Sie 6, 2010
1317 Wyświetleń
0 0

Śmierdząca sprawa

Napisany przez

Wczoraj wieczorem przez okno do mieszkania zalatywał dosyć krzepki fetorek. Zresztą ostatnio nie po raz pierwszy. Okazało się, że to nic w porównaniu z zapaszkiem, jakiego od dwóch dni doświadczają mieszkańcy wsi Nowa. Ktoś wylał na pole sporą ilość obornika, podrasowanego rzekomo kurzą padliną. We wsi Nowa nie da się żyć, bo od zapachu zbiera na wymioty.

Zadzwoniłam z tym problemem do Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej i dowiedziałam się, że Sandepid takimi sprawami się nie zajmuje, bo jeśli tam są odpady zwierzęce, to jest to sprawa Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego, gdyż Sanepid zajmuje się bardziej ludźmi, niż zwierzętami.

Powiedziałam, że to właśnie ludzie mają z tym problem, no ale i tak nic nie wskórałam. Dostałam numer telefonu do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Tam dowiedziałam się od Pana Inspektora, że Inspektorat zajmuje się dobrostanem zwierząt, a ta sprawa podpada pod ochronę środowiska, więc powinnam zadzwonić do wójta, bo on odpowiada za gminę albo do Wydziału Ochrony Środowiska. Czy WOŚ to wydział Starostwa, jaki tam jest numer telefonu ? Pan Inspektor nie wie.

Już mi się nie chce dzwonić. Może to przeczyta ktoś, kto się poczuje kompetentny do załatwienia tej sprawy. Dla ułatwienia dodam, że podobny przypadek miał miejsce  19. lipca br. Śmierdziało w Tomaszowie, Kruszynie i w Bolesławcu, począwszy od Osiedla Piastów na okolicach ulicy Gdańskiej i Osiedla Kwiatowego skończywszy.

Kategorie:
JoanDark

Komentarze do Śmierdząca sprawa

  • @fobiak – od 1640 roku Gotha była siedzibą władcy i stolicą księstwa (die Haupt und Residenzstadt) – ale jak wspomniales, nie jest to temat rozwojowy pod postem o gnojówce :))))

    Bruner 09/08/2010 11:54 Odpowiedz
  • turyngia zostala podzielona pomiedzy frakow i saksow w VI wieku i dopiero od 1920 uzyskala autonomie, byla podzielona na hrabstwa u wittinow, gotha nie byla stolica, prawa miejskie uzyskala w XII wieku, czesc turyngii trafila do hesji droga ozenku.
    ale to juz nie na temat, smierdzaca sprawa

    fobiak 08/08/2010 14:49 Odpowiedz
  • @fobiak – no była! Bracia Ernest Wettyn i Albrecht Odważny byli książętami saskim. A bodaj jakos pod koniec XIV wieku Ernst przyłączył formalnie Turyngię do Saksonii.

    Bruner 08/08/2010 13:45 Odpowiedz
  • no nie byla, ernest mial stolice w waimarze jego brat albert w dreznie, byly jeszcze mniejsze podzialy u ernesta i pewnie te miales na mysli
    przepisy dotyczace wylewania szamba powinny regulowac gminy, szczegolnie te dotyczace terminow i sposobow rozlewu gnojowicy, w taki sposob aby nie mialo to wplywu na zdrowie mieszkancow. sa ogolne przepisy z roku 2008 ale one nie reguluja dokladnie nawozenia nawozami naturalnymi. wilgotnosc powietrza jest podana tylko do nawozow mineralnych i wynosi 60%. ogolne przepisy tego nie moga regulowac bo na pustkowiu nikomu to nie przeszkadza.

    fobiak 08/08/2010 11:42 Odpowiedz
  • @fobiak – OK, ja piszę, że Gotha przez większość swojej historii – mimo, że leży w Turyngii – była de facto stolicą księstwa saksońskiego, Kminek się pomylił – bo myślał, że Gotha leży w starej dobrej Saksonii – a kolega wyjeżdża nam tu z Łużycami i Brandenburgią. A wyszliśmy od sztynksu jauchy.
    Ad hoc, ad loc and quid pro quo :)))))

