
Wszedłem dziś na stronę Urzędu Miasta Bolesławiec, przepraszam, na portal miasta Bolesławiec. Powaliło mnie to, co widzicie powyżej. Powaliło na kolana.
Jak Wam się podoba?

Wszedłem dziś na stronę Urzędu Miasta Bolesławiec, przepraszam, na portal miasta Bolesławiec. Powaliło mnie to, co widzicie powyżej. Powaliło na kolana.
Jak Wam się podoba?
Tak mieszkańcy osiedla dyskutują w Bolesławcu z administracją Spółdzielni Mieszkaniowej „Bolesławianka”. Tekst dopisany długopisem brzmi: „a co z mieszkańcami, którzy pracują do 18.00? czy ktoś pomyślał?”

Kilka dni przed świętami bolesławiecki rynek zamieniono w targ, bazar, stolicę handlu z nylonowych toreb w pasiastych namiotach. Majty, kapcie, stanik, kalesony z demobilu czy gustowny płaszczyk – co kto sobie zażyczy. Taki świąteczny klimacik bazaru rodem z małych miasteczek na ścianie wschodniej, gdzie ludy byłego ZSRR zarabiają na chińskich skarpetach.

Typowym objawem amnezji ekip reporterskich jest zapominanie statywów pod mikrofony, co na konferencjach prasowych bywa kłopotliwe. Podczas zorganizowanej w Bolesławcu konferencji z kandydatem na prezydenta RP, Jerzym Szmajdzińskim, statywy zastępowaliśmy książkami znalezionymi w siedzibie SLD. Mikrofon Telewizji ŁUŻYCE wsparty został Dickensem (Opowieść wigilijna, Dzwony i Świerszcz za kominem) oraz drugim tomem Faraona Bolesława Prusa. Zdecydowanie bardziej polityczne wsparcie uzyskał mikrofon TVN 24 oparty na dwóch tomach powieści Czerwone i czarne Stendhala.
Zrobienie poniższego mini-fotoreportażu zajęło mi około 90 sekund.

Dobrze, że tu jeszcze oddychać wolno…

Taki chochlikowy majstersztyk z Gazety Telewizyjnej Gazety Wyborczej.
W starostwie gazety schodzą na pniu, zwłaszcza te darmowe. Ale trzeba przyznać, że powiat dba o czytelniczy pluralizm. Uważam, że tę strategię trzeba rozwijać i obok stojaków na darmowe gazety powinny się znaleźć reklamy telewizji, reklamy gazet, za które czytelnicy płacą bez pośrednictwa fiskusa, oraz kilku rozgłośni radiowych.
Dwa stojaki w starostwie doskonale skomentowali dwaj panowie z zupełnie różnych epok:
Podczas otwarcia orlika w Warcie Bolesławieckiej samorządowcy podtrzymali nową świecką tradycję – strzelanie rzutów karnych w garniturach. Tradycja jest widowiskowa i emocjonująca a przy okazji pozwala ocenić celności poszczególnych lokalnych i regionalnych vipów. Poniżej zdjęcia kilku naszych włodarzy w klasycznych pozycjach sportowych.

Tak reklamuje się noclegi w Tomaszowie Bolesławieckim. Na stodole-hotelu brak niestety informacji, czy 184 to cena za dobę, czy liczba miejsc w stodole.