Bajek już więcej nie znam, ale dowcip mi się przypomniał, jak facet po 89 roku chciał zmienić w urzędzie nazwisko z Bezjajcow na jakieś brzmiące po amerykańsku. Przychodzi po odbiór dowodu, a tam urzędnik wpisał : Yonderbrack :-)
Ale rozhichotana zapomniałam o najważniejszym – rewelacyjny otworek! A dzięki temu białemu czemuś, co się wdarło w sam środek – optymistyczny.
Celne zakrzywienie czasoprzestrzeni;)
Sławku, pozdrawiam:))
Bajka pornograficzna : Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami żyła sierotka Marysia z siedmioma krasnoludkami :-)
A jak przychodzi pół baby do lekarza?
Bajka o babie.
Ba…Ba…!
O powodzi:
Po wodzi mineralnej mi się beka.
O Tymitunie i pieprzu: ty mi tu nie pieprz.
A o wodzu Tymitunie?
O Napoleonie Bonaparte: Napol Leon, bo na parterze zimno.
A o cieciu?
Przychodzi cieć do ciecia:
- która godzina?
- ciecia
O śledziu, panterze i puszczy:
Śledź pantera żonę, bo się puszcza.
Bajek już więcej nie znam, ale dowcip mi się przypomniał, jak facet po 89 roku chciał zmienić w urzędzie nazwisko z Bezjajcow na jakieś brzmiące po amerykańsku. Przychodzi po odbiór dowodu, a tam urzędnik wpisał : Yonderbrack :-)
O selerze:
Mama pierze, ja se leże.
@grzegorzu,
witaj na bobrzanie.pl
@sławku,
“wiotki”
czad
@Althea
autor luźny i wiotki ….. nie obraża się :))))
@grzegorz
otworas ten stary
nowe w pamięci..:)))
A ten otworas to jakiś nowy ? Zrobiłeś go tam na wschodzie?
No, pięknie! Zrobił się kącik opowiadaczy dowcipów:) Mam tylko madzieję, że Autor się nie obrazi;))
Miłego dnia wszystkim:)
Oczywiście “Dźwi gówniarzu zamknij” ;-)
A, że ostatni gasi światło, to opowiem jeszcze o dźwigu:
“Dźwi kurna zamknij” ;-) sie ma!
Może być Panie Ryszardzie. Ja znam inną wersję: “Te, która godzina?”
A że późna, to się ładnie pożegnam. Dobranoc :-)
:))))
Dobranoc
a ja sobie zmiatam pociumkać winka grzanego :)
Mówię o zakończeniu ery marazmu i beznadziei:))
A to dzięki otworkowi leśnemu:)
@Althea
nie nadążam przez natłok wszystkiego….
przepraszam…
można jaśniej:) ?
Tak mnie natchnęło z tą tekturą, bo
teraz siedzę nad powieścią >Za horyzontem zaczyna się nic<
A o świcie do deszczowego lasu, hajda!
No i co, Sławku? Rewelka, nieprawdaż?:))
Stek z tura.
Ja znam o ananasie – sam się poczęstował, a na nas się wypiął ! :-)
Ale o tekturze to nikt nie zna :-)
O chronometrze, włościaninie i ekskrementach:
Gówno chłopu nie zegarek.
:))
Wolę bajki bardziej kwieciste- np taką o nasturcji :-)
( Ona z Turcji syfa przywiozła )
No, a o Napoleonie to chyba wszyscy słyszeli:
- Ona po Leonie miała czworo dzieci,
- Napol Leon w piecu :-)
Jest jeszcze o apostołach, romantyzmie …
I o jabłonce.
Ale to takie bajki dla dorosłych bardziej … ;)
A o jabłonce? (to do fotografów)
Śli na, śli na, śli na zachód… miało być, oczywiście:)
@Joan
Śi na, śi na, śli na zachód…!!
@Hegemon, o dzięcielinie to tyko Mickiewicz umiał ;)
Pozdrawiam
A o ślinie znacie ?
Widzę, że nieźle Wam “idzie” :)
Może spróbujecie coś o dzięcielinie ?
No fajny, ale o dziewannie nie będziemy opowiadać, co?
A o dresie znasz Althea? Idę po lesie i dre sie ;-)
Pa
Ale rozhichotana zapomniałam o najważniejszym – rewelacyjny otworek! A dzięki temu białemu czemuś, co się wdarło w sam środek – optymistyczny.
Celne zakrzywienie czasoprzestrzeni;)
Sławku, pozdrawiam:))
Po widłach zostają dziury w plecach :-)
Nie? Podobny do naleśnika? :)
No to dżemie. A kawał o powidłach znasz?
No nie, Tryton, nie drzemie, leży po prostu;)
Leży leśnik na leśniku i d(ż,rz)emie ;-)
:))
Leży leśnik na leśniku:)
Sławku, więcej!!