<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>bobrzanie.pl - internetowy nietabloid &#187; JoanDark</title>
	<atom:link href="http://bobrzanie.pl/blog/category/joandark/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bobrzanie.pl/blog</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 09:23:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Wielka Czwórka czyli 3 + 1 albo metalowy maraton w atmosferze pikniku</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/20/joandark/wielka-czworka-czyli-3-1-albo-metalowy-maraton-w-atmosferze-pikniku</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/20/joandark/wielka-czworka-czyli-3-1-albo-metalowy-maraton-w-atmosferze-pikniku#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 09:30:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=4759</guid>
		<description><![CDATA[“Warsaw do you know what’s happening? You’re a part of history. This is a dream for every metal fan and you’re part of it.” James Hetfield podczas pierwszego w historii koncertu Wielkiej Czwórki Thrash Metalu 16 czerwca 2010 roku w Warszawie. Wyjechaliśmy z Bolesławca około 5:20. Mc Donald’s w Długołęce czynny od 7 rano, byliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/06/bilet57.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4776" title="bilet57" src="http://bobrzanie.pl/blog/wp-content/uploads/2010/06/bilet57.jpg" alt="" width="570" height="183" /></a></p>
<p>“<em>Warsaw do you know what’s happening? You’re a part of history. This is a dream for every metal fan and you’re part of it</em>.”</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/James_Hetfield" target="_blank">James Hetfield</a> podczas pierwszego w historii koncertu Wielkiej Czwórki Thrash Metalu 16 czerwca 2010 roku w Warszawie.</p>
<p><span id="more-4759"></span><strong></strong></p>
<p>Wyjechaliśmy z Bolesławca około 5:20. Mc Donald’s w Długołęce czynny od 7 rano, byliśmy jakieś 3 minuty przed otwarciem, czyli całkiem niezły czas – w nieco ponad półtorej godziny byliśmy już za Wrocławiem. Po drodze mijaliśmy „naszych” w osobówkach, busach, autokarach. Potem też szło nam nieźle – aż do Janek. Ostatnie kilkanaście kilometrów do celu jechaliśmy … nawet nie chcę wiedzieć, ile godzin. Masakra. A właściwie dopiero początek masakry.</p>
<p>Szukamy miejsca na parkingu. Jak widać, nie tylko my. Nie jest łatwo, ale po jakimś czasie się udaje. Ciekawe, ile jeszcze od celu ?</p>
<p>Idziemy tam, dokąd idą „nasi”. Wyszło na to, że wcale nie parkujemy tak daleko. Bramy otwarli o czternastej, pierwszy ma grać Behemoth, więc nikomu z nas się nie spieszy, zostało jeszcze trochę czasu. Ostatnie zakupy w pobliskim Carrefourze, jeszcze siusiu w cywilizowanych warunkach (kolejka do wucetu jak po mięso za starych dobrych czasów).</p>
<p>No to co, szturmujemy ?</p>
<p>Karimata jest materiałem niebezpiecznym w rozumieniu organizatora. „W jaki sposób mogę nią zrobić komuś krzywdę?” – pytam naiwnie. Jest traktowana jako materiał niebezpieczny, bo łatwopalny, więc karimaty won. Podobnie jak cała masa innych przedmiotów uznanych przez organizatora za niebezpieczne lub niemile widziane.</p>
<p>Wyciąg z regulaminu:</p>
<p><strong><em>3. Bezpieczeństwo imprezy</em></strong><em></em></p>
<p>3.1         Organizator zastrzega sobie prawo do tego, co następuje:</p>
<p>c) Odmówić wstępu na teren imprezy posiadaczom biletów, u których stwierdzono posiadanie broni, noszących buty o metalowych zakończeniach oraz jakiekolwiek inne przedmioty mogące stanowić zagrożenie.</p>
