Lis 6, 2017
4961 Wyświetleń
17 5

Chcecie pomóc Dominikowi? Róbcie to z rozumem!

Napisany przez

W internecie i nie tylko trwa akcja wspierania Dominika z Bolesławca, mężczyzny który zabił partnera matki i ją samą ciężko ranił nożem. Obrońcą Dominika jest Wojciech Kasprzyk, radca prawny, który może występować przed sądem jako obrońca dopiero od 31 sierpnia tego roku. Tak, ten sam, którego legalność bycia radnym sprawdza obecnie wojewoda o czym pisaliśmy TUTAJ.

Akcję wsparcia dla Dominika propagowaną przez pewien bolesławiecki portal internetowy organizuje stowarzyszenie, które nosi nazwę Polskie Towarzystwo Psychopedagogiczne. Jego szefem jest Dawid Karol Kołodziej, do niedawna kolega Kasprzyka z pracy  (obaj pracowali w Miejskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej).

Na stronie Polskiego Towarzystwa Psychopedagogicznego trwa poprawianie wizerunku Dominika. Można tam też podpisać petycję do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Tak się do tego zachęca:
„Koniec świata zawsze przychodzi nagle. Nie pomyślimy, że nieszczęście może dotknąć Nas, Naszych bliskich, ono przychodzi z nienacka… śmiejąc się w twarz…Każdy z Nas może stać się ofiarą! Uważamy, iż taką ofiarą stał się Dominik.” (polszczyzna i egzaltacja oryginału)

Petycja to „prośba o łaskawy wyrok/ułaskawienie”. W sumie proszenie prezydenta Dudy o to, żeby ułaskawił kogoś, zanim ten zostanie prawomocnie skazany to dobry pomysł, bo już raz Adrian zrobił taki prezent swojemu koledze, Mariuszowi Kamińskiem.Problem w tym, że petycja, którą ludzie ochoczo w internecie podpisują nie będzie miała żadnego wpływu na proces zabójcy.

Na stronie Towarzystwa można także obejrzeć i przeczytać materiały czyniące z Dominika ofiarę, choć ten  przyznał się do zabójstwa. Można tam obejrzeć materiał z programu „UWAGA” TVN, z którego da się wysnuć wniosek, iż za sytuację Dominika i tragedię odpowiada bolesławiecki Sąd Rodzinny oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. „UWAGA” na temat sprawy Dominika to niestety przykład manipulacji i wybielania sprawcy kosztem innych ludzi.

Ciekawostką jest fakt, że jednym z członków-założycieli Polskiego Towarzystwa Psychopedagogicznego jest… Wojciech Kasprzyk.  Towarzystwo podejmuje działania mające wesprzeć  klienta Kasprzyka. Jednak nie chodzi tylko o petycję, którą do 6 listopada, jak czytam na stronie, podpisały 752 osoby. Towarzystwo pisze:

„Walka o dobro wymaga wielu kosztów… wspomóż działania

Zbieramy pieniądze między innymi na:
– nowy start,
– pieniądze, które przekażemy do aresztu śledczego,
– materiały reklamowe, informacyjne,
– opiekę terapeutyczną,
– obronę,
– oraz inne nieprzewidziane wydatki.”

Przekazanie pieniędzy do aresztu jest możliwe, trafią na tak zwane mikrokonto, z którego może korzystać osadzony. Może sobie zrobić za nie choćby zakupy w kantynie. Ale i bez tego ma tam wikt i opierunek. Nie wiem jednak za cholerę i się nie domyślę, po co zabójcy materiały reklamowe. Opiekę zaś osadzony w areszcie ma, także terapeutyczną, jeśli taka jest potrzebna. Osadzeni mają do dyspozycji psychologa. Nie trzeba finansować dodatkowej opieki ani zbierać na nią datków.

Obrońcę Dominik też już ma, ale (nie wiem czy rodzina o tym wie i nie wiem czy plotki o wysokości honorarium dla Kasprzyka są prawdziwe) Dominik dostałby obrońcę z urzędu. I to nie radcę prawnego mogącego kogoś bronić przed sądem od 31 sierpnia 2017, tylko adwokata. Jest ogromne prawdopodobieństwo, że adwokat ten miałby większe doświadczenie w bronieniu przed sądem ludzi w sprawach karnych. Dlaczego? Radcy prawni mogą występować w roli obrońców w sprawach karnych dopiero od 2015 roku. Oczywiście nie ci, którzy mogą robić to od dwóch czy trzech miesięcy.

