Paź 6, 2010
920 Wyświetleń
0 0

Z życia superkandydatów…

Napisany przez

Mija nam kolejny tydzień kampanii wyborczej, w której zgodnie z oczekiwaniami – nie dzieje się dokładnie nic, czego nie można było się spodziewać.

Aktywność kandydatów przeanalizujemy na podstawie danych z życia fizycznego i z przetworzeń binarnych, zgodnie z kolejnością zamieszczenia ich sylwetek przez Bernarda w dziale Wybory Samorządowe 2010.  Zaczynamy więc od jaśnie nam panującego…

  • Piotr Roman nie wdaje się w żadne dyskusje z konkurencyjnym planktonem. Nie podejmuje również żadnych działań, które różniły by się od standardu – obskakuje jedynie osobiście wszystkie imprezy i prze na szkło z trochę większą intensywnością. Był nawet na wyścigach MTB – czego większość zawodników nie zauważyła, bo miała zalepione błotem oczy. W TV szepczą, że pan prezydent będzie przed samymi wyborami czytał wiadomości lokalne i zapowiadał programy – więc poza kamerzystą, cała reszta wybiera się na urlop. Piotr Roman nie prowadzi nawet bloga. I ma rację. Albo się robi politykę, albo się pisze blogi.
  • Dariusz Kwaśniewski cały czas pisze bloga. W blogu autor uświadamia nas jak bardzo źle jest w Bolesławcu, biadoli po raz setny o niedoszłej restauracji w tym nowym czymś, co ładnie wygląda i co wybudowano przy placu Piłsudskiego i że Roman tą restauracją wykańcza miejscowych przedsiębiorców. Pan Dariusz ze zdziwieniem odkrywa co jakiś czas, że udzielił komuś wywiadu, który następnie przytacza w całości i co jakiś czas tłumaczy się z tego, że dostał fuchę w powiecie, chociaż przegrał wybory. Chce powstrzymać migrację Bolesławian z miasta do gminy poprzez udostępnianie terenów pod budownictwo. Sam jednak prawdopodobnie nie wie – gdzie takie tereny znaleźć. Chyba, że planuje skok na parędziesiąt hektarów komuny zaklętych w postać pracowniczych ogródków działkowych. W wolnych chwilach pan Dariusz wyzywa bezskutecznie swoich konkurentów na dyskusyjne pojedynki,  a tak naprawdę to ma ochotę pograć w kosza.
  • Grzegorz Kunecki – Ma firmę w Jeleniej Górze i dwoje dzieci.
  • Dariusz Jancelewicz. Od początku przeczuwałem, że to jedyny facet w tej stawce, który ma do powiedzenia coś konkretnego, a potwierdza to wywiad zamieszczony w filiżance. Gość jest sensownie wykształcony, ma doświadczenie samorządowe. Jego wizja programowa – jako jedyna jest na tyle spójna, że w ogóle umożliwia podjęcie na jej temat elementarnej dyskusji.
  • Bogusław Nowak ma sny, w których dzieci nie chodzą do przedszkoli, bo nie ma miejsc. Współczuję – nie jestem artystą, a miewam bardziej porywające. Na swoim blogu pan Mim zajmuje się obecnie edukacją. Wcześniej zajmował się służbą zdrowia. W sztabie wyborczym panuje artystowski luz i nikomu nie przeszkadza, że to kompetencje starosty, a nie prezydenta. Kilka dni temu na YT pojawiła się telewizyjna sonda uliczna – dlaczego głosuję na Bogdana Nowaka. Prawdopodobnie zupełnie przez przypadek 90% wypowiadających się w niej należało do komitetu wyborczego kandydata. Jak wiadomo – pan Bogdan, obiecuje przewietrzenie mocno już zatęchłej atmosfery bolesławieckich urzędów. Generatorem powiewu świeżości – będzie, jak należy rozumieć Danuta Maślicka.
  • Józef Król – ma 29 lat i stanowi doskonały dowód na to, że nikt komu na sercu leży dobro własnej okolicy – nie powinien dopuszczać do rządzenia ludzi, którzy nie mają na karku przynajmniej czterdziestu wiosen.
  • Tajemniczy kandydat. Jak głosi legenda swojego kandydata wystawić ma również do wyborów partia na P.
http://www.broniszewski.pl/