<p>Niestety regulamin posługuje się bardzo ogólnym pojęciem „jakiekolwiek inne przedmioty mogące stanowić zagrożenie.”, więc wiele osób może się zdziwić już na miejscu.</p>
<p>Ponadto z działu ”Na koncercie” oficjalnej strony festiwalu <a href="http://pl.sonispherefestivals.com">http://pl.sonispherefestivals.com</a></p>
<p>„Z uwagi na bezpieczeństwo uczestników obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia napojów (w tym alkoholu) na teren imprezy. Na terenie koncertu znajdują się stoiska gastronomiczne z szerokim wyborem napojów i jedzenia, na których będzie można dokonać zakupu.”</p>
<p>Co to ma wspólnego z bezpieczeństwem uczestników, skoro alkoholu nie można wnieść, ale można go kupić na terenie festiwalu ? Zagadka numer jeden.</p>
<p>Pierwsza bramka, druga bramka, trzecia bramka … Ile tych bramek, bo straciłam rachubę ?</p>
<p>Jesteśmy pod sceną w Golden Circle. Zaobrączkowani na okoliczność, gdyby zachciało nam się opuścić „gorący sektor”. Trochę spóźnieni, bo Behemoth już się produkuje, ale nie rozpaczamy z tego powodu. Czekamy na Big Four… Próbujemy ogarnąć wzrokiem płytę lotniska, patrzymy na morze głów rozlewające się poza Golden Circle. „Dzisiaj to my jesteśmy Sprite, a oni są pragnienie” – kwituje ten widok Piotrek. Tak, dwa lata temu w Chorzowie było odwrotnie… Od reszty publiczności oddziela nas jeszcze ogromna buda, skutecznie przesłaniająca widok tym, którzy stoją za nią. Po cholerę to tu postawili ? Zagadka numer dwa.</p>
<p>15:50 – 16:35</p>
<p>Behemoth</p>
<p>(…)</p>
<p>16: 55 – 17:40</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anthrax_(ameryka%C5%84ska_grupa_muzyczna)" target="_blank">Anthrax</a></p>
<p>Nowojorska kapela ze starym znajomym <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Joey_Belladonna" target="_blank">Joey’em Belladonną </a>ponownie na etacie wokalisty rozpoczęła naszą podróż w czasie. Zadanie niewdzięczne, bo publika ciągle nie w komplecie, dopiero się rozgrzewa i nastrój jeszcze nie ten. Ale widok poczciwego wesołka <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Scott_Ian" target="_blank">Scotta Iana </a>nastraja pozytywnie, w stronę audytorium sypią się komplementy, jest miło, chociaż trochę jak na festynie. Kawałki też w większości znajome, wracają miłe wspomnienia.</p>
<p>18:00 – 19:00</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Megadeth" target="_blank">Megadeth</a></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dave_Mustaine" target="_blank">Dave Mustaine</a>, ten to ma pióra&#8230; W przeciwieństwie do Belladonny nie jest zbyt rozmowny, ale co wyprawia z gitarą … Miło znowu widzieć <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/David_Ellefson" target="_blank">Davida Ellefsona </a>pomykającego na basie. Kurde, grają stare, dobre kawałki, mamy rok 1990. Niech zagrają <em>Symphony of destruction</em>… Grają. Potem jeszcze skok do 1986 roku i mamy <em>Peace sells</em>.</p>
<p>19:30 – 20:30</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Slayer" target="_blank">Slayer</a></p>
<p>Masakry ciąg dalszy. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tom_Araya" target="_blank">Tomek Araya </a>w czerwonej koszulce reprezentacji Chile. To był dla niego z pewnością udany dzień, nie tylko dlatego, że Chilijczycy wygrali z Hondurasem 1:0.</p>
<p>Slayera byłam najbardziej ciekawa i tak jak oczekiwałam, zaserwowali bezkompromisową, nieskażoną młócę. Spodziewałam się tylko, że zgniotą mnie na miazgę, ale chyba nie dane im było osiągnąć pełnej mocy, bo jeszcze mam się całkiem dobrze.</p>
