Na parę dni przed sesją Rady Miasta Bolca lokalne portale internetowe zostały zelektryzowane informacją o planowanym linczu na radnym Proformy Obywatelskiej, Bolesławie Mimaku. Lincz miał polegać na komisyjnym, rytualnym zakręceniu kurków od kegów, zwykle pełnych piwa, a na co dzień stojących w lokalu radnego, Glinianej Suterenie. Do mediów dotarł list podpisany przez Helenę Muflon, sąsiadującą z posesją radnego Bolesława Mimaka, donoszący o haniebnych breweriach i bezeceństwach, jakie dzieją się w Suterenie. Muflon, sąsiadka pośrednio bezpośrednia, bo granicząca ścianami mieszkania z kilkoma innymi mieszkaniami w budynku, przylegającym z kolei do ulicy, przy której wznosi się budynek należący do radnego, zagroziła listownie, że pójdzie pieszo do Strasburga, żeby protestować przeciwko Mimakowi, a właściwie przeciwko hałasowi, jaki radny ten wokół siebie zwykł czynić. Spomiędzy wierszy wyzierała obawa hałasu zwłaszcza w kwestiach elektoralnych.
» Czytaj więcej: NOWE BOLEC NIUS – Muflon, Suterena i Via Masonica