Kwi 14, 2014
748 Wyświetleń
0 0

Perspektywa 2014-2020 – szansa czy stracone pieniądze?

Napisany przez

Policzyłem ostatnio (ostrożnie szacując), jakie pieniądze zostały zainwestowane w powiecie bolesławieckim z udziałem środków unijnych. Wyszło mi ponad 700 milionów złotych bez dopłat dla rolników i projektów realizowanych przez Urząd Pracy i Ośrodki Pomocy Społecznej. Zastanawiam się, czy „widać” te pieniądze?

Tylko najwięksi malkontenci mogą powiedzieć , że nic się nie zmieniło. Nie da się nie zauważyć węzła autostradowego „Krzyżowa” , wyremontowanego wiaduktu i trasy E30 z wyremontowanym dworcem, nowej płyty rynku z iluminacją, Starego Teatru, Parku Wodnego”Orka”, największej inwestycji wodno-ściekowej w gminie Nowogrodziec , sali gimnastycznej w Gromadce i wielu innych inwestycji realizowanych w naszym powiecie. Cieszą również sukcesy lokalnych przedsiębiorców firmy NAVSIM i NANTES w innowacyjnych rozwiązaniach technologicznych i nawigacyjnych. Duże projekty edukacyjne w województwie były dziełem kilku bolesławian. „Modernizacja kształcenia zawodowego”, „Szkoła Otwartych Szans”, „Nowy system doskonalenia nauczycieli”, projekty sportowe oraz kulturalno-oświatowe to tylko niektóre dowody skuteczności aktywnych mieszkańców powiatu. Najbardziej cieszą małe projekty realizowane przez lokalne stowarzyszenia i fundacje na rzecz społeczności lokalnej.

Drogi S3 i S5 zostaną wkrótce wybudowane i poprawiona zostanie infrastruktura kolejowa. W gminach powstaną sieci kanalizacyjne i wodociągowe oraz nowoczesna sieć teleinformatyczna. To już powoli staje się standardem, jednakże bardzo często samorządy prześcigają się w rankingach pozyskiwania środków unijnych, nie zadając sobie podstawowego pytania: PO CO i KOMU mają one służyć? Dlatego stoimy obecnie przed większym wyzwaniem niż w poprzedniej perspektywie finansowej. Wyzwanie to dotyczy nowych perspektyw dla młodych ludzi. Z niepokojem obserwuję odpływ ludzi z Bolesławca (w ostatnich 20 latach ok. 15 tys. ludzi). Z jednej strony to wynik migracji do miejscowości ościennych poza Bolesławcem, ale w największej mierze to emigracja zarobkowa. Rozbudowane strefy ekonomiczne wokół Bolesławca w minimalnym stopniu zatrzymały odpływ ludzi do większych miejscowości. Dlatego, odpowiadając na pytanie: PO CO inwestycje unijne w powiecie bolesławieckim, odpowiedź staje się oczywista – aby zatrzymać i stworzyć szansę młodym ludziom na ułożenie sobie życia u siebie na miejscu. Mitem jest stwierdzenie, że każdy z nich musi być przedsiębiorcą. Mają być doskonale wykształconymi fachowcami gotowymi na zmiany na rynku pracy. Przy dobrych połączeniach komunikacyjnych nie jest problemem dojeżdżanie do ościennych miejscowości. Chcemy jednak, aby tu wracali. Przed Bolesławcem wyzwania dotyczące przygotowania takich projektów unijnych, które spowodują ,że wypełnimy ludźmi pustą płytę rynku, a iluminacja będzie przyciągała turystów polskich i zagranicznych. Samorząd nie może zastępować przedsiębiorców w prowadzeniu restauracji, prowadzeniu sklepów czy budowaniu domów. Miasto i powiat musi z nimi współpracować i tworzyć warunki do ich rozwoju, bo to mali i średni przedsiębiorcy wypracowują podstawową część dochodu miasta. Dlatego szybko trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie, JAK przygotować się do absorpcji środków unijnych perspektywy 2014-2020. Środki finansowe nowej perspektywy będą skierowane dużym strumieniem do małych i średnich przedsiębiorstw. Z pewnością będą to projekty konkursowe i nikt nikomu za darmo tych pieniędzy rozdawać nie będzie. Wiem o tym, bo kilka aplikacji unijnych w życiu przygotowałem. Jeżeli przedsiębiorcy występować będą w tych konkursach bez wsparcia instytucji miejskich , funduszu poręczeń i projektów partnerskich, to szanse na absorpcję środków zewnętrznych będą mniejsze. Dlatego trzeba jak najszybciej zakopać topory wojenne między samorządami i zastanowić się wspólnie nad stworzeniem warunków do lokalnego rozwoju. To, że można realizować mądre projekty partnerskie, udowodniliśmy, realizując projekt Modernizacja Kształcenia Zawodowego na Dolnym Śląsku, gdzie dogadało się 29 powiatów. Mając takie doświadczenie, czy problemem jest stworzenie projektów dla 5 samorządów przy współpracy z Urzędem Marszałkowskim? Takiej szansy nie mieliśmy nigdy. Nie zmarnujmy jej. W Brukseli trzeba powalczyć nad zdjęciem lub ograniczeniem szeregu dyrektyw krępujących ręce aktywnym rodakom.

Jeżeli los i Państwa głosy spowodują, że będę miał na to wpływ, to stanie się to dla mnie zadaniem priorytetowym.

 

Kategorie:
Rudyk
https://www.facebook.com/pages/Cezariusz-Emanuel-Rudyk/611083822317707?fref=ts

Ex Obstawa Prezydenta (stare czasy). Kilka lat dyrektorowania w SP w Ocicach. Od 9 lat dyrektor PCEiKK. Żona, dwie córki i pies.

Komentarze do Perspektywa 2014-2020 – szansa czy stracone pieniądze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title