstydziłam się patriotycznego patosu, zwykle bliżej mi było do patriotycznej błazenady. Myślałam, że skoro żyję w wolnej Polsce, uda mi się uniknąć wzniosłości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-4021" title="stanczyk-1" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/04/stanczyk-1.jpg" alt="stanczyk-1" width="570" height="424" /></p>
<p>Od wczesnej młodości miotałam się między patetycznym patriotyzmem spod znaku <strong>Piotra Skargi</strong>, <strong>Adama Mickiewicza</strong> i <strong>Jana Matejki</strong> a groteskową refleksją czerpiącą swe stylistyczne soki od <strong>Witolda Gombrowicza</strong> i <strong>Sławomira Mrożka</strong>.</p>
<p>Jednak ponieważ wstydziłam się patriotycznego patosu, zwykle bliżej mi było do patriotycznej błazenady.</p>
<p><span id="more-4018"></span>Myślałam, że skoro żyję w wolnej Polsce, uda mi się uniknąć wzniosłości i mesjanistycznej frazeologii. Że mój dyskurs o Polsce będzie zawsze dyskursem zdystansowanym. Że będzie to tylko komentarz do czyjegoś mówienia. Że da się żyć, nie uczestnicząc. Że interpretacja wystarczy. Że znajdę niszę pomiędzy czytelnymi i bezpiecznymi alegoriami.</p>
<p>Tonący statek. Polska Chrystusem Narodów. <strong>Stańczyk</strong> w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska. Transatlantyk. Tango.</p>
<p>Jednak wczoraj świat moich ojczyźnianych alegorii pękł, a potem rozpadł się z siłą uderzającego o ziemię Tu-154.</p>
<p>Miejsce dawnych obrazów zajmują nowe, wśród których najbardziej sugestywny jest spadający samolot, a nie tonący statek.</p>
<p>Gdybym miała powiedzieć, co robię od wczoraj, narysowałabym Stańczyka w dobrze wszystkim znanej pozie z obrazu <strong>Matejki</strong>. Stańczyk miałby moją twarz, a leżący na stoliku obok dokument donoszący o utracie Smoleńska zastąpiłabym listą osób, które 10 kwietnia pod Smoleńskiem zginęły.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #888888;">Więcej o tym co się stało:</span><strong><span style="color: #888888;"><br />
</span><a href="http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/10/jerzy-zielinski/katyn" target="_blank"><span style="color: #888888;">Jerzy Zieliński</span></a><span style="color: #888888;"><br />
</span><a href="http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/11/klara/cargo-reakcji" target="_blank"><span style="color: #888888;">Klara<br />
</span></a><span style="color: #888888;"><span style="color: #888888;"><a href="http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/12/letowski/kochaliscie-prezydenta" target="_blank"><span style="color: #999999;">Bernard Łętowski</span></a></span><br />
</span><a href="http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/11/matoryn/msza-zalobna" target="_blank"><span style="color: #888888;">Fotografie Grzegorza Matoryna z mszy żałobnej w Bolesławcu</span></a></strong></p>
<p><a href="http://malgorzata.mieloch.net/" target="_blank"><img class="aligncenter size-full wp-image-4022" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/04/bobrzanie_570.gif" alt="bobrzanie_570" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/04/11/mjm/utrata-smolenska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obstawa prezydenta</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/15/mjm/obstawa-prezydenta</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/15/mjm/obstawa-prezydenta#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 11:27:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=3682</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczęła się zaplanowana na 12 miesięcy kampania „Tu mieszkam”. Chodzi o promocję miasta przez ostrowian znanych także poza rogatkami. No tak. Oczywiście. Jasna sprawa. Lokalne media donoszą o „niecodziennej inauguracji”, „wyjątkowym nastroju”, „muzyce, która porwała widownię”, „ludziach oczarowanych muzyką i klimatem koncertu”, „owacyjnym przyjęciu utworów”, „nagrodzeniu występu gromkimi brawami”. Wśród recenzenckich banałów jest także i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozpoczęła się zaplanowana na 12 miesięcy kampania „Tu mieszkam”. Chodzi o promocję miasta przez ostrowian znanych także poza rogatkami. No tak. Oczywiście. Jasna sprawa.</strong></p>