    Bruner 07/08/2010 22:58 Odpowiedz
  • bruner, nie wiem o czy ty piszesz, jesli o nich to nic nie pasuje
    http://www.cottbus.de/gaeste/wissenswertes/tradition/index.pl.html
    wszelkie zrodla na temat slowian w jezyku polskim sa niemieckie czyli falszowane, naciagane pod katem nacjonalizmu, ktory sie rodzil dwa wieki temu, nasi archeolodzy grzebiac w ziemi boleslawieckiej boja sie zaryzykowac i powiedziec prawde, dlatego pozwalaja sobie tylko na male skoki, 200 lat a nie 2000 czy wiecej. w polowie XIX wieku jeszcze rozmawiano na wioskach w powiecie po polsku, w rejestrach sadowych jest duzo wymienionych rzezimieszkow o polskich nazwiskach.
    posadzenie wladcy saksonskiego na tronie nieczego nie zmienilo bo to nie wendowie sie musieli uczyc nowego jezyka a wladca, jezyk zakazano sadownie dopiero w 1322 roku.
    monarchia europiejska ma zrodla u wikingow. ponoc pierwszy wladca moskiewski i mieszko tez byli wikingami

    fobiak 07/08/2010 16:08 Odpowiedz
  • @JoanDark – fakt, myslalem, ze to jest w obrebie Nordsachsen

    kminek 07/08/2010 14:06 Odpowiedz
  • @Joan – byc moze od strony geograficznej. Turyngowie historycznie funkcjonowali do jakiegos V w. potem te ziemie byly juz tylko saksonskie.

    Bruner 07/08/2010 12:31 Odpowiedz
  • Super! Dzięki :-)

    Lolka 07/08/2010 11:23 Odpowiedz
  • @Lolka,
    myszka na cytat i już wiesz z czego jest.

    Bernard 07/08/2010 10:57 Odpowiedz
  • A ja dodam, że chyba można mówić o dialekcie puckim i wejherowskim. Nie wszyscy Kaszubi mówią tak samo (wymawiają).

    Lolka 07/08/2010 10:54 Odpowiedz
  • no, do 2005 bylem zawiazany z kaszubami, wlasciwie to nie ze wszystkimi, a tylko z jedna kaszubka, po rozwiazaniu zostala mi jaucha w glowie.

    fobiak 07/08/2010 10:45 Odpowiedz
  • Ja nie nazwałabym kaszubskiego dialektem – ma własny alfabet i jest jako przedmiot dodatkowy nauczany w szkołach , spotkasz tam też podwójne nazwy urzędów :-)
    A skąd to słowo u fobiaka?
    Keine Ahnung !

    Lolka 07/08/2010 10:29 Odpowiedz
  • @Lolka,
    ja wiem, że „jaucha” to „gnojówka” w dialekcie kaszubskim, od niemieckiego „Jauche”, zastanawiam się natomiast, skąd się wzięła „jaucha” w zasobie słownym fobiaka.

    @kminek,
    a Gotha nie leży w Turyngii ?

    JoanDark 07/08/2010 10:11 Odpowiedz
  • Jaucha to jest, rozumicie, taka wies-Dorf w Sachsen-Anhalt :) W ogole w Sachsen (hehe) sa najlepsze nazwy np. Gotha :))))))

    kminek 06/08/2010 23:14 Odpowiedz
  • Jaucha to jest gnojówka, germanizm w języku kaszubskim :-)

    Lolka 06/08/2010 22:52 Odpowiedz
  • Nie wiem, czy to jest jaucha, ale w tym miejscu:

    http://maps.google.pl/maps?q=51.176615,15.651298&num=1&t=h&ie=UTF8&ll=51.176384,15.649595&spn=0.022062,0.055189&z=14&lci=com.panoramio.all

    trafiłem na zgromadzone kilkadziesiąt ton tego czegoś.

    Bruner 06/08/2010 22:41 Odpowiedz
  • @fobiak,

    muszę przyznać, że ostatnio dajesz mi do wiwatu, m. in. swoim słownictwem. Zastanawiam się, skąd ta „jaucha”. Jesteś może Kaszubem ?