Wszystkie motywy zbiórki prowadzonej przez Towarzystwo, poza materiałami reklamowymi, zapewnia Dominikowi państwo. Z naszych podatków. Nie wiem tylko czym są „nieprzewidziane wydatki” w sytuacji Dominika. Ale Towarzystwo zapewne je przewiduje, skoro na nie zbiera.

Fakt, że do 6 listopada, jak informuje strona Towarzystwa, zebrano zaledwie 70 zł, moim zdaniem świadczy o tym, że ludzie jednak myślą.

– Widząc to cieszę się, że niedawno wraz z grupą fachowców wystąpiłem z Towarzystwa, w którym pełniłem funkcję sekretarza – mówi w rozmowie ze mną terapeuta Mateusz Mikołajewicz. – Nie chcę mieć z taką działalnością nic wspólnego.

Jak udało mi się nieoficjalnie ustalić, prawdopodobnie Dominik w chwili ataku na matkę i jej konkubenta  był poczytalny. Był też (na pewno) trzeźwy.

36-letniemu mężczyźnie zadał kuchennym nożem 14 ran kłutych w brzuch, klatkę piersiową i łopatki. Do tego zabity miał kilka ran kłutych kończyn górnych. Zapewne się bronił.

39-letnia matka Dominika miała dwie bardzo głębokie rany kłute brzucha, których skutkiem są uszkodzone narządy wewnętrzne istotne dla życia.

Dlatego na początku tego tekstu macie filmik z prokuratorem, który mówi rzeczy nieco sprzeczne z empatią dla Dominika, ale bezdyskusyjnie prawdziwe.

P.S.
Po publikacji powyższego tekstu na stronie Towarzystwa pojawiła się informacja, że materiały reklamowe, informacyjne przeznaczone na kampanię akcji.

Kategorie:
Łętowski
http://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (fotopestka.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Chcecie pomóc Dominikowi? Róbcie to z rozumem!

  • Ale jaja,sami fachowcy. Panie mateuszu kreuje się Pan na psychodietetyka.To skandal a nawet zwyklego wyksztlcenia dietetyk Pan nie ma. Żenada. A jakim to muzykoterapetą jest pani Lenadzian? Ludzie opamiętajcie się. Każdy się nazwya fachowcem a nie macie pojecia co to dana dziedzina. To wszystko załosne

    mleczarz 13/11/2017 17:44 Odpowiedz
  • TRAGEDIA!!!!Jak zwykle „szukanie dziury w całym”nie można poprostu pomóc bez rozdrabniania wszystkiego na czynniki pierwsze,szukanie wszędzie „drugiego dna” no coż chyba taka nasza mentalnosc….petycję złożyłam dlaczego by nie?jak jest szansa by pomoc chłopakowi….

    Ada Maslawska 07/11/2017 15:08 Odpowiedz
    • Twój podpis od petycją nikomu w niczym nie pomoże, bo ona nie ma żadnego znaczenia w procesie Dominika. Co to za pomoc, która nie pomaga?

      Bernard Łętowski 07/11/2017 16:57 Odpowiedz
      • Zapewne po to żeby być spokojniejszym, że coś się zrobiło co mogło wg podpisujacych rzekomo pomóc (oczywiście część zrobiła to w dobrej wierze). Twój wpis, obnażający smutną, ale prawdę, otwiera oczy na okrutną prozaiczna rzeczywistość powodując złe samopoczucie u niektórtych, bo ludzie tak bardzo chcieliby pomóc. Nie wiesz, że niektórzy lubia żyć w matrixie mimo iż poznali prawdę? Burzysz im ten, tak naprawdy uspakajający ich samych, świat.

        adam 07/11/2017 18:05 Odpowiedz
  • Widzę że specjalizujecie się w obdzieraniu ludzi z godności i przekręcaniu prawdy przede wszystkim pan Doktor Wojciech Kasprzyk.W/w został przydzielony z urzędu jako obrońca Dominika.Mateusz Mikołajewicz nie jest terapeutą chyba że terapeuci mogą mieć średnie wykształcenie o kierunku żywienie wyższe próbuje zdobyć już piąty rok na trzeciej uczelni i kolejna sprawa ta grupa terapeutów z ,którą odszedł z PTP to aż pani Kasia S nazywana przez niego moja Kasia ciekawe co na to mąż owej Kasi

    Józef Sadowski 06/11/2017 15:43 Odpowiedz
    • Z urzędu?
      Bzdura.