מנא ,מנא, תקל, ופרסין

Komentarze do Z życia superkandydatów…

  • Zyczę całemu sekretariatowi Urzędu Miejskiego w Bolesławcu przewietrzenia pokoi łącznie z prezydentem miasta w wybory 2018 , uzyskać informację np. o wymianie pieców i dofinansowaniu jej nie można bo nikt nie odbiera telefonów, banda nierobów tak jak nierobem był Roman w liceum pozdrawiam uczennica z liceum

    jola 01/06/2017 09:45 Odpowiedz
  • AA jeszcze jedno . Nie wiem czy można prawnie tak zrobić ,ale myślę że jest jakaś furtka , podatek z PIT zwrócić (procentowo -są jakieś dane kto ile wpłacił ). Czyli na naszym terenie wprowadzimy ulgę podatkową sięgającą prawie 50% – to przyciągnie wszystkie firmy z Polski na zakładanie firm w naszym regionie i CIT też można zwracać heheheh to byłby motor w naszym regionie na skalę globalną heheh

    Daniel 09/10/2010 13:52 Odpowiedz
  • Prawdziwego kapitalizmu nie jesteśmy w stanie stworzyć tak jak nie było komunizmu tylko socjalizm. ale na pewno można dążyć do ideału . ale teoria kaynesa nie sprawdziła się .
    samoregulacja występuje tylko w kapitaliźmie z lekkimi perypetiami , ale występuje. Jego regulacje wprowadzają zamęt . Marks powiedział ,żeby wprowadzić socjalizm na początek trzeba wprowadzić demokrację- a kolejnym stadium jest obecna sytuacja oligarchia . Churchill – mawiał ,że demokracja to najgorszy system jaki wymyślono

    Daniel 09/10/2010 13:12 Odpowiedz
  • @Daniel – problem polega na tym, że

    *primo – Unia Europejska, do której się wpisaliśmy u podstaw ma idee lewicowe.
    *secundo – globalizacja i zjawiska jej pochodne spowodowały poważne zaburzenie zjawisk gospodarczych, na których bazowały klasyczne szkoły makroekonomii.
    *tertio – jeśli już nawiązujemy do pojęć typu „kapitalizm” – szkoła Keynesa wypasła się na krytyce mitycznej naturalnej cudotwórczej mocy kapitalizmu :)))

    Bruner 09/10/2010 12:56 Odpowiedz
  • wszystko polega na możliwości wyboru – co komu pasuje . przedszkola sprzedać o ile jest to możliwe ustawowo- własnie nie jestem pewien muszę to sprawdzic

    MZK do sprzedaży – niech auti linie Grażyny Maćki i inni zajmują się komunikacją w mieście będzie o wiele taniej – traktuje się ich jak pasożytów w mieście.

    to są rzeczy najpilniejsze wolna konkurencja delikatne wspieranie początkujących przedsiębiorców na starcie (dlaczego napisałem? wcześniej). ogłosić przetarg na (kontraktowe na jakiś czas określony) zasilenie miasta w prąd , wodę i odprowadzenie ścieków – firmy same sie zgłoszą . bedzie konkurencja. jezeli chodzi o prąd bedzie tto trudniejsze ale już na poczatku można zasilić własnie ten cedex z elektrociepłowni

    Daniel 09/10/2010 12:49 Odpowiedz
  • kapitalizm jest rozwiązaniem. sprzedać w licytacji co się da. miasto nie może tworzyć majątku . Większe są wydatki niż dochody różnica 20mln w bolesławcu . Przedsiębiorca wie lepiej jak zagospodarować swoje pieniądze i jak budować(chodzi tu o ten basen). Jak już chcemy wspomóc działalność gospodarczą -w szczególności tą małą i średnią , bo to jest motorem gospodarki w mieście- powinniśmy wybudować coś na miarę cedex-u czyli zbioru małych firm na określonym terenie „strefa przemysłowa” za którą przedsiębiorca szczególnie ten początkujący będzie płacił znacznie mnie w dzierżawie . umożliwi mu to start dopóki nabierze płynności finansowej (dzisiaj głównie odbywa się to tak – wynajmuje za kolosalne pieniądze teren, budynek itp. od osób które przejęły majątek nie do końca uczciwie i tylko na tym żerują ) . chociaż co do tego cedex-u to trochę socjalistyczne rozwiązanie, ale siłą zeczy okres przejścia socjalizmu w kapitalizm wymusza takie działanie- nikt z nas nie staje w wyścigu po działkę jak osadnik na dzikim zachodzie

