Mar 4, 2013
1130 Wyświetleń
0 0

Wałęsa dopedałował do mety?

Napisany przez

Każdy rozsądnie myślący człowiek musi zadać sobie w końcu pytanie – o co w tym wszystkim właściwie chodzi? Dlaczego, gdy głównym problemem w kraju jest postępujące bezrobocie, gdy renomowane, specjalistyczne placówki szpitalne zagrożone są bankructwem, gdy rząd zamyka biblioteki, szkoły, a dzieci umierają katrupione coraz częściej, jeśli nie przez spatologizowany system służby zdrowia, to przez własne matki – głównym tematem debaty publicznej stają się tzw. związki partnerskie i powołanie na stanowisko wicemarszałka sejmu rzekomej kobiety, który jeszcze 15 lat temu paradował z brodą Rumcajsa.

Jeśli – zgodnie z opinią doradcy prezydenta, powołanie na wysoką funkcję sejmową najbrzydszego transwestyty miało stać się symbolem, który przesunie Polskę z pozycji III. świata do I. – to specjaliści od siania zamętu dopracowali się zgoła innego efektu. To oczywiście kompletna groteska – ale tak się zakiwali, że zatopili Wałęsę. Postać, o której sami mówili, że nie wolno szargać jej imienia – bo to nasza najwyższa żyjąca wartość na świecie. Szarganie Wałęsy – były to,  oczywiście, pytania dociekliwych historyków o jego nie do końca klarowną przeszłość.

walek

Cała, trwająca od prawie dwóch miesięcy zadyma z tęczowymi braciszkami i siostrzyczkami – miała oczywiście wywołać największe spustoszenia w szeregach tzw. prawicy – jednak pierwsze znaki tego, że temat wymyka się spod kontroli mieliśmy wtedy – gdy szanowny prof. Niesiołowski, powiedział co myśli i – raczył był nazwać córkę reżyser Agnieszki Holland, która śmiała wypowiedzieć publicznie wierność PO – „córunią lesbijką„, co oczywiście, ekspresowo, grzecznie odszczekał – więc temat zaniknął po 24 godzinach.

Salon ciągnął jednak show dalej, bo PiS dobił znów w sondażach do PO. A salon kocha tak długo podsycać, aż któregoś dnia szczerze wypowie się Jarosław Kaczyński, którego następnie batoży się medialnie tak długo, aż spuści łeb na poziom 22%. Kaczyński nie odpalił – ale odpalił nieoczekiwanie Wałęsa.

Ja – jako wielki zwolennik Wałęsy w latach 90-tych, wiem dziś dokładnie – że to człowiek prosty, który, de facto posiada jakąś mądrość ludową, ale strategiem, myślicielem, czy dyplomatą – nawet klasy średniej, to nigdy nie był. A jego polityczne sukcesy polegały zapewne, przede wszystkim, na tym – że na gruncie lokalnym – zmagał się jedynie z głupszymi od siebie.

Ta ludowa mądrość Wałęsy – zabłysnęła nam i w tym sławetnym, piątkowym, wywiadzie  dla TVN, w którym powiedział – bardzo z resztą rozsądnie, że nie może być tak, że 5% populacji będzie bombardowało społeczeństwo propagandą homoseksualną paradując półnago po głównych ulicach miast, lub wywieszając billboardy z informacjami, że ich problemy seksualne to pełna norma, a facet powinien się żenić (czy wychodzić za mąż) za drugiego faceta – i to też norma. I nie może być tak, że to towarzystwo będzie mu bałamucić wnuki.

Wałęsa – pojechał oczywiście po swojemu, aż do sadzania tych osób w ostatnich ławach, albo „za murem”.

Lotem błyskawicy – wierzcie mi, bo sprawdziłem, info o skrajnej homofobii Wałka, obiegło nagłówki portali całego postępowego świata!

