Lis 14, 2015
495 Wyświetleń
3 0

Nic nie robić?

Napisany przez

Moja Znajoma potraktowała dosłownie zalecenie swojego lekarza.

– Może niech pani odpocznie przez jakiś czas i zupełnie nic nie robi. – zaproponował lekarz na jednej z ostatnich wizyt mając na myśli histeryczne wysiłki, jakie Znajoma wkłada w odchudzanie.

Przyjrzałam się Mojej Znajomej. Oho! Schudła i to całkiem, całkiem.

Czyżby od Nicnierobienia?

– No i nic nie robiłam przez cały miesiąc,  leżałam i przewracałam się z boku na bok. – opowiadała mi Znajoma w drodze do fitness klubu. – Pierwszy tydzień z prawego na lewy bok , drugi tydzień z lewego na prawy  i tak cały czas. Calutki miesiąc. Zupełnie nic. Urlop miałam, odpoczywałam i leżałam zgodnie z zaleceniem.

Ależ się bidula musiała wymęczyć!

– No, ale wczoraj pękłam – kontynuowała Znajoma z lekkim zdenerwowaniem w głosie. – Wyobraź sobie: leżę, nic nie robię, patrzę w sufit, a tu nagle przychodzi mój synek i prosi, żeby mu zszyć spodenki. – Jak się nie wściekłam. No bo weź , kurczę, rzuć wszystko i zszyj mu spodenki!!!

Zamilkłam na chwilę.

Ale pytam chcąc zmienić temat:

– Widzę, że schudłaś. Jak to się stało?

–  Od kiedy lekarz mi zalecił odpoczynek, codziennie  kłócę się z mężem, że tylko leżę i nic nie robię. I z tych nerwów, to nic jeść nie mogę.

–  Oj, to może wreszcie się pogódźcie.

– Co to, to nie! Chcę jeszcze schudnąć 7 kilo.

flexi500

Kategorie:
flexi & sexi
http://www.flexibilityfitness.pl

Jestem wykwalifikowanym instruktorem rekreacji ruchowej ze specjalnością fitness nowoczesne formy gimnastyki, posiadam państwowe uprawnienia zawodowe. Z pasją i entuzjazmem prowadzę zajęcia fitness.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title