alicja w krainie pkp

alicja w krainie pkp….. światło nadchodzi ze wschodu….więc jadę je połapać….do zobaczenia po……

 

Zobacz też:

Autor
Światłoczuły od 1974 roku. gg:2200265

 

9 total comments on this postDodaj własny
  1. Katastrofa :(

  2. Z powodów różnych na razie się wylogowuję z bobrów.
    Pozdrawiam ciepło wszystkich:)

  3. @romantique
    film to tez fotografia:))

  4. ‘czyli sumując: Jeśli nie fotografia to co….?;)))’

    …to filmowanie : )

  5. Semafor to jest ostatni z gatunku smoków. Potrafią zatrzymywać czas. Najlepsza, jak dla mnie, dziura :)

  6. Piliśmy w pociągu.. całą noc, w drodze do Archangielska. Graliśmy w karty, jedliśmy kiszoną kapustę, czosnek i krajaną w kostkę słoninę. Wołodja przegrywał. Wkurwion wyrzucił mnie z wagonu… Rano ujrzałem semafor…

  7. Wczoraj rozpoczęła się moja rytualna podróż do własnego ja. Odbywam ją co roku, kiedy nadchodzi czas. Każda wyprawa jest inna.
    Tego roku jednak przygotowywałam się do niej szczególnie troskliwie. Z wielu względów miała być przełomowa. Najważniejsza, bo tegoroczna.
    Zapakowałam do wysłużonego już plecaka wszystkie stare zdjęcia i pamiątki. Włożyłam też przeczytane dawno książki, z którymi długo nie mogłam się rozstać. Przyszedł czas na porządki.
    I nareszcie stanęłam przed otwartymi drzwiami istnienia.
    Nie zastanawiając się długo wyskoczyłam z pędzącego pociągu życia i znowu, znowu znalazłam się na swoim miejscu. Pod zamkniętym semaforem, na przystanku, gdzie zawsze jest ciepło. Usiadłam na swojej ławeczce, wyjęłam wszystko z plecaka i powoli, metodycznie zaczęłam rozpalać ogień. Nie od razu mi się udało, ale kiedy wesołe płomyczki nieśmiało lizały pierwsze kartki, bez zastanowienia wrzuciłam tam cała resztę. Bolało. Odwróciłam wzrok, kiedy jego twarz skurczyła się z gorąca. Książki, które czytałam dla niego, jak w średniowieczu były już dla mnie zakazane. Czytać je powinna inna Kobieta.
    Teraz przyszedł czas na najważniejsze – czekanie na pociąg.
    Semafor podniósł się, a ja podniosłam nareszcie głowę. Tuż obok mnie i szczątków mojej miłości wichrem przebiegł ekspres.
    Kiedy opuściłam z powrotem głowę, z ogniska nic nie pozostało. Trzeba wracać.
    Stojąc pod zamkniętym znowu semaforem byłam lekka i znowu gotowa na życie.
    Moja podróż się udała.

  8. @ Althea Dziękuje
    tak mnie jeszcze naszło w stresie jaki zawsze mam przed wyjazdem:
    ……„Fotografia jest substytutem pamięci. Potrafi utrwalić to co było, a czego już nie ma. Zdjęcia też odchodzą. Żółkną, bledną, i pewnego dnia zostaną wyrzucone na śmietnik, jeśli nie przeze mnie samego to przez innych kiedy mnie już nie będzie. Chodzi nie tylko o to, co znajdowało się przed moją camera obscura, chodzi też czasem o pamięć. Patrzę na te zdjęcia i myślę jak codzienność znika na zawsze”…….

    a mówiąc inaczej:

    D = C x (pierwiastek z F) x L
    D – średnica otworka; C – stała Rayleigh’a = 1,9; F – odległość obrazowa (ogniskowa); L – długość fali światła

    czyli sumując: Jeśli nie fotografia to co….?;)))

  9. Do zobaczenia! Powodzenia… na wschodzie. Pamiętaj o machaniu!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

bobrzanie.pl – internetowy nietabloid © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Webkreacja disena.pl
fotopestka.pl