Lut 18, 2015
820 Wyświetleń
0 0

Oscarowe przedbiegi: Boyhood

Napisany przez

Gdyby kiedyś powstała definicja filmu kompletnego, Boyhood bez wątpienia spełniałoby większość wprowadzonych przez nią kryteriów. Richard Linklater jak mało który reżyser potrafi w swoich dziełach uchwycić coś na pozór banalnego, ale wyjątkowo trudnego do sportretowania – codzienne życie.

Gdyby kiedyś powstała definicja filmu kompletnego, Boyhood bez wątpienia spełniałoby większość wprowadzonych przez nią kryteriów. Richard Linklater jak mało który reżyser potrafi w swoich dziełach uchwycić coś na pozór banalnego, ale wyjątkowo trudnego do sportretowania – codzienne życie. 

Twórczość 54-letniego filmowca dowodzi, że odnalazł on swoje miejsce gdzieś pomiędzy amerykańskim kinem mainstreamowym i jego nurtem niezależnym. Unika eksperymentalnych środków filmowych, ale wciąż opowiada w sposób charakterystyczny dla twórców indie. Jego historie rozwijają się niespiesznie, jednak od początku do końca angażują widza, który po zakończeniu seansu ma wrażenie, jakby rozstawał się nie z bohaterami filmowymi, a swoimi przyjaciółmi czy członkami rodziny. Kulminacją tego humanistycznego stylu jest właśnie Boyhood, będące czymś z pogranicza antropologicznego eksperymentu i kina familijnego.

Tagi artykułu:
·
Kategorie:
recenzje
http://www.mysliwiecoglada.pl

Fan Manchester United, Jonathana Carrolla i Darrena Aronofsky'ego. W poszukiwaniach korzeni swojego drzewa genealogicznego dotarłem do połowy XVII w. Filmy oglądam na kilogramy i lubię o nich dyskutować. W międzyczasie słucham wszelkich odmian alternatywy i szukam niedrogich podróży.

Komentarze do Oscarowe przedbiegi: Boyhood

  • „Boyhood” jest moim faworytem od pierwszego kadru. Wcisnął mnie w fotel kinowy na blisko 2 godziny.Kropka.Obejrzałem wszystkich konkurentów do OSCARA i ..dalej jestem wciśnięty w fotel kinowy tylko przez”Boyhooda”.Trzymam za niego kciuki,bez względu na decyzję Akademii :)

    Piotr Żak 21/02/2015 00:21 Odpowiedz
    • Super, wszyscy czekaliśmy na twoją opinię. Dopiero teraz jury w Ameryce będzie mogło zadecydować, a cała reszta wybrać się do kin!

      jjj 21/02/2015 13:54 Odpowiedz
      • Jest to moja prywatna opinia i będę się jej trzymał do samiuśkiego końca batalii tj.jutro około 5-6 nad ranem, złośliwy kolego/żanko „jjj”.

        Piotr 22/02/2015 16:42 Odpowiedz
        • była prywatna, dopóki nie stała się publiczna

          s 22/02/2015 23:01 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title