<p><span id="more-3682"></span></p>
<p>Lokalne media donoszą o „niecodziennej inauguracji”, „wyjątkowym nastroju”, „muzyce, która porwała widownię”, „ludziach oczarowanych muzyką i klimatem koncertu”, „owacyjnym przyjęciu utworów”, „nagrodzeniu występu gromkimi brawami”. Wśród recenzenckich banałów jest także i ten: „artysta użyczył swej twarzy”. Nie można ignorować banałów. Bywają prawdziwe.</p>
<p>Użyczył, by promować swe rodzinne miasto. No i siłą rzeczy – obecnie urzędującego prezydenta Radosława Torzyńskiego, który wspólnie z wokalistą Dżemu zaśpiewał piosenkę i zagrał na fortepianie.</p>
<p>Prezydent i jego obstawa.</p>
<p>A ja myślałam, że się przeprowadziłam.</p>
<p><a href="http://malgorzata.mieloch.net/"><img class="aligncenter size-full wp-image-3683" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/bobrzanie_570.gif" alt="bobrzanie_570" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/15/mjm/obstawa-prezydenta/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed sklepem jubilera</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/02/13/mjm/przed-sklepem-jubilera</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/02/13/mjm/przed-sklepem-jubilera#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 08:09:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=3345</guid>
		<description><![CDATA[„Pani to pewnie nie lubi walentynek”. Aha. Więc w takiej to szufladce się znalazłam. Rozumiem, że z niechęcią do walentynek byłoby mi do twarzy, podobnie jak z postulowaną tu i ówdzie grzywką. Albo w berecie z wiadomej materii. Rozumiem, że jest jakieś społeczne zapotrzebowanie na moją grzywkę, beret i wobec walentynek nieprzychylność. A tu nic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Pani to pewnie nie lubi walentynek”. Aha. Więc w takiej to szufladce się znalazłam. Rozumiem, że z niechęcią do walentynek byłoby mi do twarzy, podobnie jak z postulowaną tu i ówdzie grzywką. Albo w berecie z wiadomej materii. Rozumiem, że jest jakieś społeczne zapotrzebowanie na moją grzywkę, beret i wobec walentynek nieprzychylność. A tu nic z tego.</p>
<p><span id="more-3345"></span></p>
<p>Powinnam pewnie przeprowadzić dwutorową krytykę walentynek. Po pierwsze, jako zwyczaju amerykańskiego, wypierającego rodzime tradycje. Po drugie, jako zwyczaju rozbijającego handlową stagnację pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą.</p>
<p>Ale trudno mieć pretensję do amerykańskich zwyczajów, że są tak imponująco ekspansywne. Jeśli już pretensje, to raczej do tradycji rodzimych, że słabe to i bez przebicia. Prawda jest jednak taka, że ja w ogóle pretensji na tej płaszczyźnie nie mam, bo w istocie trudno mi zdecydować, czy zacniej w lutym zapisywać różowe kartki miłosnymi bonmotami czy w czerwcu w Noc Kupały pleść wianki. Być może z powodu wzrastającej liczby alergików czerwiec przegrywa z lutym. Kto to wie.</p>
<p>Jeśli o mnie chodzi, nie wypisuję kartek w lutym ani nie plotę wianków w czerwcu. Złośliwcom od razu powiem, że sprawy miały się identycznie, gdy mój wiek był – powiedzmy wprost – trzykrotnością pierwiastka kwadratowego mojego obecnego wieku.</p>
<p>W sprawie handlowej stagnacji muszę wyznać, że ja jej jakoś nie zauważam w ogóle. Wydaje mi się bowiem, że ludzie przez okrągły rok kupują straszne mnóstwo. Byłam na przykład świadkiem kilku aktów rozpaczy zawiedzionych klientów, kiedy w styczniu napotykali na drzwiach swych ulubionych sklepów karteczkę z napisem, że inwentaryzacja, remanent czy – jak to się w Ostrowie najczęściej określa – inwentura. „Co ja teraz zrobię?” – prawie szlochała pewna dama przed sklepem jubilera w jeden z pierwszych dni stycznia. Takie to teraz sceny przed sklepem jubilera się rozgrywają.</p>
<p>Święty Walenty! Módl się za nami!</p>
<p> </p>