    Daniel 09/10/2010 12:30 Odpowiedz
  • @Daniel – mnie zastanawia, jak krytycy wyobrażają sobie zwiększenie dynamiki rozwoju miasta Z WYŁĄCZENIEM – możliwości zadłużania się samorządu w różnych formach. Czy widzicie panowie (rozsądne w czasie) możliwości zaspokojenia rosnących cywilizacyjnych potrzeb współczesnej społeczności lokalnej w oparciu o naturalne dochody budżetu samorządowego?

    Takie numery udawały się jedynie gminom (i to jedynie przez krótki okres, zanim warszawka połozyła łapę na złotym jaju) – które od losu dostawały dar w postaci olbrzymich terenów przemysłowych (Warta/Iwiny) – czy poligonów (Osiecznica).

    Jest dla mnie czymś oczywistym, że te naturalne formy demagogii zadziałałyby dokładnie w drugą stronę, gdyby miasto nie zadłużyło się – i nie dostrzegalibyśmy żadnych inwestycji (ewentualnie jedynie najbardziej oczywiste – strukturalne). Tak mniej więcej wyglądało miasto za czasów ośmiu lat prezydentury J. Króla.

    Bruner 09/10/2010 11:52 Odpowiedz
  • wiem Bernardzie ,że mogłem w jednym , ale muszę jeszcze to napisać.

    Dariusz Jancelewicz pisze:
    08/10/2010 o 19:56

    Nie wierz we wszystko co Ci wmawiają! Wszyscy biadolą, że mamy z 70 mln. długu, może jeszcze więcej. Jak spojrzysz na przewidywane wykonanie budżetu na koniec 2010r. to zostanie około 40 mln. Przy 150mln. po stronie wydatków, zadłużenie nie przekroczy 30%(maksymalne jest 60%). Jest ono w obligacjach długoterminowych. Interesuję się rynkiem kapitałowym od samego jego początku i mam spore osiągnięcia. Wierz mi, poradzę sobie.

    w obligacjach cały dług!?
    buahahaah

    Daniel 09/10/2010 10:23 Odpowiedz
  • Panie Dariuszu oglądałem wywiad.
    Jak pan chce wspomagać lokalną przedsiębiorczość- chodzi o wspieranie p. Cołokidzi!? buhahahaha

    Daniel 09/10/2010 10:18 Odpowiedz
  • Panie Dariuszu , czyli można wywnioskować , że w 2010 r. miasto w ogóle się nie zadłużyło !?
    Jeżeli pan twierdzi „zrównoważy budżet” -to co ma pan na myśli? całkowita likwidacja deficytu!-o co chodzi!?
    Dane których pan się trzyma są z 2009 r. !?
    A co do pit i cit. Tusk tnie wydatki z Rostowskim wydaje mi się że obniży procentowy udział tych podatków w budżecie.A obecna sytuacja gospodarcze w kraju raczej nie napawa hura optymizmem Tak to właśnie jest jak się weźmie pożyczek , a potem zapomina się o niej na jakiś czas!? sumując z ustrojem demokracja „socjalistyczna odmiana republiki”
    należy skończyć tym bardzie ,że w Bolesławcu istnieje już ustrój oligarchii – to taki wyższy stopień socjalizmu.