Rzecz jasna – możemy wierzyć, że Wałęsa obalił komunizm – ale, tak jak wielu się słusznie obawia – liberalne lewactwo Zachodu – nie wybaczy mu tego ataku na wolność, równość i braterstwo krocza bez względu na płeć – a, zgodnie z moimi przewidywaniami, które potwierdziły się już dziś – Wałęsa przepraszać nikogo nie ma zamiaru.

Nie pofatygował się do prezydenta USA – to i nie będzie przepraszał Biedronia i jego braciszków.

Tę konsekwencję – to akurat u niego cenię.

Bo jasne jest dziś, że wolność słowa i przekonań – to hasła, które obowiązują tylko dopóty, dopóki nie zaszkodzą wpływowym grupom, w tym wypadku tym, które cenią sobie wolność przyprawiania parówki różnymi musztardami.

——-

Poniżej (The Guardian): Wałęsa oskarżony o mowę nienawiściprzy okazji dowiadujemy bezpośrednio z Zachodu czym jest mowa nienawiści. Independent: Wałęsa: działacz, elektryk, prezydent, Noblista… homofob?

wale2wale1

http://www.broniszewski.pl/

מנא ,מנא, תקל, ופרסין

Komentarze do Wałęsa dopedałował do mety?

  • @lolka – okazał się? Skąd Ty jesteś… z lasu? Wałęsy nie jarzyłaś?

    Bruner 10/03/2013 00:15 Odpowiedz
  • @rineo, jakie specjalne przywileje? Bo ja jakoś żadnych, oprócz tzw. parad miłości, nie widzę. Ci ludzie domagają się równego traktowania, czyli tylko tego, co przysługuje parom hetero. Co do leczenia szpitalnego, to oczywista oczywistość, że wszelkie decyzje podejmuje lekarz, ale wyobraz sobie, że jedno z partnerów ulega wypadkowi, a drugiemu odmawia się jakiejkolwiek informacji o stanie jego zdrowia, przecież to nieludzkie… Oczywiście, że można zawrzeć jakąś tam klauzulę notarialną, ale skoro wszyscy są równi wobec prawa, to wszyscy, także każda mniejszość. To bardzo przykre, że laureat pokojowego Nobla okazał się homofobem pozbawionym empatii i tolerancji.

    Lolka 07/03/2013 17:55 Odpowiedz
  • Ale bełkot.

    Bernard 07/03/2013 14:51 Odpowiedz
  • Wałęsa zaczął gadać jak polityk z krwi i kości, a nie PR-owska dziwka: „Walczę o to, żeby demokracja odzwierciedlała przekrój społeczny. Jeśli ktoś ma 3 proc., to powinien zajmować miejsce na 3 proc. Nagusy nie mogą rozbierać się i biegać po ulicach, pokazując większości swoją odrębność. Nie podoba mi się afiszowanie się ze swoim homoseksualizmem. To nie jest główny nurt. Ludzie żyją po to, żeby się rozmnażać i płacić podatki”. „W życiu nie przeproszę! Jeszcze nikt Wałęsy na kolana nie rzucił. Oni wiedzą, że ja nie jestem za dyskryminacją. To jest ich walka – narzucić większości swoje zdanie. Teraz większość ma przepraszać mniejszość? Nie! W następnych wyborach zrobię wszystko, żeby dostali tyle, na ile zasługują. Czyli nie więcej niż 3 proc. Naciśnięto mi na odcisk. Będę wypowiadał się za tym, żeby przekrój społeczeństwa był reprezentowany w parlamencie. Polska musi się rozwijać, a nie popierać nurty, które nie pozwalają na rozwój. W duchu patriotyzmu”.

    Bruner 07/03/2013 14:08 Odpowiedz
  • @Lolka: Jeśli dajemy specjalne przywileje parom homo ze względy na to że pary hetero takie przywileje mają, to logicznie należałoby dać te same przywileje związkom poligamicznym, bez żadnego ograniczenia ilościowego – co jest absurdalne i prowadzi do wniosku, że zamiast łatać dziury absurdalnego systemu absurdalnymi przepisami, można system uprościć, uznaniowe przywileje wyeliminować i zrezygnować z kultu urzędniczej pieczątki. Innymi słowy, to nie geje są uciskani tylko system źle skonstruowany.