<p><a href="http://malgorzata.mieloch.net/" target="_blank"><img class="aligncenter size-full wp-image-3346" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/bobrzanie_570.gif" alt="bobrzanie_570" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/02/13/mjm/przed-sklepem-jubilera/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa na bobrzanie.pl</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/13/mjm/nowa-na-bobrzanie-pl</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/13/mjm/nowa-na-bobrzanie-pl#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 21:45:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mjm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na emigracji]]></category>
		<category><![CDATA[adminowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=2994</guid>
		<description><![CDATA[Małgorzata Juda-Mieloch na bobrzanie.pl. Bardzo mnie to cieszy. Kilka słów o niej z jej strony: Urodzona 8 czerwca 1973 roku w Bolesławcu Śląskim, mężatka, mama Nadii i Leny. Doktor nauk humanistycznych – polonistka, wychowanka prof. dr. Wojciecha Głowali, autorka kilku artykułów, współautorka katechizmów, nauczycielka. Przez szereg lat związana z Bolesławcem, od niedawna mieszka w Ostrowie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-2996" style="border: 1px solid black; margin: 10px;" title="mieloch" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/01/mieloch-229x300.jpg" alt="mieloch" width="229" height="300" />Małgorzata Juda-Mieloch</strong> na bobrzanie.pl. Bardzo mnie to cieszy. Kilka słów o niej z jej strony: <em>Urodzona 8 czerwca 1973 roku w Bolesławcu Śląskim, mężatka, mama Nadii i Leny. Doktor nauk humanistycznych – polonistka, wychowanka <span>prof. dr. <strong>Wojciecha Głowali</strong></span>, autorka kilku artykułów, współautorka katechizmów, nauczycielka. Przez szereg lat związana z Bolesławcem, od niedawna mieszka w Ostrowie Wielkopolskim. Mól książkowy, surferka, domatorka.</em></p>
<p>Ja dodam od siebie, że uwielbiam czytać to, co Małgorzata pisze. Poniżej jej tekst z 10 stycznia tego roku, z dnia finału WOŚP.<em> </em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><span id="more-2994"></span></p>
<p><strong><em>Metafora</em></strong></p>
<p><em>Jest okazja, by przypomnieć, co to takiego metafora. Definicji metafory jest pewnie ponad sto. Jej teoretycznoliterackie omówienia idą w tysiące. Spokojnie, nie o kolejną definicję dziś się pokuszę. Dziś niedziela – nie pracuję.</em></p>
<p><em>Moim żywiołem jest przykład. Dobry, czytelny przykład, w świetle którego definicja nabiera blasku, ostrości i jasności. Jestem zbieraczem przykładów.</em></p>
<p><em>Dotychczas za taki przykład uznawałam Mickiewiczowskie „wpłynąłem na suchego przestwór oceanu”. Suma znaczeń nie stanowi znaczenia tego zwrotu. Jak wiadomo, ani nie „wpłynął”, ani nie „na przestwór oceanu”, ani nie „suchego oceanu”. Słowa dziwią się swemu sąsiedztwu i uwodzą czytelnika. Trzeba odnaleźć słowo najważniejsze i zacząć czytanie od początku. W tej stepowej metaforze trzeba zacząć od „suchego”. Suchy prowiant, przejść suchą nogą. A więc podróżować po stepie.</em></p>
<p><em>Dzisiaj kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie wszyscy się jeszcze zorientowali, że ani ona „wielka”, ani „orkiestra”, ani „świąteczna”, ani „pomoc”. Tu słowa także dziwią się swemu sąsiedztwu. Od którego wyrazu zacząć interpretację?</em></p>
<p><em>Może od „wielka”: wielka improwizacja, wielka ściema?</em></p>
<p><em>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</em></p>
<p>FOTO: TOMASZ MIELOCH</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://malgorzata.mieloch.net/"><img class="aligncenter size-full wp-image-3350" title="bobrzanie_570" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/01/bobrzanie_570.gif" alt="bobrzanie_570" width="570" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/13/mjm/nowa-na-bobrzanie-pl/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>68</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