    Daniel 09/10/2010 08:44 Odpowiedz
  • Drogi fobiaku. Napisałeś, że „miasto kupiło sobie samochód na kredyt i nie będzie mało za co kupić do niego paliwa, oleju etc.” To nieprawda – co roku gmina ma niemałe wpływy. Gdyby maksymalnie ograniczyć inwestycyjne wydatki majątkowe na 1 rok, to bardzo szybko można dług zlikwidować. Ale nie ma takiej potrzeby. W ten sposób nikt by nie zaciągał długoterminowych kredytów na mieszkania i gospodarka by się „nie kręciła”, a my mieszkalibyśmy w lepiankach. W inwestycjach należy promować te, które nie generują później istotnych kosztów utrzymania np. chodniki, drogi lub je znacząco ograniczają- energooszczędne oświetlenie, termomodernizacje. Takie zadania wykonują z reguły lokalni przedsiębiorcy, a ich podatki, także dochodowy z PIT i CIT zasilają po części budżet gminy. Stara zasada – pieniądz musi „się kręcić” i pracować. Gmina ma pieniądze w budżecie aby je wydawać(gospodarnie) i żeby przynosiły wszystkim pożytek, a nie żeby je chomikować. Planuję zrównoważenie budżetu do 2014roku, kiedy będzie nowy okres projektowania funduszy unijnych (2014-2020). Teraz kasy z UE już nie ma, dlatego należy zająć drobnymi projektami, na które nie ustalono priorytetów do dofinansowania.

    Dariusz Jancelewicz 08/10/2010 21:12 Odpowiedz
  • @Panie Dariuszu,
    witam na bobrzanach.

    Pana stronę i FB podpiąłem tutaj:
    http://bobrzanie.pl/blog/wybory-2010

    są tam sylwetki wszystkich (jak na razie kandydatów)

    tam też wklejamy większość linków do materiałów wyborczych

    Bernard 08/10/2010 21:04 Odpowiedz
  • no jasne, nie jestem takim optymista jak ty, nikt mi nie wmowi, ze bedac zadluzonym mozna normalnie rzadzic czy prowadzic interes, nie majac srodkow na splacenie zadluzenia, nawet gdyby zostal jeden milion po wykonaniu budzetu to jak go spalcisz?
    bagatelizujecie sobie sprawe a ja wiem, ze szybciej sie ta suma podwoi niz zostanie splacona, bo to nie sa wasze pieniadze i kazdemu z kandydatow to zwisa.
    dla mnie jest najwazniesze, to czy wyciagniesz miasto z dlugow czy go zadluzysz podwojnie lub poczwornie, jesli wyciagniesz to jak?
    mam taka miare kandydata na poczatek.

    fobiak 08/10/2010 20:29 Odpowiedz
  • Nie wierz we wszystko co Ci wmawiają! Wszyscy biadolą, że mamy z 70 mln. długu, może jeszcze więcej. Jak spojrzysz na przewidywane wykonanie budżetu na koniec 2010r. to zostanie około 40 mln. Przy 150mln. po stronie wydatków, zadłużenie nie przekroczy 30%(maksymalne jest 60%). Jest ono w obligacjach długoterminowych. Interesuję się rynkiem kapitałowym od samego jego początku i mam spore osiągnięcia. Wierz mi, poradzę sobie.

    Dariusz Jancelewicz 08/10/2010 19:56 Odpowiedz
  • darek a jak ty chcesz rzadzic zadluzonym po uszy miastem, przeciez to to samo co kupic sobie samochod i go pchac pod gorke a z gorki zjezdzac na luziku.
    czy chcesz to miasto ratowac czy tez dobic?
    jesli chcesz ratowac to jak sie pozbedziesz dlugow bez zwalania winy na poprzednika?

    fobiak 08/10/2010 19:28 Odpowiedz
  • Zapraszam na moją stronę:
    http://www.dariuszjancelewicz.pl

    Dariusz Jancelewicz 08/10/2010 19:09 Odpowiedz
  • zaden z kandydatow nie posiada programu adekwatnego do potrzeb mieszkancow. lepiej nie miec zadnego programu niz poruszac sie w przeciwnym kierunku a najlepiej to sie odizolowac od ciemnego ludu. kiedy sie juz zostanie prezydentem to wtedy mozna pomyslec np: o drugiej fontannie w ryku a moze nawet na kazdym wolnym rogu jedna, mozna bedzie jeszcze pomyslec o drugim domu starcow ale jeszcze dalej od centrum, tam gdzie nie ma zadnych punktow uslugowych, niech sie staruchy czolgaja do piekarza i fryzjera. wszyscy ci kandydaci chca zostac prezydentem, ale dlaczego nie maja pojecia, wiedza tylko ile beda zarabiac. romciu betoniarz siedzi cicho bo cicha woda brzegi rwie. on sam zdaje sobie calkowicie z tego sprawe, ze nie ma z kim powalczyc, wiec niech sie szarpia sami.

    fobiak 06/10/2010 15:09 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title