<p>„Mamo, Slejer mógłby zagrać <em>Rejnin Blut*</em>, byłoby fajnie”. Mówisz i masz, Szymonie.</p>
<p>21:00 – 23:00</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Metallica" target="_blank">Metallica</a></p>
<p>Oczekiwanie na dźwięki „<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/The_Ecstasy_of_Gold" target="_blank">Ecstasy of Gold</a>” Ennio Morricone, otwierające każdy koncert Metalliki i przyprawiające mnie o dreszcze, ciągnie się w nieskończoność. Koledzy zaliczają dwudziestominutowe spóźnienie. Czyżby czekali, aż zrobi się całkiem ciemno ? Zagadka numer trzy. Nie podoba mi się to, bo do tej pory wszystko szło zgodnie z planem.</p>
<p>Nareszcie!</p>
<p><em>Gorączka złota </em>wybrzmiewa i rozlega się huk <em>Creeping death, </em>potem mamy <em>For whom the bell tolls</em>. Czyżby taka sama set lista, jak w 2008 roku ? Jednak nie, bo jako trzeci grają Fuel, którego w 2008 roku w Chorzowie w ogóle nie było.</p>
<p>Olbrzymi telebim z tyłu sceny zaczyna mnie wkurzać, bo przyciąga mój wzrok, a ja wolałabym patrzeć na żywych chłopaków, a nie w telewizor. I te przerwy między kawałkami, chowanie się za kulisami &#8211; trochę to teatralne i … pretensjonalne ? Hetfield zamiast się schładzać, zaczyna się ubierać coraz grubiej. Może zrobiło mu się zimno ? Niech bierze przykład z basisty, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Trujillo" target="_blank">Roberta</a>. I ta dedykacja dla pozostałych zespołów zaliczanych do Wielkiej Czwórki – <em>Sad but true</em>. Dlaczego akurat to ?</p>
<p>Ciągle nasuwają mi się porównania z koncertem sprzed dwóch lat w Chorzowie. Wtedy miałam za plecami kilkudziesięciotysięczny tłum, który wgniatał mnie w bramkę tak, jakby chciał mnie przez nią przecisnąć niczym przez maszynkę do mielenia mięsa. Ale tamten koncert robił na mnie większe wrażenie. Jednak tak jak wtedy, tak i teraz Hetfield nie wymienił nazwiska Roberta Trujillo, wspominając o swoich kolegach z zespołu. Chyba, że ja nie dosłyszałam. Jeśli ktoś był i usłyszał, niech mnie sprostuje.</p>
<p>Niby wszystko pięknie – ślicznie, jest czad, są wybuchy, z wejściem Metalliki na scenę głośniki w cudowny sposób osiągnęły pełną moc, set lista też niczego sobie… Czego mi do cholery brakuje ? Coś tu jest jakby nie fair.</p>
<p>Pierwszy w historii koncert Wielkiej Czwórki Thrash Metalu od początku był zaplanowany tak, aby było pewne, kto z tej Wielkiej Czwórki jest największy.</p>
<p>A mnie właśnie zaczęły nachodzić wątpliwości …</p>
<p><strong>Set listy:</strong></p>
<p><strong><a href="http://uk.sonispherefestivals.com/wp-content/uploads/2010/06/rsz_anthrax_set_list.jpg"></a>Anthrax</strong></p>
<p>Caught in a Mosh</p>
<p>Got the Time (Joe Jackson cover)</p>
<p>Indians</p>
<p>Antisocial (Trust cover)</p>
<p>Madhouse</p>
<p>Only</p>
<p>Efilnikufesin (N.F.L.)</p>
<p>I Am The Law</p>
<p><strong>Megadeth</strong></p>
<p>Holy Wars… The Punishment Due</p>
<p>Hangar 18</p>
<p>Take No Prisoners</p>
<p>Five Magics</p>
<p>Poison Was the Cure</p>
<p>Lucretia</p>
<p>Tornado of Souls</p>
<p>Rust in Peace… Polaris</p>
<p>Headcrusher</p>
<p>Sweating Bullets</p>
<p>Symphony Of Destruction</p>
<p>Peace Sells</p>
<p><strong>Slayer</strong></p>
<p>World Painted Blood</p>
<p>Jihad</p>
<p>War Ensemble</p>
<p>Hate Worldwide</p>
<p>Angel of Death</p>
<p>Dead Skin Mask</p>
<p>Disciple</p>
<p>South of Heaven</p>
<p>* Raining Blood</p>
<p><strong>Metallica</strong></p>
<p>Creeping Death</p>
<p>For Whom The Bell Tolls</p>
<p>Fuel</p>
<p>The Four Horsemen</p>
<p>Fade To Black</p>
<p>That Was Just Your Life</p>
<p>Cyanide</p>
<p>Sad But True</p>