    Wspólne rozliczanie PITa załatwiłby choćby podatek liniowy czy pogłówny. Kredyty sprzedają komercyjne banki, jeśli chcą je sprzedawać tylko parom z urzędniczym poświadczeniem miłości to można głosować portfelem. Co do szpitala to fakt, w Polsce nie ma możliwości wskazania osoby ICE uprawnionej do decydowania w kwestiach medycznych – osobiście wolałbym żeby o mnie decydował znajomy lekarz niż spanikowana żona – więc błąd leży tu, a nie w braku związków partnerskich.

    Domaganie się urzędowego poświadczenia miłości zamiast usunięcia zbędnego urzędnika jest absurdalne i świadczy o mentalności niewolnika.

    rineo 07/03/2013 10:35 Odpowiedz
  • @Lolka,
    zaraz się dowiesz, że leworęczni też mają problem z małżeństwami bo nie wiedzą na którą rękę mają założyć obrączkę.

    Chłopaki wiedzą na czym polega faktyczny problem ze związkami partnerskimi. Ale łatwiej udawać że się nie wie : )

    Bernard 07/03/2013 08:37 Odpowiedz
  • rineo, chodzi im o to, że prowadząc wspólne gospodarstwo domowe, nie mogą wspólnie rozliczać PIT-u, nie mogą wspólnie wziąć kredytu, nie mogą uzyskać informacji o stanie zdrowia, gdy jedno z nich znajdzie się w szpitalu. Prawa te są zastrzeżone tylko dla małżeństw, a nie wszyscy chcą lub mogą je zawierać.

    Lolka 07/03/2013 08:18 Odpowiedz
  • @Lolka: skoro Konstytucja gwarantuje równe prawa, to o co właściwie chodzi tym „uciskanym”?

    @Bernard: ostatnio łatwo przyznać się do homoseksualizmu bo jest modny, natomiast za posiadanie innego zdania dostaje się od razu etykietkę katofaszysty albo mohera, można się też dowiedzieć że ma się mózg wyprany propagandą heteronormatywną. Jak człowiek ma szczęście to usłyszy tylko że jest kryptogejem bo ciągle gada o gejach (a co mam robić na debacie o homoseksualizmie?). Te sympatyczne epitety usłyszałem od rozmaitych biedroniowatych aktywistów za samo sprzeciwianie się adopcji dzieci przez pary homoseksualne – mimo że do homoseksualizmu jako takiego nic nie mam (bo niby czemu?), tak samo jak do związków partnerskich (jak ktoś potrzebuje do szczęścia urzędowej pieczątki to niech ją dostanie).

    To ten sam mechanizm co nazywanie krytyków PO „PiSiorami”, kibiców „kibolami”, nieklękających przed wspaniałością UE „ciemnogrodem”, obawiających się inwazji muzułmanów „rasistami” itd. Albo zgadzasz się z jedynie słuszną wizją albo dostajesz pejoratywną etykietkę.

    rineo 06/03/2013 12:15 Odpowiedz
  • Szum medialny wywołują, niestety, platfusy, w tym jeden bardzo opalony !
    Czytam i oczy przecieram ze zdziwienia, konstytucja, zdaje się ,gwarantuje wszystkim równe prawa, bez względu na płeć, orientację, leworęczność, krótkowzroczność czy płaskostopie… Związki partnerskie dotyczą w większym stopniu par hetero, jest ich po prostu więcej, a atmosferę podgrzewa Biedroń, założę się, że nie jedyny w sejmie, ale jedyny odważny, reszta siedzi w tylnych ławach !
    A co do tej pani, o którą pyta córeczka Pana Maćka – zapewniam, że nie ma już żadnych cech męskich, jest przeuroczą kobietą w każdym calu, poznałam ją osobiście !