      Bernard Łętowski 06/11/2017 20:40 Odpowiedz
    • Witam serdecznie i już śpieszę z odpowiedzią na temat tego kim jestem, otóż jak również wspominałem Bernardowi jestem uprawiony do pracy terapeutycznej Metodą Ruchu Rozwijającego na co mam certyfikat potwierdzony przez International Sherborne Co-operation (międzynarodową grupę trenerów Metody Ruchu Rozwijającego), ponadto ciągle doszkalam się w innych metodach i technikach terapii oraz coachingu (jestem w stałym kontakcie z dolnośląską Izbą Coachingu, gdyby nie praca częściej bym bywał na ich szkoleniach).
      Z PTPP w ciągu kilku dni odeszło wiele więcej osób niż tylko świetna wychowawczyni, polonistka, arteterapeutka Katarzyna Sulik, odeszła również muzykoterapeutka Barbara Lendzian, pisarka Beata Worobiec, pedagożka i pracownik uczelni Patrycja Moczadłowska, nauczyciel wychowania fizycznego/instruktor tańca Justyna Marciniak, pewnie nie wymieniłem wszystkich jeszcze.
      Ha teraz czas na odpisanie dlaczego mówię czasem „moja Kasia”, szczerze mówiąc nie kojarzę takiej sytuacji, mam bardzo dobre relację z rodziną Kasi i to mnie cieszy. Wspieramy się nie tylko zawodowo.

      Mateusz Mikołajewicz 06/11/2017 22:24 Odpowiedz
      • My uczęszczamy do poradni w bolesławcu całą rodzinką. Nie mamy zastrzeżeń a ludzie tam pracujący bardzo nam pomagają. Dzieki nim wychodzimy na prostą. Widziałam was kilka razy w poradni ale ciągle krzyki jakieś się odbywały na poczekali – a zwłaszcza Pan panie Mateuszu. Rozmawiając przez telefon potrafił Pan mówić o czyiś problemach, bardzo źle się czułam z tego powodu. Nie można było inaczej? Tym bardziej mówiąc czyjeś nazwisko? NIe jest pan profesnonalny, tylko chłopczyk który udaje tym kim jest.

        A to co się dzieje z Dominikiem to szkoda chłopca. Jesteście bandą osób bez współczucuia. Chciałaybm abyście byli na jego miejscu i czuli to samo.

        Aleksandra 07/11/2017 09:34 Odpowiedz
        • Kto jest bandą?
          Kto tu pisze o jakiejś poradni?

          Bernard Łętowski 07/11/2017 09:42 Odpowiedz
        • Z okresu czasu gdy faktycznie zajmowałem się telefonem w tzw. Poradni Psychopedagogicznej PTPP, pamiętałem i miałem kontakt z każdą z rodzin, które tam uczęszczały,w sumie nie pamiętam aby była tam jakakolwiek Aleksandra, ale już abstrahując. Czasem musiałem interwencyjnie wyjść i zadzwonić do klienta, taka była moja rola, w tej chwili to samo robił Dawid po czasie kiedy to odebrał mi telefon służbowy, nigdy nie używałem przy tym nazwisk klientów i trzeba było mocno się chcieć dowiedzieć żeby zidentyfikować taką osobę, ale oczywiście musiałem rozmawiać o problemach klientów, bo jak inaczej widzi Pani sprawę funkcjonowania takiej placówki? Rozmawiałem też z klientami na poczekalni i większość z tych klientów z którymi rozmawiałem dziś nie uczęszczają do PTPP, a do gabinetu który stworzyła ze mną Katarzyna Sulik po odejściu z tego miejsca, które miło kiedyś było tworzyć.