<p>Welcome Home (Sanitarium)</p>
<p>All Nightmare Long</p>
<p>One</p>
<p>Master Of Puppets</p>
<p>Blackened</p>
<p>Nothing Else Matters</p>
<p>Enter Sandman</p>
<p>Stone Cold Crazy (Queen cover)</p>
<p>Hit The Lights</p>
<p>Seek &amp; Destroy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/06/20/joandark/wielka-czworka-czyli-3-1-albo-metalowy-maraton-w-atmosferze-pikniku/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapłata kartą jak podjęcie gotówki z obcego bankomatu, czyli chytry dwa razy traci</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/16/joandark/zaplata-karta-jak-podjecie-gotowki-z-obcego-bankomatu-czyli-chytry-dwa-razy-traci</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/16/joandark/zaplata-karta-jak-podjecie-gotowki-z-obcego-bankomatu-czyli-chytry-dwa-razy-traci#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 10:34:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=3693</guid>
		<description><![CDATA[Miałam zapłacić podatek od nieruchomości na konto Urzędu Miasta w Bolesławcu. Urząd Miasta w Bolesławcu ma konto w PKO BP SA. PKO BP SA ma agencję na ulicy Łokietka. Poszłam więc na ulicę Łokietka. Miało być taniej, bo bez prowizji, bo wpłata na rachunek prowadzony przez PKO BP SA. Powiedziałam, że mam do zapłaty podatek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałam zapłacić podatek od nieruchomości na konto Urzędu Miasta w Bolesławcu. Urząd Miasta w Bolesławcu ma konto w PKO BP SA. PKO BP SA ma agencję na ulicy Łokietka. Poszłam więc na ulicę Łokietka. <span id="more-3693"></span></p>
<p>Miało być taniej, bo bez prowizji, bo wpłata na rachunek prowadzony przez PKO BP SA. Powiedziałam, że mam do zapłaty podatek od nieruchomości. Zapytałam, czy mogę zapłacić kartą. Mogę. Zapłaciłam.</p>
<p>Jakież było moje zdziwienie, gdy na wyciągu ze swojego konta w BZ WBK SA zobaczyłam, że tak naprawdę wyciągnęłam kasę z &#8221;obcego&#8221; bankomatu czyli bankomatu PKO i zapłaciłam podatek tą kasą. Za tę wątpliwą przyjemność zapłaciłam 5 zł prowizji. Było taniej &#8230; jak cholera. Panienka z okienka o prowizji nawet się nie zająknęła.</p>
<p>Dla mnie zapłata kartą to zapłata kartą, bez różnicy czy za podatek, czy za benzynę. Okazuje się, że różnica jest. Wymierna.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/03/16/joandark/zaplata-karta-jak-podjecie-gotowki-z-obcego-bankomatu-czyli-chytry-dwa-razy-traci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pan Pikuś</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/15/joandark/pan-pikus</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/15/joandark/pan-pikus#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 11:07:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=3026</guid>
		<description><![CDATA[Znacie reklamę Avivy, tę z agentem siedzącym w domu u swojej klientki, krzątającej się po kuchni i gromadką dzieciaków, robiących mu psikusy ? Tam coś takiego leci na końcu: Tylko wie pan co, panie Jarku, mam taki mały problem. Chodzi o to, że ja teraz muszę wyjść na chwilę i nie bardzo mam z kim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znacie <a href="http://www.youtube.com/watch?v=aACUXKNv0kM" target="_blank">reklamę Avivy</a>, tę z agentem siedzącym w domu u swojej klientki, krzątającej się po kuchni i gromadką dzieciaków, robiących mu psikusy ?</p>
<p><span id="more-3026"></span>Tam coś takiego leci na końcu:</p>
<p>Tylko wie pan co, panie Jarku, mam taki mały problem. Chodzi o to, że ja teraz muszę wyjść na chwilę i nie bardzo mam z kim dzieci zostawić. Może pan by je mógł przypilnować, dosłownie chwileczkę. Przecież te całe formalności u was to pikuś.</p>