    Lolka 05/03/2013 20:27 Odpowiedz
  • @Bernard – widziałeś gdzieś leworęcznych w pończochach i z piórami w tyłku którzy domagali się swoich praw jeżdżąc na platformach i całując z języczkiem po centrach miast?

    Albo jakaś akcja społeczna za milion złotych – w stylu „dajcie nam żyć” albo „mój leworęczny syn pokazał mi, że po dupie mogę się drapać nie tylko prawą ręką!”

    Moja leworęczna koleżanka z uniwerku niedawno mi opowiadała, że są teraz modne te krzesłobiureczka z pulpitem na zawiasie – ale są one pomyślane tylko dla praworęcznych. Leworęcznych mamy około 10% populacji – ale nikt nie myśli o nich np. kupując meble czy komputery do instytucji.

    Temat leworęcznych nie jest tematem pierwszoplanowym. Ba! Temat osób niepełnosprawnych nie jest tematem pierwszoplanowym!

    Dlaczego temat ludzi, których de facto jedynym problemem jest to, że mają skłonności homoseksualne – ma być tematem społecznym nr 1?

    Dlaczego w ogóle czyjeś skłonności SEKSUALNE mają być tematem dyskusji publicznej?

    Bruner 05/03/2013 10:38 Odpowiedz
  • Wczoraj natrafiłem na tekst niejakiego Mistewicza – guru polskiego PR i wizerunku (skądinąd gdy obserwuję działalność tej postaci na Twitterze – to się zastanawiam co on ćpie). W tekście Mistewicz już zapowiedział, że

    „Wałęsa powinien przeprosić i to wprost, bo szefowie zagranicznych firm, którzy chcieliby inwestować w Polsce, na pewno będą mieli pytania w tej kwestii. Wałęsa musi jak najszybciej naprawić to, co zepsuł. Prezesi wielkich korpo z Zachodu – do tej pory stawiali sobie na biurkach wizerunki dalajlamy i Wałęsy”.

    „Lech Wałęsa wszedł z młotem udarowym w bardzo delikatną materię” – niezły komplement…

    Wałęsa swoją wypowiedzią ZAGROZIŁ bezpośrednio zachodnim inwestycjom w Polsce!

    Bruner 05/03/2013 10:28 Odpowiedz
  • Bernardzie, kiedy byłem dzieckiem, nie epatowano mnie potrzebą tolerancji względem gejów, baaa dowiedziałem się o nich może jak miałem 12 lat; mimo to nie mam problemów z tolerancją dla nich i zrozumieniem ich potrzeb. Są jacy są i niech sobie takimi będą. Intymne sprawy wg mnie wymagają jednak dyskrecji i delikatności, a nie rozwrzeszczanej gęby i nachalnego nagłaśniania tematu, a tu ewidentnie winne są obie, przeciwne sobie strony. Ale może może właśnie o to chodzi?

    Maciej Małkowski 05/03/2013 09:05 Odpowiedz
  • @Macieju,
    Niegdyś w szkołach leworęcznych na siłę uczono praworęczności (casus pilchus). Dziś wiele osób zrobiłoby chętnie tak samo z ludźmi homoseksualnymi.

    Bernard 05/03/2013 08:53 Odpowiedz
  • „Liczba” albo ilość jest taka sama, po prostu nie wstydzą się ujawniać, bo myślą, że są bardziej fajni jak się ponabijają z „pedałów”.

    Ujawnienie nieheteroseksulanej orientacji jest w Polsce problemem. Ujawnienie homofobii nie. Ale tak będzie do czasu. Zwolennicy związków partnerskich i równego traktowania obywateli mają dziś niepowtarzalną okazję namierzenia sobie homofobów i przypomnienia im o ich poglądach nie tylko podczas wyborów, ale i wówczas, gdy nawet Niesiołowski będzie krzyczał, że kocha gejów. I dobrze.