          Mateusz Mikołajewicz 07/11/2017 10:50 Odpowiedz
      • kurs internetowy zrobił z pana terapeutą ile trwał 3 godziny kosztował pewnie z 500 złotych brak słów

        Józef Sadowski 07/11/2017 09:57 Odpowiedz
        • Ocenia pan z własnych doświadczeń? : )

          Tematem tekstu nie jest Mateusz Mikołajewicz, nawet jeśli nazwę go ślusarzem, to nie zmienia faktu odejście jego i grupy ludzi z PTPP, prawda?
          Ale rozumiem, że zakłada pan, iż atakując osobę wypowiadającą się w tekście, zamierza pan uwiarygodnić działania Towarzystwa i zwiększyć doświadczenie obrońcy. Ambitny plan : )

          Bernard Łętowski 07/11/2017 10:08 Odpowiedz
          • Znowu pomylił pan role i przekręca fakty to wy ATAKUJECIE

            Józef Sadowski 07/11/2017 10:32 Odpowiedz
            • Kto tu kogo atakuje? Poddaję w wątpliwość sens zbierania podpisów pod bezsensowną petycją i pieniędzy na to co i tak jest finansowane przez państwo. Inicjatywę PTPP można tylko propagować i wychwalać?

              Bernard Łętowski 07/11/2017 10:36 Odpowiedz
              • Kursy internetowe to domena Dawida Kołodzieja, szczególnie te z gruponów żeby były dość tanie, ja stawiam na rzeczy praktyczne i w tym przypadku jak już wyżej napisałem mam certyfikat International Sherborne Co-operation, szkolenie było stworzone przez wybitnego trenera metody więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Uczestniczyłem również w konferencjach i spotkaniach branżowych również szkoleniowych. Oczywiście wzmacniane wiedzy przez kursy internetowe to nie jest nic złego, ale bez przesady, mamy wiele form wsparcia terapii stacjonarnych i z wymianą poglądów na temat pracy. Z tego korzystać powinien każdy z nas. :)

                Mateusz Mikołajewicz 07/11/2017 11:02 Odpowiedz
  • Oczywiście tłustym drukiem ile ran a to jak chłopak się czuł w danym dniu i momencie? No i przede wszystkim nie uciekł sam na policję zadzwonił czekał aż przyjadą no i się przyznał.. Walczył o lepsze dla siebie i przegrał i dlaczego? Bo niby zgania się winę na innych? Bo niby nie chcieli pomóc? Bo zawiedli jak zawsze? Teraz najlepiej napisać że zabił że winny że ukarać.. A instytucje publiczne oczywiście bezkarnie dają tym co mają wy… Bane.. Od kasy pod monopol i mieszkania dadzą i opłaty zrobią.. Nikt nie mówi że chłopak zrobił dobrze ale sam fakt dlaczego nikt nie chciał pomóc? Teraz to on nosić to brzemię będzie nikt inny więc nie wpisujcie bzdur..

    Sylwia Sudół 06/11/2017 15:21 Odpowiedz
  • Ten MZGK to istnia kuźnia kadr i talentów :) Warto dodać, że kolega pana Kasprzyka – pan Kołodziej kandydował w wyborach z tego samego – prezydenkiego komitetu. Chciałoby się spytać: Czy jest ktoś z tego komitetu, kto nie pracował w miejsiej spółce MZGK?
    http://www.forumsamorzadowe.org.pl/index.php/component/content/article/8-forum-samorzdowe-ziemi-bolesawieckiej/82-uchwala-nr-2014

    adam 06/11/2017 15:01 Odpowiedz
  • Kilka pytań do Pana Bernarda?

    1. Dlaczego wypowiada i komentuje Pan temat który jest kompletnie dla Pana obcy? Rozmawiał Pan z chłopcem? z Rodziną? Z MOPSEM? Z SĄDEM? Zrobił Pan cokolwiek poza napisaniem sowich fanaberii?