<p>Na to mój syn:</p>
<p>A jeśli to pedofil ?</p>
<p>Ja przyznaję, w ogóle nie wiem, o co chodzi w tej reklamie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2010/01/15/joandark/pan-pikus/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zanim ktoś się poświęci</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2009/11/18/joandark/zanim-ktos-sie-poswieci</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2009/11/18/joandark/zanim-ktos-sie-poswieci#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 08:05:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=2148</guid>
		<description><![CDATA[Bruner jeżdżąc po mieście zwrócił ostatnio uwagę na neony salonów gier. Ja zauważyłam, że oświetlono niektóre przejścia dla pieszych. Pewnie nie jeżdżę tyle, co Bruner, ale w ostatnim czasie przybyło oświetlenia na Chrobrego i na Podgórnej (nie jestem pewna nazwy ulicy – w każdym razie od Manhattanu w stronę powiatowej policji ). Znaczy, coś się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;">Bruner jeżdżąc po mieście zwrócił ostatnio uwagę na neony salonów gier. Ja zauważyłam, że oświetlono niektóre przejścia dla pieszych. Pewnie nie jeżdżę tyle, co Bruner, ale w ostatnim czasie przybyło oświetlenia na Chrobrego i na Podgórnej (nie jestem pewna nazwy ulicy – w każdym razie od Manhattanu w stronę powiatowej policji ). Znaczy, coś się w kwestii bezpieczeństwa pieszych w mieście dzieje.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span id="more-2148"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ja właśnie w tym sprawie. Tłukłam temat w komentarzach, teraz postanowiłam wysmażyć jakiś wpis. Idzie mi to, jak krew z nosa.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Jest sobie skrzyżowanie Gdańska – Garncarska – Kubika – Piaskowa – Łokietka. Nie wiem, kto zarządza tymi ulicami lub ich skrzyżowaniem. Podobno za oznakowanie skrzyżowania odpowiada Dolnośląska Służba Dróg i Kolei. Podobno uważa ona, że oznakowanie to jest czytelne i prawidłowe. Może dla niej jest, ale wielu kierowców ma z tym problem. To skrzyżowanie jest zresztą problemem nie tylko dla kierowców, dla pieszych również. Droga do centrum, do szkoły, do kościoła i w drugą stronę z miasta do ZUSu, Urzędu Skarbowego, na cmentarz. Jak się wyjeżdża z Gdańskiej lub z Kubika, wie chyba każdy kierowca w Bolesławcu. Jak się przechodzi przez to skrzyżowanie, wie każdy bolesławianin.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Już dawno temu rozmawiałam na ten temat z radnym <strong>Januszem Koziołem</strong>, kiedy zbierał podpisy pod wnioskiem o wymianę chodnika na ulicy Gdańskiej. Było to w 2005 roku. Pamiętam, bo zapisałam sobie do niego numer telefonu na wkładce informacyjnej do Expressu Bolesławieckiego pod tytułem nomen omen „Jakie będą wydatki, dochody, nowe inwestycje”. Wymienia ona w punktach założenia uchwały budżetowej na 2005 rok. W punkcie ósmym uwzględniono zresztą „współfinansowanie przedsięwzięć drogowych &#8211; 225.000 zł”, w tej kwocie między innymi „chodnik przy ul. Gdańska”. Z tego co pamiętam, uwzględniony w planie był tylko odcinek chodnika przy samym POM-ie, a jak wiadomo, Gdańska jest długa jak nieszczęście. I zdaje się, wniosek był o to, by wymienić chodnik wzdłuż całej ulicy. Przypominam sobie, że przy tej okazji próbowałam przemycić temat skrzyżowania. I zdaje się, robiono nawet jakieś pomiary natężenia ruchu (wybaczcie to nawracające „zdaje się”, ale pamięć jest ulotna, a i trochę wody w Bobrze od tego czasu upłynęło).