Archiwum dla ‘from Vancouver’ kategoria

Klonowy liść i wiadro

05-12-2010

wiadro
Czapka, bluza, spodnie, kubek, torebka, okulary, zapalniczka, samochód, torba podróżna – wszystko z klonowym liściem lub napisem CANADA. Flagi na samochodach, w oknach sklepów i domów. Symbole Kanady wszędzie, nawet na tapetach telefonów komórkowych. I to nie obciach – to norma.

 

Oczywiście na początku w Kanadzie myślałem, że to olimpijskie przygotowania. Ale olimpiada się skończyła a oni dalej zdawali się obnosić ze swoją kanadyjskością. Te symbole, choćby na odzieży, naprawdę można było zobaczyć częściej niż popularne u nas NIKE i tym podobne formy umiłowania siebie samego w roli reklamowego słupa.

» Read more: Klonowy liść i wiadro

Kiry zdjęte

04-20-2010

enter-1

W sytuacjach trudnych wychodzi z nas prawda, okazujemy się mali albo silni. Okazujemy się chamami albo ludźmi. Jak Barack Obama grający w golfa w dniu pogrzebu. Nawet nie chodzi o to, że USA nas lekceważy tym golfem. Chodzi o to, że szef tego kraju pokazuje gdzie ma ból swoich ślepo wiernych sojuszników.

I z drugiej strony ten Miedwiedew, dla nas żaden sojusznik. I Putin zaraz po tragedii. To daje do myślenia, może warto się zastanowić gdzie nam bliżej i kto nas lepiej rozumie.

Kiry zdjęte, po żałobie. Przez tydzień nie wypadało dawać upustu swoim żółciom, teraz można.  Wracamy do rzeczywistości. » Read more: Kiry zdjęte

Kochaliście prezydenta?

04-12-2010

Myślę, że lepiej być w takim czasie w Polsce, gdzie chyba na każdym kroku widać nieobojętność. Kiedy wyszedłem w sobotę na ulicę w Vancouver, wyglądała tak, jakby nic się nie stało. I czekając na autobus najdobitniej, jakkolwiek patetycznie to zabrzmi, odczułem to, że można tęsknić za swoim krajem.
Rozmawiałem o tym, co się stało, z Saszą, Rosjanką. Trudno jej było uwierzyć w ogrom tej tragedii. Spytała mnie, czy kochaliśmy swojego prezydenta.

» Read more: Kochaliście prezydenta?

Port wielki jak świat

04-06-2010

tancerka-9

Taniec brzucha w Wielką Sobotę i dyskoteka w Wielki Piątek. Riksza między limuzynami, ludzie z nartami i deskami snowboardowymi, płynący promem na stok . Zbór Świadków Jehowy między kościołem baptystów a świątynią pokrytą chińskimi znakami. Vancouver to niesamowita różnorodność wszystkiego. Można odnieść wrażenie, że mało kto z mieszkających tu ludzi urodził się w Kanadzie. Każdy jest skądś. Jedno z pierwszych pytań padających, gdy ludzie się poznają, brzmi: Skąd jesteś? » Read more: Port wielki jak świat

W nocy, w deszczu, w autobusie

03-29-2010

noc-2-2

» Read more: W nocy, w deszczu, w autobusie

W nocy

03-25-2010

noc-1

» Read more: W nocy

Niemieckie auto

03-20-2010

a-7

Północne Vancouver do biednych nie należy. Należy do bogatych. Widać to nawet na ulicach. Choć w całym Vancouver fajnych bryk nie brak, bo są tanie (znacznie tańsze niż w Polsce i często na raty 72 miesiące i 0%), w North Vancouver mniej Hummerów niż BMW, Volskwagenów czy Audi.  Ale, jak widać na fotach, motoryzacyjna potęga NRD też ma tu coś do powiedzenia.

» Read more: Niemieckie auto

Vansterdam

03-19-2010

false-20

O tym, że Vancouver nazywają Vansterdamem opowiedział mi pewien Rosjanin zafascynowany tutejszym liberalnym podejściem do tak zwanych miękkich narkotyków. I o takie właśnie holenderskie konteksty chodzi w parafrazie nazwy miasta. No bo faktycznie, trawa tu tańsza niż wódka piwo czy papierosy, kupić w sumie łatwiej i chować się z tym nie trzeba. Ponadto mieszkańcy raz do roku organizują sobie wielkie palenie przypominające festyn a znalezienie w internecie reklamy „Kup legalnie marihuanę” nie jest trudne. » Read more: Vansterdam

Cyklosport Vancouver (vol.3)

03-11-2010

bike-1

Kolejne obrazki rowerowe z Vancouver” – tym razem genialna metoda na złodziei rowerów i rowerowych części. W północnej części miasta na przystanku autobusowym przy promie ktoś zostawił rower. Nie dość, że przypiął go do słupa to jeszcze ustawił na budkach telefonicznych na wysokości jakichś dwóch metrów powyżej chodnika. Pomysłowe i skuteczne.

» Read more: Cyklosport Vancouver (vol.3)

Cyklosport Vancouver (vol.2)

03-04-2010

community bikes-27
Pierwszy odcinek
moich rowerowych wrażeń z Vancouver cieszył się niezłą oglądalnością, więc jadę dalej z kulturą dwóch kółek w Kolumbii Brytyjskiej. Dziś o BIKE DOCTORS w rowerowym zagłębiu przy zbiegu Maine i Broadway. To cudowna okolica, bo sklepów z rowerami, komisów i zakładów reperujących bicykle jest tu od groma. Można kupić rower zostawiając swój w rozliczeniu, wygrzebać w komisie całkiem sprawną leciwa maszynę z gwarancją a nawet kupić rowerowy kask ( prawny obowiązek jeżdżenia w kasku) za cenę niezłego roweru.

» Read more: Cyklosport Vancouver (vol.2)