Fotoreportaż z osiedla „Zakazowo”

Zrobienie poniższego mini-fotoreportażu zajęło mi około 90 sekund.

Dobrze, że tu jeszcze oddychać wolno…

——————————————————————–

DOPISEK BERNARDA:

Dodaję mój ulubiony bolesławiecki zakaz:

zakazstaw1105

 

 

19 total comments on this postDodaj własny
  1. Uważasz Hegemonie, że te tabliczki coś dają?

    Co do gołębi wydalających… Ludzie nadal karmią gołębie w Rynku, więc jeśli ptaki przestały cię nękać swoimi odchodami to przyczyna może leżeć gdzie indziej.

  2. Widocznie „ordnung” ( czy jakoś tak ) w polskim wydaniu potrzebuje takich tabliczek.
    Dla „ewentualnego” przypomnienia obywatelom.
    P.S.
    Dzięki piątej tabliczce, gołębie przestały „srać” mi na głowę, o parapetach nie wspominając :)

  3. Ho, ho, mister Czarymarski:)) Fajne:)

  4. Ot, durna baba!;) Rzeczywiście!!!
    :)))

  5. @Althea – moze to bylo tez zima i chodzilo o tafle lodu :)

  6. Tryton, przecież Bernard napisał, że to „zakaz bolesławiecki postawiony z myślą o wizycie Jezusa w mieście”:))
    A swoja drogą niezwykłe wyczucie językowe tego, kto tworzył to dzieło o stawie;)

  7. Bernard, odnośnie Twojej foty. Był chyba tylko taki Jeden co po wodzie umiał chodzić :-)

  8. na terenie zielonym zimą, jakbyście nie zauważyli ktoś położył zieloną butelkę po piwie aby oznaczyć teren zielony
    a zakaz pisania to zdecydowanie dotyczy wszystkim mieszkańców, kartki na święta od nich nie dostaniecie

  9. … i jeszcze jest pytanie, czy jeśli jest „zakaz pisania i grafiti” – to czy można by na przykład, bez konsekwencji – namalować techniką klasyczną landszaft? :)

  10. @Bernard – staw jest miodzio :) Ptactwo – cymes :) Zauważcie, że w zakazie parkowania na terenie zielonym im się nawet literówka zdarzyła – bo wypadło gdzieś „I”. Tak swoją drogą to czy zimą teren zielony jest nadal terenem zielonym? :)

  11. zakaz pisania, dotyczy całego bloku zewnątrz i wewnątrz, ciekawe… mało precyzyjne te wszystkie zakazy, do poprawy !

  12. Bruner, mogę dorzucić do tego wpisu mój ulubiony zakaz bolesławiecki postawiony z myślą o wizycie Jezusa w mieście. Fotkę znalazłem.

  13. Najbardziej podoba mi się to o boksach śmietnikowych. Po godzinach można już brykę pod wiatę śmietnika i luzik.

  14. Niestety, jesteśmy takim społeczeństwem, któremu trzeba cały czas przypominać co wolno, a czego nie wolno robić. W krajach o bardziej ucywilizowanym profilu społecznym takie tabliczki są niepotrzebne.
    Świadczy o tym butelka na ostatnim foto.

  15. Zabraniamy gwizdać, śmiać się, a nakazujemy bać się !
    Ale swoją drogą, co nie jest zabronione, jest dozwolone, czy tak ?

  16. Zakazuje się zakazywać !

  17. Rzeczywiście :)

    Tak czy inaczej – szedłem dzisiaj do osiedlowego sklepiku i… gdy minąłem 5 zakaz parsknąłem głośnym śmiechem. Później znalazłem kolejne dwa, a wcale nie jestem pewien, że na tym koniec :)

    http://bobrzanie.pl/blog/2009/07/29/letowski/nie-wolno

  18. Jak startowaliście, to Bernard zamieścił podobny artykuł pt. „Nie wolno”. Czyżby miasto zakazów?;)

1 pingback do tego wpisu
Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

bobrzanie.pl – internetowy nietabloid © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Webkreacja disena.pl
fotopestka.pl