</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ani chodnika wzdłuż całej Gdańskiej, ani rozwiązanego problemu skrzyżowania.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: left;"><strong>Bernard</strong> w jednym z komentarzy napisał, że „władza bobrzan czyta”. Postuluję więc do tej czytającej bobrzan władzy, by coś uradziła w tej sprawie. Skrzyżowanie jest niebezpieczne. Internautka <strong>~Edyta </strong><strong><span style="font-weight: normal;">na jednym z bolesławieckich portali zwanym w skrócie II zapytała: „</span></strong>A kiedy będą światła na skrzyżowaniu Gdańskiej i łokietka najbardziej niebezpiecznym skrzyżowaniu w Bolesławcu” (pisownia oryginalna, ale nie o ortografię tu chodzi). Wygląda na to, że jest już nas dwie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">A jeśli nie światła, to rondo. Chociaż w tym temacie nie mamy najlepszych doświadczeń. Dla kierowców byłoby to chyba przyjemniejsze rozwiązanie, pod warunkiem, że nie będzie to kolejne „<strong>naj</strong>mniejsze rondo świata, które duże TIRY muszą czasem brać na dwa razy, aby nie zbić wazoników, co je tam wieńczą od góry”, jak to trafnie ujął Bruner.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Moje dziecko, drepczące tą drogą codziennie do szkoły powiedziało kiedyś „mamo, a może ktoś się musi poświęcić i wpaść pod samochód, żeby się tutaj coś zmieniło”. Mam nadzieję, że coś się zmieni, zanim ktoś się poświęci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2009/11/18/joandark/zanim-ktos-sie-poswieci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kochasz dzieci, nie pal śmieci.</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2009/10/01/joandark/kochasz-dzieci-nie-pal-smieci</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2009/10/01/joandark/kochasz-dzieci-nie-pal-smieci#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 10:47:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=1349</guid>
		<description><![CDATA[Parę dni temu, bodajże w piątek, wracając z zakupów wjechaliśmy w czarną chmurę śmierdzącego dymu, który wydobywał się z komina jednego z budynków mieszkalnych. Znaczy, sezon grzewczy możemy uznać za otwarty. Pełna oburzenia zaraz po wyjściu z samochodu złapałam za telefon i wykrzyczałam: - No nie, zasmrodzili całą okolicę, gdzie się to zgłasza ?!?! Która [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni temu, bodajże w piątek, wracając z zakupów wjechaliśmy w czarną chmurę śmierdzącego dymu, który wydobywał się z komina jednego z budynków mieszkalnych. Znaczy, sezon grzewczy możemy uznać za otwarty. Pełna oburzenia zaraz po wyjściu z samochodu złapałam za telefon i wykrzyczałam:<br />
<span id="more-1349"></span></p>
<p>- No nie, zasmrodzili całą okolicę, gdzie się to zgłasza ?!?! Która godzina, pracują jeszcze w Straży Miejskiej ?!?!</p>
<p>Usłyszałam na to:</p>
<p>-  Miećka, nudzi ci się, bierz się za siatki i szoruj na górę.</p>
<p>Ponosiłam siatki, wiatr rozwiał nieco cuchnący dym, oburzenie mi przeszło i koniec końców nigdzie nie zadzwoniłam.</p>
<p>Swoją drogą, ciekawa jestem, jaka byłaby reakcja SM ? Jaka byłaby reakcja mieszkańców domu, gdyby jednak zapukali do nich strażnicy miejscy ? Co by sobie pomyśleli o autorze donosu, mogę sobie wyobrazić. W „normalnym kraju” zgłoszenie takiego faktu jest obywatelskim obowiązkiem. W naszym kraju informowanie odpowiednich służb o czymkolwiek kojarzy się jednoznacznie źle i bez względu na okoliczności jest potępiane w czambuł. Mamy to historycznie i genetycznie uwarunkowane.</p>
