W Bolesławcu powstał Honorowy Komitet Poparcia Bronisława Komorowskiego – Kandydata na Prezydenta RP, czyli HKPBKKnPRP. Z tym Komitetem i tak dalej to mniej więcej rozumiem, chociaż się dziwię. Intryguje mnie natomiast inna sprawa: co w tej nazwie znaczy „honorowy”.
Czy
- «mający poczucie honoru, godności osobistej»,
- «zgodny z honorem, nieurażający czyjegoś honoru»,
- «taki, który służy do wyróżnienia kogoś, do okazania szacunku»,
- «nominalny, tytularny»?
A może
- «niedający zysków materialnych, niepobierający zapłaty; bezpłatny»?
——————————————————————————
Wybory oczami Autorki:
Tekst o żonie Bronisława Komorowskiego
















Bernard
23/06/2010
http://malgorzata.mieloch.net/posty/124-w-kwestii-tytulu-mojego-bloga
Bernard
15/06/2010
Pod tym tekstem Małgosi wyskakuje mi z googli reklama JKM z tekstem „…i mam gdzieś sondaże!”.
Tak sobie myślę, że „honorowy” może również oznaczać gdzieś w okolicy drugiego dna „honorujący sondaże” w sensie okazywania sondażom szacunku. Bo coś mi się wydaje, że gdyby sondaże były inne, to i HKPBKKnPRP by się skurczył.
Adam Anuszkiewicz
15/06/2010
Szanowna Autorko podzielę się swoimi przemyśleniami z których mi wynikło:
że ten honor jest uwypuklony by osoby z komitetu nabrały cech autorytetu, który wskazuje tym którzy nie są tym autorytetem na kogo maja głosować w dniu wyborczym. Bo autorytety sądzą, że tym którzy nimi nie są brakuje rozwagi, inteligencji, wolności osobistej i umiejętności wyboru. Czują się w obowiązku tym zagubionym wskazać, by utwierdzić pod każdym względem swe panowanie i szczególność pełnionej misji. Pozdrawiam ciepło.
zart
14/06/2010
Jaki jest Tusk, kazdy widzi. Dziś na TV podsumował go gen. Petelicki. Koleś spośród amatorskich podtatusiałych piłkarzy nie umie wybrać właściwego do rządu personelu, szczególnie który potrafiłby zarządzać sytuacjami kryzysowymi. (to słowa generała – wszystkie dziedziny życia Polaków są źle zarządzane) – Stąd pasmo tragedii nad Polską, tak monstrualnych, że wszyscy zpomnieli o Rychu i Zbychu.
Zdolniejszych, jako dla siebie zagrożenie, dawno wystrzygł ( Olechowskiego, Rokitę, Płażyńskiego, Gilowską, etc. – obecnie pracuje nad marginalizacją Schetyny). Na prezydenta wypchnął ociężałego Bronka, z którego gaf oby nie wybuchła III wojna światowa. Jego głównym i jedynym programem jest nawalanka z PiS-em, bo politykę postrzega, jako mecz piłkarski. Kultura polityczna tych kumpli od piłki nigdy nie wzniosła się nad poziom bab z tradycyjnego magla, może dorastał(-li) w sąsiedztwie magla Donald? A może nawet był to biznes krewniaków?
Hegemon
14/06/2010
kminek :)
Cytujesz Kopalińskiego a powołujesz się na Michalkiewicza.
P.S.
Nadmiar lektury ? :)
Pozdrawiam
kminek
14/06/2010
Trzeba czytac Michalkiewicza :) Dzieki lekturze bardzo wzbogaca sie znajomosc wyrazow obcych :)
kminek
14/06/2010
komprador – człowiek uważany za pomocnika agenta obcych wyzyskiwaczy a. zaborców kraju; por. quisling; dawn. chiń. urzędnik cudzoziemskiego biura (np. konsulatu), służący jako pośrednik przy załatwianiu spraw lokalnych.
Bernard
14/06/2010
@kminku, co to znaczy „kompradorsko-sitwiarskiej”. Drugi człon rozumiem ale pierwszego nie.
kminek
14/06/2010
Trzeba robic lapanke „autorytetow”! Takie sa prawa zycia w demokracj kompradorsko-sitwiarskiej. Raczka ma raczke myc!
A tak apropos honorowych i moralnych „autorytetow”. Temu staremu, co widac na zalaczonym ponizej linku formalnie popieprzylo sie pod kopula. Koles nie jest formalnie nawet magistrem – a na uniwerku wystepuje jako profesor doktor habilitowany! Dzieje sie to na wydziale prawa w „panstwie prawa”!
http://pokazywarka.pl/aik03h-3/
Warto zauwazyc, ze strona ostatnio zniknela z sieci, podobnie jak profesorskie tytuly tetryka na stronach www niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Bernard
14/06/2010
Mnie urzekły tytuły informacji o HKPBKKnPRP:
Bolec.info: „Znani bolesławianie popierają Komorowskiego”
Drukowany POrtal: „Którzy bolesławianie popierają Komorowskiego?”
Zaklinanie rzeczywistości polega na tym, że np. panów Stanisława Borowskiego i Cezarego Przybylskiego (i nie tylko ich) importowano do miasta. Z tego znów można wysnuć wniosek, że bolesławian zabrakło i trzeba było dobrać popierających z przysiółków. I nie jest to wniosek dla Bronisława K. pomyślny. Sądzę, że udział w komitecie ma jednak znaczenie, bo taki np. Domrzalski Marek (sołtys sołectwa Osiecznica (Kliczków) został nagle człowiekiem znanym. Zdecydowanie brakuje mi w komitecie przedstawicieli pozostałych sołectw. Nie głosują na Bronisława K?