Paź 13, 2013
570 Wyświetleń
0 0

Praktyczne narzędzia dla fotografujących

Napisany przez
300x300px_cocodrilo-01

Truizm: robimy mnóstwo zdjęć. Pozornie mamy te wszystkie zdjęcia w smartfonie, na karcie albo na dysku. Do czasu aż karta padnie, foty skasujemy przypadkiem, dysk zdechnie a smartfon wyląduje w wodzie albo w kieszeni złodzieja.

Zostaną nam wówczas zdjęcia na papierze, w albumach, na ścianie, w portfelu (o ile ktoś jeszcze w czasach pokazywania sobie rodziny na ekranie smartfona nosi foty w portfelu) Problem w tym, że fot prawie nie wywołujemy. A warto, cholernie warto, bo ten zestaw pikseli na najlepszym nawet ekranie do odbitki umywa się mniej więcej tak, jak strzelona smartfonem i zinstagramowana fotka do własnoręcznie zrobionego zdjęcia na kliszy – ma się nijak.

Każde własne zdjęcie na papierze jest lepsze od tego samego zdjęcia na ekranie. To mój prywatny wniosek. Odczuwam zwykle przyjemne zaskoczenie w chwili kiedy widzę swoje zdjęcia w postaci odbitek. Zwłaszcza gdy wywołuje je ktoś inny chcąc je mieć w postaci materialnej, trwałej.

Zrobienie odbitek nie jest dziś problemem, problemem jest zrobienie dobrych odbitek (tanie niestety rzadko jest dobre). I oto pierwsza kryptoreklama – TUTAJ znajdziecie jedno z najlepszych laboratoriów internetowych w Polsce. To jednak nie tylko możliwość wywoływania zdjęć i przyjazna obsługa. Nie tylko możliwość zamawiania gadżetów czy większych formatów wydruków. Vertis daje też możliwość zarabiania na zdjęciach i udostępniania ich. Możecie nieodpłatnie utworzyć tam własne konto, swoje albumy, wrzucić foty i na przykład ustalić opłatę za odbitki z nich albo za pobieranie plików ze zdjęciami. Możecie też po prostu udostępnić za darmo album znajomym do oglądania i wywoływania odbitek, możecie też zabezpieczyć go przedtem hasłem, aby obcy nie oglądali tego, czego nie powinni. Fajna zabawka a przekonanie o jakości da prosta promocja – każdy zakładający konto dostaje 10 odbitek gratis.

Otrzymanie MMSa a otrzymanie odbitek tradycyjną pocztą – jak to porównać?

Druga kryptoreklama (czyli w tym wypadku polecenie czegoś co się sprawdza) to Dropbox – wirtualny dysk do waszej dyspozycji. Instalujecie to sobie na komputerze, tablecie czy smartfonie – (najlepiej na wszystkim bez względu na system operacyjny) i korzystacie z tych samych plików na różnych urządzeniach (nie tylko ze zdjęć i filmów). Jak to działa w praktyce? Robię fotkę telefonem, z automatu ląduje ona na moim Dropboxie – po chwili otwieram ją na kompie. Bez żadnego dodatkowego przesyłania, zabawy z bluetoth czy z szukaniem kabli. Równie prosto udostępnia się materiały znajomym lub wrzuca na portale społecznościowe.

Wiem, że dziś jest mnóstwo takich rozwiązań jak Dropbox, ale powstał ona zanim Apple udostępniło swoją chmurę a Microsoft swoją. Usługa jest tak prosta i wygodna w użytkowaniu (no i pozwala na użycie nawet 16 GB dysku gratis), że warto spróbować.

Wiem, że dla ludzi grzebiących w sieci i komputerach oraz w fotografii powyższe propozycje ułatwiające życie mogą wydać się śmieszne, bo używają takich lub podobnych rozwiązań od dawien dawna. Ale uwierzcie mi – mnóstwo ludzi wciąż nie umie zgrać zdjęć z telefonu i zamówić odbitek w internecie. Być może dzięki tym narzędziom niektórym będzie łatwiej a foty zostaną im na dłużej.

Foto: Zbigniew Warężak

P.S.:
Aternatywne narzędzia, ich zalety i wady, mile widziane w komentarzach.

Kategorie:
fotografia
http://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (fotopestka.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Praktyczne narzędzia dla fotografujących

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title