<p>Świadomość ekologiczna jest tymczasem wprost proporcjonalna do zasobności portfela. Wciąż jesteśmy zbyt biednym narodem, żeby myśleć o ekologii. „Co mnie to obchodzi, kiedy nie stać mnie na ekologiczne ogrzewanie” – uspokajają swoje sumienie ci, którzy wrzucają do pieca co popadnie. Z drugiej strony jednak kuku robią nam wszystkim. Zatruwają powietrze, glebę, narażają zdrowie. Nie stać ich na ekologiczne myślenie. A co mnie to obchodzi ?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2009/10/01/joandark/kochasz-dzieci-nie-pal-smieci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznice</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/rocznice</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/rocznice#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 15:20:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=1361</guid>
		<description><![CDATA[Przepraszam, że ja tak ni z gruszki, ni z pietruszki, ale czy wiecie, kochani, że dzisiaj mija 20 lat od wypadku, w którym zginęli Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński, niezapomniani prowadzący program &#8222;Sonda&#8221; ? Nie wiem jak wy, ale ja bardzo &#8222;Sondę&#8221; lubiłam. A tak już całkiem na marginesie, dziś urodziny Lecha Wałęsy. I mojego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam, że ja tak ni z gruszki, ni z pietruszki, ale czy wiecie, kochani, że dzisiaj mija 20 lat od wypadku, w którym zginęli Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński, niezapomniani prowadzący program <a href="http://www.tk.pl/sonda/" target="_blank">&#8222;Sonda&#8221; </a>?</p>
<p>Nie wiem jak wy, ale ja bardzo &#8222;Sondę&#8221; lubiłam.</p>
<p>A tak już całkiem na marginesie, dziś urodziny Lecha Wałęsy. I mojego kolegi ze studiów, Szymona.</p>
<p>To tyle tytułem dygresji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/rocznice/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Free Polanski !</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/free-polanski</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/free-polanski#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 07:13:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=1314</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomość o aresztowaniu Romana Polańskiego w Szwajcarii na podstawie amerykańskiego listu gończego sprzed 31 lat okazała się ważniejsza niż wynik wyborów w Niemczech, przynajmniej dla niektórych mediów. Może dlatego, że Angela była pewniakiem i sensacji nie było. A może nie. Mniejsza o to. Dla mnie to aresztowanie to swoiste kuriozum. Facet przyjeżdżał do Szwajcarii nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;">Wiadomość o aresztowaniu Romana Polańskiego w Szwajcarii na podstawie amerykańskiego listu gończego sprzed 31 lat okazała się ważniejsza niż wynik wyborów w Niemczech, przynajmniej dla niektórych mediów. Może dlatego, że Angela była pewniakiem i sensacji nie było. A może nie. Mniejsza o to.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1314"></span><br />
