Reklama Get Adobe Flash player

Pięć lat

2 IV 05

Nagle składamy się głównie z wątpliwości.
Niby człowiek, a umarł nieludzko zmęczony…
Cisza nas uczy jak przemilczać dzwony.
Głębia nam się w oku roztapia ostrości.

Barw było wcześniej więcej, ale jakby spełzłych,
zblakłych na słońcu, które tu wisiało.
W świetle jupiterów martwe, stare ciało.
Bliskość czas rozdzielić na więzy i węzły,

I zostaliśmy skurczem tak głupio w pół kroku
zatrzymani. W pół biegu na dezorientację.
Z pytaniem na ustach jak jego rozgrzeszyć
z tego, że się przypatrzeć zapragnął nam z boku.
I tak bardzo zdziwieni, że może mieć rację
nawet czarne światło na przejściu dla pieszych.

 

Zobacz też:

3 total comments on this postDodaj własny
  1. Proszę

  2. ….. Pozostawienie bez komentarza wydaje się być najwłaściwszym komentarzem. I to tylko dlatego, że wszystko zostało powiedziane.
    Dzięki Bernard

  3. Niby tylko …
    a jednak aż …
    pięć lat.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

bobrzanie.pl – internetowy nietabloid © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Webkreacja:
fotopestka.pl