    JoanDark 06/08/2010 21:36 Odpowiedz
  • @Lolka
    „Pachnie”? Toż to eufemizm w tej sytuacji;)

    Althea 06/08/2010 20:40 Odpowiedz
  • temat sie dosc czesto powtarza na portalach boleslawieckich i zadowolonych nigdy nie bedzie.
    biznesmen plonowy musi oproznic swoje przepelnione zbiorniki z jaucha i calkiem bez smrodu sie nie obejdzie. takie operacje przeprwadza sie o wyznaczobych godzinach, przewznie z rana lub wieczorem i musi byc odpowiednia pogogoda, wiatr nie moze wiac w kierunku zabudowan, gleba nie moze byc wyschnieta z tego powodu, ze jaucha nie wsiaka i tlenek azotu trafia do atmosfery. beczkowoz nie moze rozlewac z wysokosci tylko bezposrednia przy glebie. w boleslawcu nie dzialal nic co ma zwiazek z ochrona srodowiska czy ekologia bo by miastu tyle zieleni nie zabetonowano. swoja droga znalem faceta, ktory mowil, ze jak z rana sie nie nawacha jauchy to caly dzien jest chory.

    fobiak 06/08/2010 20:09 Odpowiedz
  • Ten cytat coś mi fraszką Pana Ryszarda pachnie :)

    Lolka 06/08/2010 19:55 Odpowiedz
  • Joan, ależ musiało Cię to wkurzyć! Przy okazji gratuluję przepięknego sfomułowania „krzepki fetorek”. Jeśli mogę, przywłaszczę sobie:) Pozdrawiam:))

    Althea 06/08/2010 19:36 Odpowiedz
  • Przypadkiem od paru dni na bobrzanach jest odpowiedni cytat – na prawo patrz.

    Bernard 06/08/2010 19:33 Odpowiedz
  • Kisiel ująłby to tak : ” Lepsze polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu ” :)))

    Lolka 06/08/2010 18:47 Odpowiedz
  • @Julian,

    a o co konkretnie Ci chodzi ?

    Ustawa z dnia 2 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy o nawozach i nawożeniu, ogłoszona 30.04.2004, weszła w życie 01.05.2004, obowiązywała od 01.05.2004 do 15.11.2007.
    Od 15.11.2007 roku obowiązuje ustawa z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu.

    Ale przecież ja nie rozrzucam obornika na polach…

    JoanDark 06/08/2010 18:29 Odpowiedz
  • Joanno , może powinnaś podejść do sprawy od strony tzw planu nawożenia?
    Polecam:Ustawę z dnia 2 kwietnia 2004 r.
    o zmianie ustawy o nawozach i nawożeniu
    (Dz. U. z dnia 30 kwietnia 2004 r.)
    art 13 :-)

    Julian 06/08/2010 17:55 Odpowiedz
  • Wiesz co ja i tak mam wrażenie, że od czasu wspaniałej modernizacji miejskich kanałów po każdym większym deszczu na starówce śmierdzi.

    Niewiarygodny smród panuje tez czasem na całym osiedlu Staszica. Z tym smrodem nasz samorząd (projekty przykrywania zbiorników oczyszczalni itd) walczy od co najmniej 12 lat. Ze skutkiem niezmiennym.

    Bernard 06/08/2010 13:30 Odpowiedz
  • Ale by było fajnie, gdyby ten smród w mieście towarzyszył hucznym obchodom Święta Ceramiki, to by dopiero była jazda !

    JoanDark 06/08/2010 13:26 Odpowiedz
  • Czyżby polityczny kolaż ?

    Ryszard Gruchawka 06/08/2010 13:14 Odpowiedz
  • nie smród, tylko, jak to Joan napisała „krzepki fetorek”

    Bernard 06/08/2010 12:52 Odpowiedz
  • Wczoraj, przedwczoraj i pewnie dzisiaj też :) Fetor na granicy wyklucia pawia. Kręci się w głowie.

    Bruner 06/08/2010 12:48 Odpowiedz
  • @Bruner,
    dzisiaj ?

    JoanDark 06/08/2010 10:56 Odpowiedz
  • Podobnie przerażający smród niesie się po polach pomiędzy Wilczym Lasem a Tomaszowem Bol.

    Bruner 06/08/2010 10:49 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This
Menu Title