wiosna_paintedbird
Lis 27, 2012
861 Wyświetleń
0 0

Bymsecoś wieczorny czyli schody

Napisany przez
300x300px_cocodrilo-01

Tak żem se pomyślał, że bym coś napisał. Toteż by nie nabawić się przepukliny mentalnej, pyknę parę bajtów z klawiatury.
OK. Zacznijmy więc od najważniejszego. W Bolesławcu oddano do użytku pierwsze bodaj (nie mam pewności, czy ktoś przed 1945 czegoś tu już nie zmajstrował) – schody ruchome. Schody takie w Bolesławcu to naprawdę historyczne wydarzenie.

Pierwsze schody na Dolnym Śląsku – zainstalowano w pięknym, modernistycznym gmachu domu towarowego rodziny Wertheim we Wrocławiu (były „pedet” – obecnie Renoma) w 1930 roku i świetnie sobie tam dawały radę aż do 1937, kiedy to demokratycznie wybrana większość Narodu Niemieckiego stwierdziła, że Wertheimowie – trochę nadużywają czosnku i cebuli. Demokratycznie wybrana większość Narodu Niemieckiego – w najnowszych podręcznikach określana jest terminem naziści.

Dom Towarowy Wertheim we Wrocławiu – obecnie Renoma

Nasze bolesławieckie schody obudowane są tzw. galerią o kabotyńskiej nazwie Bolesławiec City Center. I tu kilka zdań – bo spędziłem byłem w galerii owej około 7 minut, co pozwoliło mi na zwiedzenie całości i zacząłem się zastanawiać.

Biznesem rządzi podobno jakiś tam, tzw. rachunek ekonomiczny. Onegdaj uczono mnie, że aby zrobić biznes – trafić trzeba w niszę, wykazać się innowacyjnością… Aby obudować te ruchome schody – jedyny interesujący i znaczący historycznie aspekt nowo powstałego obiektu – wydać musiano zapewne kilkadziesiąt milionów złotych.

W budynku ulokowano kilka sklepów, których brandy zaliczyć należy do tych celujących raczej w target ulokowany dość grubo poniżej średniej krajowej zarobków. A niektóre – to normalny szwarc, mydło, powidło, przy którym odwiedzenie Chińskiego Centrum staje się przygodą życia.

Śledząc fejsbukowe zapowiedzi oferty tego naszego City Center wyczuwałem, że będzie raczej sucho – ale, jak każdy optymista, który ma co chwile szklankę pustą, by nalać sobie do pełna – wierzyłem, że w realu coś jednak zachęci. Real okazał się totalną klapą.

Każdy blaszany market w Bolcu ma pod dachem więcej ciekawych tematów do oblukania przez zakupoholika – a wybudowanie w środku miasta za potężną kasę – molocha, w którym nie można zjeść grillowanej wołowiny spod znaku, któregoś z globalistycznych fastfoodów, kupić sobie Givenchy, a kobicie czegoś od Gaultiera – to sorka. Porządny salon z zabawkami? Forget! Może porządny salon prasowy, lub nie daj Boże płytowy? Zapomnijcie. Gleba jałowa.

Wiecie co? Piast był mimo wszystko lepszy, bo przynajmniej w knajpie na dole można było zjeść obiad i wódki się napić.

Ja nadal w weekend wolę zaciągnąć do Zgorzelca – gdzie na zachętę zrobili jeszcze Multikino. Nie liczę już nawet adrenaliny na autobanie, jak się rozwibruje V8 i zassie te 6 litrów w jedną stronę.

Ich Plaza – pomimo, że nazwą swoją gra w lidze na wyższym poziomie prowincjonalnego zacofania i wiejskiej pretensjonalności – jest znacznie bardziej atrakcyjna. Szkurdę! Weźmy Komputronik z Ipadami do nabycia na miejscu. Nie wspominając Empiku.

Piszę to nie z punktu jakiegoś hejtera, czy malkontenta – tylko szczerze. Bo ja naprawdę uwielbiam podkręcać koniunkturę wydając pieniądze na pierdoły. Ale to muszą być fajne pierdoły.

Z Dolnego Śląska:

Jak wieść gminna niesie – w najbliższy weekend na lotnisko wrocławskie przyleci bohater mediów Dreamliner, do którego będzie można wejść jak się wylosuje wejściówkę. Dreamliner będzie rozdawał autografy w godz. od 11 do 14. Potem leci na fitness i obiad. Walcie z rodzinami! Niech dzieci w sercu aspirującej Europy dowiedzą się jak wygląda wyleasingowany amerykański samolot, którym europejskie sprzątaczki latać będą do Hurgady. Ale nie mówcie im, że najlepszą wersję jego silnika, który pobił kilka rekordów zasięgu i ekonomiki lotu współprojektował w zakresie ramy kompozytowej prof. Binienda. Tak, ten od Macierewicza.

Z Zielonej Wyspy Tuska:

Marian Wantoła – człowiek legenda który stworzył jedną z najbardziej rozpoznawanych polskich postaci animowanych: Reksia – żyje w warunkach skrajnej biedy. Nie ma dostępu do gazu, ciepłej wody.

Pomóżmy, pokażmy, że dbamy o tych, którzy tworzą dorobek naszej kultury, zwłaszcza, że jest On najstarszym animatorem w Polsce pod względem stażu pracy. Reprezentował w pojedynkę nasz kraj na Expo 2010, został również odznaczony Kryształowym Sercem PCK. Pomóżmy – jeśli ci, którzy kroją nam podatki – nie pomagają takim ludziom.  Podatki normalne, ZUSY i te różne ZAIKSY, które muszą płacić np. właściciele solariów, aby klienci mogli sobie muzyki posłuchać przez 10 minut.

Tu link dla tych, którzy chcieliby wspomóc drobną kwotą pana Mariana.

Dla palaczy świeczek z różnych okazji:

Równo 70 lat temu socjalistyczne Niemcy rozpoczęły wprowadzanie w życie tzw.  Generalplan Ost.

Głównym celem planu – była oczywiście całkowita eksterminacja Żydów. Kolejnym  – germanizacja elementów „wartościowych rasowo”, czyli osobników posiadających z punktu widzenia niemieckiej eugeniki pożądane cechy rasowe, przekształcenie grupy ok. 14 mln ludzi w niewolników w charakterze siły roboczej oraz wysiedlenie na Syberię lub wyniszczenie 51 milionów Słowian (w tym 80-85% Polaków, 50% Czechów i Morawian, 65% Ukraińców i 75% Białorusinów a także bliżej nieokreśloną liczbę Rosjan i Tatarów Krymskich). Tylko w ramach tzw. „Akcji Inteligencja” (niem. Intelligenzaktion), wymierzonej w polską elitę intelektualną wymordowano ogółem 40 000 Polaków, w tym samym czasie wysłano do obozów koncentracyjnych dalsze 20 000 Polaków, z których przeżył jedynie znikomy procent. Jeśli dodamy do tego katyńską robotę Ruskich – to łatwo sobie wyobrazić dlaczego nasza nieszczęsna Ojczyzna jest obecnie w miejscu takim, a nie innym.

 

Z bolszewickim pozdrowieniem,

Bruner

 

http://www.broniszewski.pl/

מנא ,מנא, תקל, ופרסין

Komentarze do Bymsecoś wieczorny czyli schody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title