Lis 15, 2017
161 Wyświetleń
2 0

14 poległych czy wspomożycieli, czyli jak rodzą się mity

Napisany przez

Od wieków świątynie i obiekty świeckie przyozdabiane były polichromiami. Starsza z technik polega na nakładaniu farb na suchy tynk i nazywa się al secco. Późniejsza, stosowana od średniowiecza polega na nakładaniu farb na niezwiązany tynk i nosi nazwę al fresco. Od niej wzięło się polskie określenie fresk i nieco mylnie używa się go w odniesieniu do obu sposobów ozdabiania ścian.

Drugi z typów malarstwa naściennego wymaga wprawnej ręki artysty, który w ciągu jednego dnia musi zamalować całą przygotowaną mu przez tynkarza powierzchnię. Ale jego zaletą jest trwałe związanie się ze strukturą zaprawy i wynikająca z tego większa odporność na upływ czasu.

Również w bolesławieckiej farze powstały na przestrzeni dziejów naścienne malowidła. Najbardziej znane, iluzjonistyczny ołtarz kaplicy Świętego Krzyża Georga Wilhelma Neunhertza, poddane zostało w ostatnich latach konserwacji.

Z pomocą technik malarskich utrwalano też różne informacje tekstowe. Ze względu na datowanie kościoła istotna jest inskrypcja malarska, którą umieszczono na ościeżach okna zakrystii. Okna ciekawego o tyle, że po skuciu zewnętrznego tynku ukazała się jego średniowieczna, ostrołuczna forma.
Zdjęcie gotyckiej inskrypcji opublikowane zostało w wydanym w 1970 roku przewodniku „Śląsk w zabytkach sztuki Bolesławiec” Janusza Bachmińskiego. Dziś wskutek zamalowania jest ona niestety niewidoczna i pozostaje tylko nadzieja, że nałożona na nią farba nie zniszczyła jej bezpowrotnie i że konserwatorom uda się ją odkryć. Uwieczniono w niej rok konsekracji ołtarza, która miała mieć miejsce w 1482 roku.

Zachowało się natomiast inne malowidło, dookoła którego w ciągu ostatnich 40 lat zaczął narastać mit, który już właściwie przeistoczył się w fakt i będzie zapewne powielany przez kolejnych autorów. Na południowej ścianie kaplicy św. Katarzyny widać bardzo zniszczony zarys jakiejś sceny. Dziś ledwie czytelny został w 2011 r. zinterpretowany jako fresk przedstawiający czternastu wspomożycieli. Zalicza się do nich świętych: Krzysztofa, Katarzynę Aleksandryjską, Barbarę, Jerzego, Błażeja, Cyriaka, Małgorzatę, Dionizego, Wita, Idziego, Pantaleona, Achacego, Eustachego i Erazma. Ich kult na dobre zagościł w kościołach w na przełomie XIII/XIV wieku, gdy Europę zaczęły dziesiątkować liczne epidemie. Ich wizerunki dziś można obejrzeć w wielu miejscach, na zdjęciu tytułowym zaprezentowany został fragment obrazu Maria z dzieciątkiem i 14 wspomożycieli Hansa Dürera z kościoła św. Jakuba w Nysie.
Konfrontując ich mnogość trudno dopatrzyć się aż tylu postaci na ścianie kaplicy św. Katarzyny.

Il. 2 Zdjęcie ściany kaplicy św. Katarzyny

Tymczasem wyjaśnienie jest całkiem proste i nie wymaga wielu starań. W wydanym w 1937 r. przewodniku po farze znajduje się informacja, że na ścianie znajduje się fresk przedstawiający namaszczenie Chrystusa. Mowa tu o wydarzeniu opisanym w Ewangelii św. Marka. W postaciach flankujących scenę rozpoznano wtedy dwie święte – Katarzynę i Małgorzatę.

Druga niezmiernie istotna informacja w tym wydawnictwie wspomina o umieszczonej na ścianie tablicy upamiętniającej 14 poległych w 1813 r. bolesławianach („An der Rückwand eine Gedenktafel für 1813 und 14 Gefallenen”).
Wspomniany, zasłużony dla popularyzacji wiedzy o historii i sztuce, Janusz Bachmiński napisał kilkadziesiąt lat później: „Również w kaplicy Św. Katarzyny są pozostałości barokowego fresku, odsłoniętego podczas malowania kościoła w 1928 r. Polichromia, przedstawiająca rzekomo 14 świętych wspomożycieli, znajduje się dziś w stanie daleko posuniętego zniszczenia”. Skąd taka rozbieżność? Może zasugerowała to obecność dwóch z grona czternastu świętych, a może błąd tłumaczeniowy, w którym słowo Gefallenen (polegli) zrozumiane zostało jako Nothelfern (wspomożyciele w potrzebie)? Tego też się nie dowiemy, ale ten niepewny opis potraktowano kilkadziesiąt lat później jako pewnik i tym samym stworzono mit potwierdzony poważną publikacją o historii sanktuarium maryjnego.

©Tadeusz Łasica

Kategorie:
historia · news

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title