
Glinoludy protestowały na bolesławieckim rondzie przeciwko brakowi oznakowania dojazdu na nową autostradę i z autostrady do Bolesławca. Bogdan Nowak postanowił protestować mimo tego, że oznakowanie miało być zamontowane za dwa tygodnie.
Ktoś jednak zrobił glinoludom numer i zamontował jeden drogowskaz prawdopodobnie rano, przed protestem. Bogdan Nowak wyszedł z tego obronną ręką mówiąc do kamer, że przyspieszenie montażu oznakowania to właśnie skutek protestu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie hałas, jaki zrobiły glinoludy swoim protestem, na drogowskaz poczekalibyśmy jeszcze dwa tygodnie.
Dymek jest nieco złośliwy, ale gdy kamer i mediów jest więcej niż protestujących, to intencje protestów zawsze bywają dwuznaczne.















kminek
04/09/2009
Jeśli radny Gliniak i reszta mazaków – mają dzięki nacieraniu się iłem osadowym – taką siłę sprawczą, że PYK! i się kierunkowskazy robią jak na zawołanie – to może by tak zaczęli protestować na niektórych ulicach miasta. Na początek zasugerowałbym – np. Staroszkolną, która przypomina tor dla monster trucków, czy też bliższą sercu zapewne – z racji sąsiedztwa niemal – Karola Miarki. Może jak zapowiedzą, że będą się tam smarować – że jakaś bebe wywali DZBANY to może PYK! w poniedziałek rano – świeży asfalcik. Jestem przekonany, że jak się jeszcze do tego paru, co starszych bywalców Paryskiej – zadeklaruje, że się naglini i jeszcze wywali GRATY – to na 200% wszystko zaasfaltują. Po szyję! :)
Bernard Łętowski
04/09/2009
Trytonie: http://bobrzanie.pl/blog/2009/09/02/letowski/zeby-nowak-nie-dotrzymal-slowa
Tryton
04/09/2009
Czy jako prezydent miasta, Pan Nowak też będzie siedział uciapkany w glinie?
Hegemon
04/09/2009
Po co ten pośpiech Bernard ?
Oznakowanie „ma być” : )
Cel protestu zna pewnie tylko Pan Nowak.
A swoją drogą szkoda, że nie zapowiedział „manifestacji” na autostradzie.
Może wtedy, ktoś by „wkopał” odpowiednie znaki również tam : )
Malko
04/09/2009
Protest słuszny, aczkolwiek spóźniony podobnie jak montowanie oznaczeń.
Powiedzieć jednak można: „Dobrze, że późno niż wcale”