    2. Fakt, iż Państwo zapewnia jakieś podstawy nie zwalnia z tego abyśmy My OBYWATELE mogli podpisać petycję w sprawie, w którą uważamy za słuszną. Czy My Obywatele nie mamy prawa podpisać petycji? Nie rozumiem stwierdzenia – nic nie zmieni? TO po cholerę petycje się w ogóle robi jak nic nie zmieniają?

    3. Dlaczego nazywa Pan młodego chłopca (Mateusza Mikołajewicza) ze średnim wykształceniem – terapeutą? Z tego co się orientuję On nie skończył nawet studiów. Od kilku lat studiuje. To, że odszedł z PTPP (a może go kotoś wyrzucił za takie wysokie mniemanie?) Z tego co widzę na Facebooku to odszedł tylko z jedną polonistką z tego stowarzyszenia?

    4. Dlaczego Pan wrzuca filmik serialu – a nie jakiegoś realnego materiału z życia? Sytuacja chłopca jest wyjątkowa i żaden serial tego nie pokażę.

    Aleksander Wielki 06/11/2017 14:58 Odpowiedz
    • Aleksander jesteś WIELKI

      Józef Sadowski 06/11/2017 18:55 Odpowiedz
    • 1. Wbrew pozorom temat nie jest mi obcy. Opisałem dziwną procedurę zbiórki i dziwny wybór prawnika. Z kim rozmawiałem na ten temat – moja sprawa. To nie tekst newsowy, reportaż ani informacja – to moje osobiste zdanie i mój blog, na którym piszę to co sam myślę. I mam do tego prawo.

      2. Można pisać petycję, kiedy ma to sens. Tu nie ma na obecnym etapie żadnego poza ewentualnym pokazem internetowej empatii. Podpisanie jej to jak danie lajka. Problem w tym, że do lajka nie trzeba danych osobowych a tutaj są zbierane.

      3. Może zadzwoń do Mikołajewicza i wyjaśnijcie sobie sprawę?

      4. Wrzuciłem filmik z tego serialu bo pokazuje on inne niż lansowane w tej spawie widzenie rzeczywistości i prawa. Dla mnie jest to fragment bardzo wymowny i adekwatny do sytuacji.

      Bernard Łętowski 06/11/2017 20:48 Odpowiedz
      • Człowiek jest stworzeniem myślącym i to wyróżnia nas wśród zwierząt w naszych głowach w każdej sekundzie rodzi się wiele myśli ale to nie znaczy że wszystkie musimy zaraz publikować przykładem będzie tu,jeśli poczujemy od kogoś nie miły zapach to nie mówimy jemu że śmierdzi tak nakazuje nam dobre wychowanie Pan natomiast publikuje bez weryfikacji wszystkie swoje myśli proszę aby Pan od czasu do czasu zastanowił się co pisze

        Józef Sadowski 07/11/2017 10:24 Odpowiedz
        • Proszę pana, zastanawiam się nad tym co piszę i weryfikuję informacje a pan się nie odnosi do mojego tekstu.
          Zbieranie podpisów pod petycją bez znaczenia oraz pieniędzy na potrzeby które są zaspokajane z naszych podatków – może pan to jakoś uzasadnić zamiast po prostu się mnie czepiać?

          Bernard Łętowski 07/11/2017 10:32 Odpowiedz
  • „Zapewne się bronił”. Dopisek mało znaczący, chyba że chcemy podkreślić, że nie był jeszcze na tyle pijany, żeby ogarnąć, co się dzieje. Artykuł sensowny, choć daje trochę polityką i brakiem sympatii do kol. Kasprzyka. Ogólnie się zgadzam.

    Łukasz Sz. 06/11/2017 14:04 Odpowiedz
    • a też ogólnie się zgadzam, ale parę stwierdzeń w tekście mnie wkurzyło.

      Joanna 06/11/2017 14:41 Odpowiedz
      • Walka polityczna przysłania dobro chłopaka… smutne…

        Aleksander Wielki 06/11/2017 14:59 Odpowiedz
      • Które na przyklad?

        Marcin 06/11/2017 15:32 Odpowiedz
  • Warto umieć odróżnić lans od chęci faktycznej pomocy.
    Ps. Czy formalnie zbiórka została zgłoszona? Nie podano terminu jej rozliczenia.

    rocky 06/11/2017 13:26 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title