Dla mnie to aresztowanie to swoiste kuriozum. Facet przyjeżdżał do Szwajcarii nie raz i nie dwa, ma tam dom, każdy wie, jak wygląda, można go było aresztować milion razy. Ale Szwajcarzy aresztowali go właśnie teraz, bo … przeczytali w Internecie, że przyjeżdża odebrać nagrodę za całokształt twórczości. I mamy w to uwierzyć.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">A historia znajomości Polańskiego z Samanthą Geimer (wtedy Gailey) jest kolejnym dowodem na to, że prawda jest jak dupa. Każdy ma swoją. Polański jest winny czegoś tam na pewno. Ale nie tylko on. Dziwi mnie, że na ławie oskarżonych nikt nie posadził stręczycielki, matki tej dziewczyny. Dziwi mnie też, z jaką determinacją Stany ścigają kogoś, komu poszkodowana „wybaczyła” i wycofała sprawę z sądu. Jakby nie miały nic lepszego do roboty. W ogóle Stany to jakaś dziwna kraj. Wpuszczają do siebie takiego Behemotha, ale już chłopaki z Zakopower im się nie podobają. I bądź tu, człowieku, mądry.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/29/joandark/free-polanski/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>54</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komunały cz. 2</title>
		<link>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/18/joandark/komunaly-cz-2</link>
		<comments>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/18/joandark/komunaly-cz-2#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 07:07:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JoanDark</dc:creator>
				<category><![CDATA[JoanDark]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bobrzanie.pl/blog/?p=1209</guid>
		<description><![CDATA[Kilka lat temu na niezbyt reprezentacyjnej ulicy w pewnym mieście samotnie mieszkała starsza pani. Nikomu nie wadziła, chociaż chorowała na chorobę Alzheimera i zdarzało się, że czasem zdezorientowana pukała do czyichś drzwi. Była pod opieką rodziny i sąsiadów, więc zarówno ona, jak i sąsiedzi, mieszkali razem bez obaw. Pewnego dnia zaniemogła. Poszła do szpitala i po krótkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka lat temu na niezbyt reprezentacyjnej ulicy w pewnym mieście samotnie mieszkała starsza pani.</p>
<p>Nikomu nie wadziła, chociaż chorowała na chorobę Alzheimera i zdarzało się, że czasem zdezorientowana pukała do czyichś drzwi. Była pod opieką rodziny i sąsiadów, więc zarówno ona, jak i sąsiedzi, mieszkali razem bez obaw.</p>
<p><span id="more-1209"></span></p>
<p>Pewnego dnia zaniemogła. Poszła do szpitala i po krótkim pobycie tam zmarła.</p>
<p>Po jej śmierci mieszkanie kilka miesięcy stało puste, potem zrobiono w nim remont i nadano status lokalu socjalnego. W lokalu tym zamieszkała dziewczyna z dziećmi. Oficjalnie dziewczyna z dziećmi, ale w rzeczywistości mieszkanie stało się przystanią dla wszelkiego rodzaju elementu. Na porządku dziennym były pijackie imprezy, po korytarzach snuły się zalane w trupa małolaty, butelki po alkoholu wylatywały przez okno. Dzieci rzeczonej pani do późna biegały bez opieki i tylko dzięki jednej z sąsiadek nie doszło do tragedii. Inna sąsiadka przypłaciła to sąsiedztwo rozstrojem nerwowym.</p>
<p>Razu pewnego doszło do sytuacji „z użyciem noża i gróźb karalnych”, kierowanych przez uciążliwą lokatorkę pod adresem ojca jednego z jej dzieci, który de facto zamieszkiwał z nią i utrzymywał rodzinę.</p>
<p>Tego już widocznie było za wiele, bo na drugi dzień przyszła pracownica opieki społecznej w asyście policji i zabrała dzieci spod pieczy mamusi.</p>
<p>Pani pomieszkała jeszcze jakiś czas i dzięki Bogu wyniosła się. W czasie kilkumiesięcznego pobytu w mieszkaniu po staruszce zdążyła porąbać na kawałki wewnętrzne skrzydła podwójnych drewnianych okien i parę drzwi, które poszły do pieca. Gazownia zdjęła jej licznik za nieopłacone rachunki.</p>
<p>Inna młoda, tym razem przyzwoita, dziewczyna wyremontowała mieszkanie i wprowadziła się na jej miejsce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/18/joandark/komunaly-cz-2/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
