W Zgorzelcu wystąpi kobieta, która przywiązuje wielką wagę do tego co i jak śpiewa – to już wystarczający powód, żeby jej posłuchać. Katarzyna Groniec przedstawi kameralną formę swojego ostatniego programu Listy Julii, czyli własnej wersji piosenek nagranych w 1992 roku przez Elvisa Costello a nawiązujących do listów miłosnych zostawianych pod domem Capulettich w Veronie. Groniec sama przetłumaczyła teksty a piosenkom nadano zupełnie nowy kształt.Koncert już 27 marca w Miejskim Domu Kultury w Zgorzelcu. Początek o godzinie 19. Bilety kosztują 20 złotych.
Podczas recitalu pod tym samym tytułem Katarzyna Groniec przeobraża się w postaci autorów listów. Jedno z takich przeobrażeń widzicie na zdjęciu pochodzącym ze strony internetowej artystki. Pieśni i kreacje są poruszające. Nie warto tracić takiej okazji do myślenia, jaką będzie zgorzelecki koncert Katarzyny Groniec, choć wersja Listów Julii podczas tego występu będzie skromniejsza, pozbawiona efektownych wizualnych przeobrażeń. Tej artystki to jednak w żaden sposób nie ogranicza. Polecamy gorąco.




















Tryton
21/03/2010
Poniekąd :-)
Bernard
21/03/2010
@Tryton,
ty tak z własnych doświadczeń? : )
Tryton
20/03/2010
Taki efekt twarzy uzyskuje się poprzez ścisłe obwiązanie głowy elastycznym bandażem. Zdjęcie zrobione jest „do góry nogami”. Po zdjęciu ucisku krew napływa do głowy i „paskudny” efekt gotowy.
Ps. ślady bandaża widać na czole.
Bernard
20/03/2010
W wolnej chwili trzeba to podlinkować na forum pani Katarzyny, która się tam udziela, może ustosunkuje się do Twojego odkrycia Bruner,
Bruner
20/03/2010
Zastanawiałem się przez pewien czas, co to za facet na tym zdjeciu. To jest nietuzinkowy portret Marco Pantaniego 1970-2004 – kolarskiej legendy Italii i wielkich wyścigów :)
Dla porównania Pantani na podjeździe Giro w 1995 r.
http://blogs.mirror.co.uk/blike-cycling-blog/Pantani.jpg
kminek
19/03/2010
@baldur – Naprawde kreci Cie ta kobieta na zdjeciu? To sie nazywa gerontofilia :)
Poza tym uwaga! Skrypt java ze strony Groniec infekuje system trojanami!! Zalaczam screen z komunikatu Eseta.
http://pokazywarka.pl/dmaiva-3/
Jesli ktos to tam wchodzil bez dobrego antywirusa z ochrona browsera – ma juz prawdopodobnie system zainfekowany!
Baldur
18/03/2010
Katarzyna Groniec jest boska. Wyzwę na pojedynek każdego prócz kminka, kto waży się powtórzyć jego drwiny:-)
Baldur
18/03/2010
kminek – jeśli wolisz oglądać porno laski niż ekstra zdjęcia pięknej niezwykłej kobiety, to cóż. Szczerze współczuję.
Do tego najwidoczniej masz jakiś problem z Nowakiem.
Z tych dwóch kwestii wysnuwam taką teorię, że to, z czego właśnie wychodzisz, to niekoniecznie depresja i nie wiem, czy z tego w ogóle da się wyjść. Niemniej jednak stosowne terapie opracowane dla podwyższenia ego mogłyby dać jakiś skutek:-).
Powodzenia szczerze życzę.
kminek
18/03/2010
@Baldur – w tej kwesti bede banalny do bolu. Jesli mam ogladac kobiety, ktore wygladaja jak Bogdan Nowak – to wole kliknac na freeones i poogladac gladkie dupeczki :)
Baldur
18/03/2010
a ja sobie wszedłem na stronę:-)
Dobra rada, kminek. Jak weźmiesz ze mnie przykład, to zapomnisz, że istnieje coś takiego jak depresja. Kobieta to naprawdę piękna. A zdjęcie miażdży.
kminek
18/03/2010
@Bernard – wolę nie. Powoli wychodzę z zimowej depresji :))))
Bernard
18/03/2010
Zobacz kminku foty z tych wcieleń na stronie Groniec. I foty nie z wcieleń.
kminek
18/03/2010
Na zdjęciu jest prawie tak sexy, jak Nowak na wyblakłym afiszu. Jeszcze powinna paluszkami robić okejke – jak prawdziwy nurek :)
Bernard
16/03/2010
No piosenki są świetne a foty wcieleń pani Kasi (u niej na stronie) robią wrażenie. Niestety „Listy Julii kameralnie” to wersja okrojona z fajerwerków wizualnych. Jestem pewien jednak, że sama pani Groniec wystarczy za wszystkie fajerwerki.
Pamiętam z koncertu w Bolesławcu (dwa albo trzy lata temu) jak wielkie wrażenie zrobiła swoimi interpetacjami nawet tych pieśni, które wszyscy znają, wszyscy już zaśpiewali i zdawałoby się że nic tam już nie można wymyślić.
Agnieszka
16/03/2010
Miałam szczęście być na premierze tego recitalu, podczas ubiegłorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Wizualizacje, o których piszecie, w połączeniu z muzyką robiły naprawdę niesamowite wrażenie. Podobnie jak interpretacje samej Artystki – tak różne od medialnego wizerunku Groniec. Bo nie taka Groniec spokojna, jak ją malują w utworach, które doczekały się np. teledysków :)