    Bernard 05/03/2013 08:51 Odpowiedz
  • Bernardzie, staram się tłumaczyć dziecku na tyle, ile potrafię i na ile dana wiedza na temat seksu jest dziecku w tym wieku konieczna. Ale dziecko, wychowywane w heteroseksualnej rodzinie tak samo z siebie ewidentnie przejawia cechy homofoba i trzeba nad tym popracować :)
    Tak przy okazji zastanawiam się, co z dyskryminacją leworęcznych? Nikt nie mówi o braku przystosowania urządzeń, artykułów gospodarstwa domowego, narzędzi budowlanych, w tym nawet głupich nożyczek – spróbuj takie kupić :)

    Maciej Małkowski 05/03/2013 08:46 Odpowiedz
  • Obawiam się, że liczba homofobów dramatycznie rośnie od czasu inwazji biedronioidów :)

    rineo 05/03/2013 08:30 Odpowiedz
  • Nie zrozumieliście chłopaki. W całym temacie związków partnerskich nie chodzi o związki partnerskie, tylko o oszacowanie populacji homofobów w społeczeństwie. Co jak widać po tekście i po komentarzach, udaje się doskonale : )

    Bernard 05/03/2013 07:44 Odpowiedz
  • Populacja homoseksualistów mieści się w granicach błędu statystycznego, transwestytów ciężko w ogóle oszacować bo jest ich za mało, prawo w żaden sposób nie zabrania homoseksualizmu, jednak oceniając po popularnych mediach są to najważniejsze problemy Polaków (tuż przed mamąmałejmadzi). Chyba jestem za mało europejski żeby to zrozumieć :(

    rineo 05/03/2013 03:02 Odpowiedz
  • O to właśnie chodzi! Za 3 lata nie będzie można wyemitować filmu, czy serialu – w którym 1/3 obsady nie będzie definiowana jako homoseksualiści lub transwestyci.
    W amerykańskich produkcjach to norma: włączasz taki kanał rozrywkowy z sitcomami – i jak się jakimś cudem nie pojawi przez godzinę pederasta w takim czy innym kontekście – to zakrawa na cud!

    Bruner 04/03/2013 18:01 Odpowiedz
  • Świat oszalał. Moja córka (lat 8) w wyniku szumu medialnego coraz częściej zaczyna mnie pytać o gejów (kto nim jest wśród znajomych), transwestytów i czy ta dziwna pani z telewizora ma siusiaka. Brawo!

    Maciej Małkowski 04/03/2013 14:29 Odpowiedz
  • Jarosława właśnie dociskali na konfie, ale twardo się nie dał :)

    Bruner 04/03/2013 13:53 Odpowiedz
  • Wiem, że nie jest kosmiczny. Naprawdę nie wiem po co Tusku trzyma tego Niesiołowskiego. Chyba na zasadzie bulterriera. Co do Wałęsy… Zakładam, że nie źle obniżył sobie dochody z jakichś wyjazdowych wykładów na zachodzie itd. A i w Polsce przy jakichś ewentualnych publicznych wystąpieniach może być zaskoczony reakcjami.

    Bernard 04/03/2013 13:44 Odpowiedz
  • Niesiołowski szczerze pragnął być w PiS (w końcu to stary ZCHNowiec) – wtedy z tą samą swadą obszczekiwał PO. Wałkowi z pewnością poglądami bliżej do PiS, niż do kogo innego, ale idzie za koniunkturą, poza tym, że ma na pniu z Kaczorem. Także – Twój pomysł wcale nie jest taki kosmiczny :)

    Bruner 04/03/2013 13:21 Odpowiedz
  • Jarosław Kaczyński w końcu się odezwie, zaproponuje Niesiołowskiemu i Wałęsie honorowe członkostwo w PiS.

    Bernard 04/03/2013 12:57 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title